Z życia opozycji

Z życia opozycji

 
Młodzież Wszechpolska zdecydowanie sprzeciwiła się pochówkowi Czesława Miłosza na Skałce. Pewnie tym mocniej, że nikt ich nie pytał o zdanie. Co, swoją drogą, jest skandalem. Podejrzane typki z tych paulinów.

Lepiej jest na północy. Tam zdrowe siły narodu gromadzą się wokół Henryka Jankowskiego. Ostatnio zgromadził się przy nim Jacek Kurski, który po zaliczeniu wielu partii ustatkował się u boku LPR. I właśnie jako działacz tego ugrupowania zgłosił prałata do nagrody "zasłużony dla województwa pomorskiego". Najbardziej zasłużony jest bez wątpienia dla tamtejszych jubilerów.

W obronie Czesława Miłosza głos zabrała młodzieżówka Platformy Obywatelskiej, czyli tak zwani Młodzi Demokraci. Ich przewodniczący Jan Artymowski w wielkiej filipice zawarł myśl, że Miłosz nie potrzebuje obrońców. Dawno już nie słyszeliśmy, by jakiś polityk publicznie przyznawał się do tego, że jest niepotrzebny. Brawo Artymowski!

Nigdy nie syty łupów Jarosław Sellin, prawicowy członek Krajowej Rady Tego i Owego, rzucił się na publiczne radio. Że niby w "Sygnałach dnia" częściej występują przedstawiciele lewicy niż prawicy. Toż Danuta Waniek rozum mu chyba odebrała! Wszak "Sygnały dnia" są w czasie, kiedy biali ludzie śpią w najlepsze. Niech przed świtem wstają czerwoni.

Debiałorusinizacja TVP trwa. W jej ramach nocny program prowadzić ma Sylwester Latkowski. Program ma być obrazoburczy, szokujący, powalający i antyestablishmentowy, bo taki właśnie jest słynny reżyser filmów dokumentalnych. A tak przy okazji... Znacie chociaż jedną osobą, która wydała 12 zł na to, żeby zobaczyć jego film w kinie? My też nie.

Sąd wnerwił Andrzeja Leppera. Nieładne to zachowanie, bo najsłynniejszy polski Mulat jest chory i potrzebuje spokoju. A sąd nie wierzy i chce go na badania posłać.
- Ja jestem po klinice, przecież nie ja wystawiałem sobie zwolnienie, i po co szum robić! - stękał przewodniczący Samoobrony. Ale obiecał, że na następnej rozprawie już się stawi. Czy z rozprawy wróci z tarczą, czy na tarczy - tego nie wiadomo. Ale na pewno z Dzidą.

Aż rozdziawiliśmy gęby z podziwu, tak pięknie się Jarosław Kaczyński (PiS) przejechał po naszym zachodnim sąsiedzie. Siła ataku była tak wielka, że skojarzenie mogło być tylko jedno - łuk kurski 1943. Ale nie, przecież Kurski jest teraz w LPR.

Lech Wałęsa zdybał w Gdańsku ambasadora USA i przesłał przez niego posłanie prezydentowi Bushowi. Już niedługo dowie się on, że zniesienie wiz do USA to po obaleniu komunizmu drugi temat honorowy Wałęsy. Już niedługo były prezydent jedzie za ocean i poruszy tam niebo i ziemię, by "stosunki polsko-amerykańskie były bez wiz". Zamiast tego będą nam na granicy dawać pigułki?

Na Warszawę na czele bezrobotnych ruszył Adam Słomka. Bezrobotny od czasu jak bezrobotni nie wybrali go do Sejmu. Z tego wniosek, że bezrobocie ciągle jest za małe.
Okładka tygodnika WPROST: 36/2004
Więcej możesz przeczytać w 36/2004 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0