Prezydent wszystkich PZUjów

Prezydent wszystkich PZUjów

O tym, że "cudzesy" smakują najlepiej, wie każdy palacz papierosów, lecz nic nie dorówna przyjemności wydawania cudzych pieniędzy.
Chyba że mówimy o konsorcjum holenderskiego Eureko i BIG Banku Gdańskiego (obecnie Bank Millennium), które nie tylko miały wydać cudze, czyli należące do PZU pieniądze, ale wydać je na... dokupienie 21 proc. akcji PZU. Rewelacje byłego ministra skarbu Andrzeja Chronowskiego, którymi dziś ekscytują się dziennikarze i politycy, "Wprost" przedstawiał dawno temu. Transakcja z 2001 r. przynajmniej nie doszła do skutku. My zaś już trzy lata temu ("Wprost" nr 40/2002) pisaliśmy, że konsorcjum Eureko-BIG BG w 1999 r. również za pożyczone pieniądze kupiło pierwsze 30 proc. akcji PZU, co było niezgodne z polskim prawem ubezpieczeniowym! Dziś aferę "odkrywają" media, które jeszcze wczoraj całym sercem popierały ugodę rządu z Eureko, strasząc nas wizją przegranej przed trybunałem arbitrażowym i miliardowego odszkodowania. O ile dotychczasowi poplecznicy Eureko przejrzeli na oczy, premier Marek Belka zapewne wciąż będzie bronił projektu ugody, skoro prezydentem wszystkich PZUjów obwołał się jego patron Aleksander Kwaśniewski. Prezydent stwierdził bowiem, że Eureko przedstawiło trybunałowi arbitrażowemu "twarde dowody" na to, że kupiło akcje PZU za własne pieniądze. Skąd Kwaśniewski o tym wie, i co to w ogóle obchodzi prezydenta Polski?

Krzysztof Trębski

Czytaj także

 0