Strategia opozycji totalnej

Strategia opozycji totalnej

Gra toczy się o to, by takie ugrupowania jak Platforma czy Nowoczesna dostały wsparcie z zagranicy – mówi „Wprost” eurodeputowany PiS Tomasz Poręba.

Po ultimatum dla rządu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego Platforma składa rezolucję dotyczącą Polski na forum Parlamentu Europejskiego. Zagraniczni politycy alarmują, alarmują rodzimi, może czas się zatrzymać i zawrzeć kompromis w sprawie Trybunału?

To, co robi Platforma w Parlamencie Europejskim, to dowód na to, że po pierwsze, kompletnie nie jest się w stanie pogodzić z werdyktem wyborców z listopada, a po drugie, nie ma żadnegopomysłu na to, jak funkcjonować w opozycji. Politycy PO, nakłaniając liderów grup politycznych w PE do występowania przeciwko Polsce, chociażby w formie rezolucji, pokazują bezsilność nowego leadershipu Platformy.


Z jednej strony bezsilność, z drugiej strony siła w przekonywaniu liderów europejskich. Bo przecież Grzegorz Schetyna spotkał się w sprawie rezolucji z Angelą Merkel.

I w żenujący sposób prosił o jej wsparcie w sprawie rezolucji przeciwko Polsce. Tymczasem wszystkie głosy, które dobiegają z PE, ze strony panów Schulza, Verhofstadta czy Webera, szefa EPP, w tonie troski o Polskę, są w moim przekonaniu nieautentyczne. Proszę zwrócić uwagę, że nie chodzi tu o nasz kraj, ale o to, że polskie partie, które wchodzą w skład głównych grup politycznych, przegrały wybory. Gra toczy się o to, by takie ugrupowania jak Platforma czy Nowoczesna dostały wsparcie z zagranicy. Grupa liberalna, socjalistyczna i częściowo też chadecka atakują polski konserwatywny rząd. To jest bardzo widoczna strategia grup politycznych w PE, żeby uderzać w Polskę z pozycji ideologicznych.

Kryzys konstytucyjny w Polsce trwa i prawdopodobnie trwać będzie. Nie został wymyślony jedynie dla rozgrywek politycznych.

A jak inaczej nazwać motywowaną politycznie działalność Platformy w ostatnich tygodniach? Po ogłoszeniu opinii Komisji Weneckiej premier Szydło skierowała sprawę do Sejmu, marszałek zaprosił liderów opozycji do rozmowy na temat tych rekomendacji i dokładnie w tych samych dniach mamy równoległą akcję wyjazdową polityków Platformy Obywatelskiej do Brukseli, gdzie nakłaniają do rezolucji przeciwko Polsce. Tu nie ma woli kompromisu. Taka jest strategia opozycji totalnej – Platformy, by odbudowaćswoje poparcie w Polsce i żeby rywalizować z Nowoczesną o drugie miejsce w sondażach po PiS. Wyjazdy do Brukseli i nakręcanie negatywnych dla Polski opinii, które przekuwają się później w rezolucje, jest tej strategii częścią.

Jakie będą konsekwencje dla Polski, jeśli rezolucja zostanie przyjęta przez Parlament Europejski?

Tak jak w przypadku wszystkich rezolucji Parlamentu Europejskiego, które są przyjmowane hurtowo każdego roku, ta też ma charakter rekomendacyjny, opiniotwórczy. Nie jest natomiast wiążąca. To znaczy, że rezolucja nie nakłada obowiązku, aby jej rekomendacje były natychmiast wdrażane w danym kraju. Będzie procedowana najprawdopodobniej w Parlamencie Europejskim w kwietniu. Z tego, co wiem, nie będzie przy niej debaty.

Czyli pana zdaniem działania UE w sprawie Polski nie są istotne? Bo Komisja Wenecka wydała tylko opinię, Parlament Europejski wyda jedynie rekomendację. I do obu rząd nie będzie się odnosił?

PiS odniesie się do opinii Komisji Weneckiej. Sprawa trafiła na ręce marszałka Sejmu. To w Sejmie posłowie będą rozmawiali o opinii Komisji Weneckiej. Karkołomny i samobójczy pomysł PO na odbudowanie swojej pozycji poprzez wynoszenie sprawy na forum międzynarodowe, po ośmiu złych latach jej rządów, nam służy. Nie ukrywam, że cieszę się z tego, iż sondaże Platformy, także przez tego typu akcje w Brukseli, pikują.

Ale na pewno nie cieszy się pan z tego, że opinia o Polsce na forum międzynarodowym się pogarsza.

Opinia o Polsce jest bardzo nieobiektywna i jednostronna. Często pisana przez polskich korespondentów zachodnich liberalnych mediów. Tymczasem nowe rządy w Polsce są jakościową zmianą, jeśli chodzi o poprzedników. Nowoczesna i Platforma nie mają pomysłu, jak odpowiedzieć na propozycje programowe PiS, demonstrują na ulicy i zabiegają o pomoc za granicą. To mi bardzo przypomina złe czasy Szczęsnego Potockiego, lidera Targowicy. Działania Platformy w ostatnich latach w Parlamencie Europejskim są niepokojące. Zaczęło się od zablokowania bardzo ważnego szlaku drogowego Via Carpatia przez posła Wałęsę i posłankę Piterę. Skończyło na wydarzeniach z Januszem Wojciechowskim, którego kandydatura do ETO nie została zaakceptowana także dlatego, że posłanka Thun i ponownie Pitera brutalnie atakowały go na komisji PE. Platforma funkcjonuje zgodnie z zasadą: „Nie, bo PiS. Wszystko, co związane z PiS, trzeba uwalić”. Pola do kompromisu między nami jest bardzo mało. ■

©℗ Wszelkie prawa zastrzEŻONE

Okładka tygodnika WPROST: 13/2016
Więcej możesz przeczytać w 13/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0