SKANER

SKANER

NAGRODY

Wydawca „Wprost” z odznaką Piłsudskiego

Katarzyna Gintrowska i Michał M. Lisiecki celebrują zasłużone odznaczenia

Prezes PMPG Polskie Media Michał M. Lisiecki otrzymał Złotą Odznakę Honorową Instytutu Józefa Piłsudskiego w Londynie za realizację w działalności stworzonej przez niego spółki myśli Marszałka: „W każdym narodzie ceniona jest tylko jego niezależność”. W II RP 19 marca obywatele honorowali Józefa Piłsudskiego. Do tej tradycji powrócono z inicjatywy dyrektora Centralnej Biblioteki Wojskowej oraz członka zarządu Instytutu Józefa Piłsudskiego w Londynie dr. Jana Tarczyńskiego. Przypomniał on gościom zgromadzonym w CBW przesłanie Piłsudskiego: „Całe życie walczyłem o znaczenie tego, co zowię imponderabilia: jak honor, cnota, męstwo i w ogóle siły wewnętrzne człowieka”. Z kolei Jan Józef Kasprzyk – prezes Związku Piłsudczyków, rozważając sprawę duchowego testamentu Piłsudskiego, powiedział: – Mamy budować wielką, silną Rzeczypospolitą, mamy być wielcy – to jest testament Piłsudskiego. Wiceminister obrony narodowej Wojciech Fałkowski w swoim przemówieniu wskazał, że Józef Piłsudski był nie tylko „wyjątkowym politykiem oraz wyjątkowym dowódcą”, ale także „wyjątkowym i jednym z niewielu w historii Polski przywódcą narodu”. Zaapelował, by czcząc Józefa Piłsudskiego, „myśleć o Rzeczypospolitej i mówić o przywództwie narodowym”. W trakcie uroczystości w CBW przyznano m.in. medale Pro Patria oraz odznaczenia i wyróżnienia Związku Piłsudczyków RP. Złoty Krzyż Honorowy Związku Piłsudczyków RP trafił do Katarzyny Gintrowskiej, prezes Fundacji Tygodnika „Wprost”. Złotą Odznakę Honorową Instytutu Józefa Piłsudskiego w Londynie otrzymał prezes PMPG Polskie Media Michał M. Lisiecki. Jak w laudacji wskazywał Jan Józef Kasprzyk, twórca spółki „wielokrotnie miał okazję, ceniąc rzetelność i służbę prawdzie, doświadczać tego, czego doświadczali piłsudczycy”. – Mam na myśli płynięcie pod prąd, a nie z prądem. Marszałek Józef Piłsudski powiedział, że trzeba uczyć Polaków myśleć własnym mózgiem i patrzeć własnymi oczyma. Rzetelne, uczciwe dziennikarstwo to również realizacja testamentu Józefa Piłsudskiego. To uczenie myślenia własnym mózgiem i patrzenia własnymi oczyma – mówił i dodał, że Michał M. Lisiecki doświadczał tego, czego doświadczali żołnierze Marszałka, a co znalazło swój wyraz w „Pieśni Legionów” we fragmencie: „Mówili, żeśmy stumanieni, nie wierząc nam, że chcieć to móc”. – Pan prezes Lisiecki jest współczesnym dowodem, że chcieć to móc – zakończył. Przyznanie nagrody prezesowi PMPG Polskie Media, jak wskazał dr Jan Tarczyński, stanowi odstępstwo od reguł Instytutu, który nagrodę przyznaje głównie osobom mieszkającym i działającym poza granicami Polski. Dziękując za przyznane wyróżnienie, Michał M. Lisiecki powiedział, że dziennikarze, wykonując „trudną dziennikarskąmisję”, muszą kierować się uczciwością i rzetelnością. Równocześnie wskazał, że ujawnienie przez tygodnik „Wprost” afery podsłuchowej „ukazało, jak silne mamy państwo i demokrację”. – Jak bardzo Polacy potrafią kierować się rozumem i realizować nawet niespodziewane zmiany, które można odnaleźć w słowach Piłsudskiego, aby Polska była silnym narodem – podkreślił i wskazał, że media muszą pokazywać „trudną, a czasem niezrozumiałą tematykę w taki sposób, byśmy na koniec dnia decydowali wspólnie, jaka droga jest właściwa”. ML

ZMIANA

Koniec z turystyką habilitacyjną

ZDOBYTE NA SŁOWACJI HABILITACJE ORAZ PROFESURY NIE BĘDĄ JUŻ Z URZĘDU UZNAWA- NE W POLSCE. W minioną środę minister nauki Jarosław Gowin podpisał nową umowę ze Słowacją. Zgodnie z nią równoważne będą świadectwa maturalne, dyplomy ukończenia studiów wyższych i stopnie naukowe do poziomu doktora. Habilitacje i profesury będą wymagały nostryfikacji. Kilka miesięcy temu opisywaliśmy patologię, z którą od lat boryka się polska nauka. Źle skonstruowana umowa, podpisana w 2005 r., zrównała słowacki zawodowy stopień docenta z polskim stopniem naukowym doktora habilitowanego. W efekcie ok. 200 Polaków postanowiło rozwinąć swoją karierę naukową na Słowacji. Nie wybierali jednak ścieżki, która pozwoliłaby im uzyskać prawdziwą, słowacką habilitację, ale wybierali tryb zawodowy dający im tytuł docenta, który potem polskie ministerstwo uznawało za habilitację. To dlatego, że o ile wymagania do uzyskania słowackiej habilitacji są porównywalne z polskimi, to tytuł docenta można uzyskać, mając o wiele mniejszy dorobek naukowy. AG

BIEDA PRZEGRYWA

Ciemna strona olimpiady

NIE WSZYSCY BRAZYLIJCZYCY MAJĄ POWODY DO RADOŚCI Z POWODU ZBLIŻAJĄCEJ SIĘ OLIMPIADY.

Bohaterką brazylijskich mediów stała się Maria da Penha, mieszkanka jednej z faweli (dzielnic biedoty) w Rio de Janeiro. Pechem jej i ok. 600 sąsiadów z osiedla Vila Autódromo stało się to, że rząd przeznaczył to miejsce na park przed siedzibą biur mających obsługiwać olimpiadę. Problem jedynie w tym, że nakłanianym do opuszczenia domów ludziom oferowano groszowe rekompensaty albo proponowano mieszkania w gorszych warunkach. Większość zgodziła się jednak, nie wierząc w sens oporu przeciw machinie urzędniczej,która już nieraz dawała dowody, iż dzielnice biedoty traktuje jedynie jako wylęgarnię patologii i przestępczości. Da Penha, która mieszkała na Vila Autódromo od 23 lat, odrzuciła propozycję magistratu i rozpoczęła akcję nieposłuszeństwa, domagając się, by uboższych mieszkańców traktować na równi z tymi, którzy dzięki wpływom i koneksjom uzyskali godziwe odszkodowania. Popierający ją sąsiedzi zażądali, by władze wybudowały w innym miejscu osiedle, do którego mogłaby się przenieść cała wspólnota. Niestety, opór nie na wiele się zdał: w zeszły wtorek na oczach mieszkańców i dziennikarzy buldożery zrównały z ziemią dom Marii. JG

Gdzie stanie monument?

Pomnik smoleński może jednak stanąć na Krakowskim Przedmieściu. Przeciwna temu jest prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz, a to do niej należy decyzja o umiejscowieniu pomnika – swój opór tłumaczy negatywną opinią konserwatora zabytków na temat miejsca. Elżbieta Jakubiak, była szefowa gabinetu śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i była dyrektor biura prezydenta Warszawy, uważa, że pomnik smoleński stanie na Krakowskim Przedmieściu. – Dziś pozycja polityczna Hanny Gronkiewicz-Waltz jest coraz słabsza. Pani prezydent zmieni swoje stanowisko dotyczące umiejscowienia pomnika. Jeśli nie ulegnie, to jej decyzja zostanie zaskarżona – mówi Jakubiak. Jej zdaniem albo miasto, albo rząd powinien być inicjatorem powstania pomnika. I przypisuje tu kluczową rolę Magdalenie Gawin, podsekretarzowi stanu w Ministerstwie Kultury. Jakubiak dodaje: – Ministerstwo Kultury będzie miało dużą rolę w budowie pomnika. Jest jeszcze jeden argument, który zyskuje obecnie PiS w tej sprawie. Pod koniec roku zmienił się wojewoda mazowiecki, który w lutym mianował nowego mazowieckiego konserwatora zabytków Barbarę Jezierską. Chociaż to nie wojewódzki konserwator zabytków, a stołeczny wydaje opinie na temat zabytków Warszawy, to jego kompetencje są uzależnione od wojewody. Sprawę komentuje Andrzej Halicki z PO: – Wydaje mi się, że rozwiązanie, do jakiego zmierza PiS, będzie mniej zgodne z porządkiem prawnym – mówi „Wprost”. I dodaje: – Konserwator zabytków wydaje tylko opinię, decyzję i tak muszą podjąć władze Warszawy. Tylko że opinia konserwatora odbiera prezydentowi miasta uzasadnienie, dlaczego pomnik miałby nie powstać na Krakowskim Przedmieściu. Elżbieta Jakubiak komentuje: – Mimo argumentów przeciwnej strony Krakowskie Przemieście podlega renowacji. Przebudowany był na przykład skwer Hoovera. Nie znajduję argumentu, dla którego pomnik smoleński nie miałby się znaleźć na Krakowskim Przedmieściu. Ludzie sami wybrali to miejsce dla upamiętnienia śmierci ofiar. Przecież ciągle na rocznicę przychodzą pod Pałac Prezydencki i zostawiają kwiaty. Joanna Miziołek

ZŁOWIENI W SIEĆ

Polak w social media

3,419 MLD – TYLE OSÓB NA ŚWIECIE KORZYSTA JUŻ Z INTERNETU. Z tego 2,3 mld ma przynajmniej jedno konto w jakimś serwisie społecznościowym. Jeśli chodzi o Polskę, to już 26 mln naszych rodaków korzysta z sieci. 14 mln z nas ma konto na Facebooku. Takie wyniki prezentują się po badaniach, jakie agencja interaktywna We Are Social przeprowadziła na początku tego roku. Trzy czwarte spośród wszystkich użytkowników internetu w Polsce łączy się z siecią przynajmniej raz dziennie. Co piąty Polak raz w tygodniu. Pięć procent polskich internautów robi to raz w miesiącu, a zaledwie jeden procent rzadziej niż co miesiąc. Spośród portali społecznościowych liderem pozostaje Facebook. Swoje konto ma tam już 36 proc. z nas. SK

SŁODKIE ŻYCIE

Mnisi obrastają w tłuszcz

OBFITE JAŁMUŻNY I WYMUSZONY MEDYTACJAMI BRAK RUCHU STAŁY SIĘ PRZEKLEŃSTWEM BUDDYJSKICH MNICHÓW W TAJLANDII. Z badań wynika, że prawie połowa buddyjskich duchownych w tym kraju cierpi na otyłość i związane z nią choroby, takie jak nadciśnienie czy cukrzyca. Wbrew powszechnemu mniemaniu buddyjscy mnisi nie poświęcają się aż tak ascezie. Powszechną praktyką jest obchodzenie przez nich okolicznych sklepów i straganów w poszukiwaniu jałmużny. A że Tajowie są pobożnymi ludźmi, chętnie i bez ograniczeń dzielą się z duchownymi pożywieniem. Dla większości mnichów obchód ulicznych straganów jest jedyną fizyczną aktywnością, gdyż resztę dnia spędzają na medytacjach i konsumowaniu tego, co zebrali. By walczyć z plagą otyłości, rozpoczęto kampanię zachęcającą duchowieństwo buddyjskie do stosowania zrównoważonej diety i aktywnego trybu życia. Nie chodzi w niej wyłącznie o zdrowie mnichów, ale też o budżet państwa, które w Tajlandii pokrywa koszty leczenia buddyjskich duchownych. JM

DVD Z „WPROST”

Silne kobiety i amerykański złoczyńca

W TYM TYGODNIU „WPROST” MOŻNA KUPIĆ Z DWOMA FILMAMI, WYBRANYMI Z TRZECH PROPOZYCJI, NA DVD. Warto zdecydować się na historie o silnych kobietach. Bohaterka „Białej Afryki” Claire Denis nie chce poddać się przemocy. To Francuzka żyjąca w jednym z krajów Afryki (reżyserka specjalnie nie określa miejsca akcji). Kiedy wybucha wojna domowa, odmawia opuszczenia plantacji, którą prowadzi. Zupełnie inna jest siła tytułowej bohaterki „Coco Chanel”. Anne Fontaine z pomocą Audrey Tautou pokazuje narodziny legendy jednej z ikon XX w. Jeśli ktoś jednak szuka „męskiego kina”, powinien sięgnąć po „Drive Hard”. To hołd dla kina akcji: dużo akcji, trochę humoru i szybkie tempo pościgów. A w roli głównej John Cusack.

Okładka tygodnika WPROST: 12/2016
Więcej możesz przeczytać w 12/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0