Bohater zimnej wojny (aktl.)

Bohater zimnej wojny (aktl.)

W szpitalu w USA, w wieku 74 lat zmarł pułkownik Ryszard Kukliński - oficer, który w 1981 r. uprzedził Amerykanów o stanie wojennym w Polsce i przekazał im inne tajemnice Układu Warszawskiego.
Żal po zgonie pułkownika wyraziła w środę administracja USA. "Rząd amerykański jest głęboko zasmucony śmiercią pułkownika Kuklińskiego. Był on człowiekiem, którzy służył sprawie wolności. Został uhonorowany w USA za swoje zasługi dla Polski i w służbie wspólnej sprawy wolności" - powiedział wyższy przedstawiciel Białego Domu zastrzegający sobie niepodawanie nazwiska. Dodał, że  "ludzie w CIA, którzy współpracowali z Kuklińskim, są zdruzgotani dowiedziawszy się o jego śmierci".

Były ambasador USA w Polsce, Richard Davis, przypomniał, że  Ryszard Kukliński w wielkim stopniu przyczynił się do poznania tajemnic wojsk Układu Warszawskiego i podkreślił, że kierowały nim motywy patriotyczne. "Niestety, niektórzy ludzie w Polsce byli bardzo okrutni w swych opiniach o nim, traktując go jak zdrajcę. A  przecież jego główną motywacją było uniknięcie wojny, której Polska byłaby największą ofiarą" - dodał Davis, który był ambasadorem w Warszawie w latach 1973-1978, czyli w okresie, gdy płk Kukliński przekazywał CIA tajne informacje.

"Jego tragedią było to, że nazywano go zdrajcą, że przyrównywano go do tych, którzy wysłali polskie wojsko, by strzelało do  polskich robotników, czy dowodzili wojskiem w czasie +Praskiej Wiosny+. On sam nigdy nie dążył do władzy, chciał służyć Polsce najlepiej, jak potrafił" - powiedział były szef Radia Wolna Europa, Zdzisław Najder. Jako "postać tragiczną" określił go też polityk ZChN, b. marszałek Sejmu Wiesław Chrzanowski.

W ocenie przewodniczącego KPN Leszka Moczulskiego, odeszła osoba ważna dla Polski, która z różnych powodów nie odgrywała takiej roli w sprawach Polski, jaką mogła i powinna odgrywać. Według Antoniego Macierewicza, pułkownikowi należy się godne miejsce w  panteonie polskich bohaterów. W tym tonie o zmarłym mówił też w  rozmowie historyk, prof. Andrzej Paczkowski.

Benjamin Weiser, autor niedawno wydanej w USA książki o  Ryszardzie Kuklińskim "Tajne życie", podkreślił, że motywy współpracy pułkownika z USA były patriotyczne, gdyż jako pierwszy dostrzegł on niebezpieczeństwo dla Polski wynikające z wojskowych planów ZSRR.

Gen. Czesław Kiszczak na wiadomość o śmierci Kuklińskiego powiedział, że jest mu przykro, jednak nie chce go oceniać.

Ryszard Kukliński służył w polskim wojsku od 1947 roku. W latach 60. pracował w Sztabie Generalnym. Jako wysoki stopniem oficer SG w 1971 r. nawiązał współpracę z CIA.

W listopadzie 1981 r. przebywający wówczas w Warszawie Kukliński, zagrożony dekonspiracją w wyniku przecieku, został wraz z żoną i dwoma synami ewakuowany przez CIA do USA. Wraz z rodziną zamieszkał pod Waszyngtonem i pisał dla CIA analizy strategii Układu Warszawskiego.

Kukliński miał przekazać Amerykanom w sumie 40 265 stron dokumentów i analiz. "Tylko pomiędzy 1973 i 1978 rokiem CIA dostała od niego 25 tys. stron. Powstało z nich 2,6 tys. raportów dla prezydenta, sekretarzy stanu i obrony, szefa sztabu USA i  innych wysokich urzędników" - napisał Weiser.

W 1984 r. Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Kuklińskiego zaocznie za "dezercję i zdradę" na karę śmierci i zarekwirował jego mienie. W 1990 r. na mocy amnestii wyrok złagodzono do 25 lat. W 1994 r. w USA w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach zginęli obaj synowie Kuklińskiego.

Rewizję nadzwyczajną na korzyść Kuklińskiego w 1995 r. wniósł I  prezes Sądu Najwyższego. W maju 1995 r. Izba Wojskowa SN podzieliła jego argumenty i uchyliła wyrok 25 lat więzienia oraz  zwróciła sprawę do uzupełnienia prokuraturze wojskowej. Przywróciła też Kuklińskiemu stopień pułkownika Wojska Polskiego.

Rok później ponownie jednak podjęto śledztwo w jego sprawie i  rozesłano za nim listy gończe. Śledztwo umorzono dopiero w 1997 r., głównie w wyniku nacisków strony amerykańskiej, gdy Polska starała się o przyjęcie do NATO. Amerykanie uważali Kuklińskiego za pierwszego polskiego oficera w NATO.

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która umorzyła śledztwo przeciw Kuklińskiemu, uznała, że podejmując współpracę z  amerykańskim wywiadem działał on w "stanie wyższej konieczności".

W 1998 r. Kukliński po raz pierwszy od 1981 r. przyjechał do  Polski. Chciał tu przyjechać ponownie. W 2002 r. mówił: "Tam się urodziłem, dla tego kraju poświęciłem większą część życia i tam chciałbym dokonać swojego żywota".

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski powiedział w środę, że jeśli rodzina pułkownika wyrazi taką wolę, to Ryszard Kukliński - jako honorowy obywatel miasta - mógłby zostać pochowany w alei zasłużonych Cmentarza Rakowickiego w Krakowie. skarżył" - dodał.

oj, em, pap

Czytaj także

 0