Słodki zabójca

Słodki zabójca

Ból towarzyszący rakowi trzustki jest uważany za jeden z najsilniejszych, jakie można sobie wyobrazić Daria Trafankowska, znana z serialu "Na dobre i na złe", zmarła w wieku 51 lat na raka trzustki, którego wykryto dopiero, gdy doszło już do przerzutów do wątroby. Ten sam nowotwór zabił prawnika Lecha Falandysza (61 lat) i minister zdrowia Franciszkę Cegielską (54 lata). W Polsce z powodu raka trzustki umiera prawie 4 tys. osób rocznie - większość w ciągu pół roku od postawienia diagnozy. Udaje się uratować zaledwie 2-4 proc. pacjentów, głównie dlatego, że choroba jest wykrywana zbyt późno. Jest jednak nadzieja, że u niektórych pacjentów będzie można wykryć nowotwór znacznie wcześniej. Z najnowszych badań wynika, że zwiastunem raka trzustki jest cukrzyca - jedna z najpowszechniejszych chorób występujących w krajach rozwiniętych, na którą cierpi ponad 150 mln ludzi na świecie. U osób, które mają wysoki poziom glukozy we krwi, rak trzustki występuje dwukrotnie częściej, a rak wątroby nawet czterokrotnie częściej niż u innych - wykazały badania dr Marie-Claude Rousseau z Universite de Montreal. Te wyniki, które niedawno potwierdzili specjaliści z USA, mogą zrewolucjonizować terapię nowotworów. Onkolodzy nie potrafią jeszcze zapobiegać tej wyjątkowo śmiertelnej chorobie, ale wkrótce będzie można przynajmniej określić, komu najbardziej zagraża, by w porę powstrzymać jej rozwój.
Rakotwórcza insulina
Rak trzustki atakuje z zaskoczenia - pierwsze objawy są mało uciążliwe, a jedynym dotychczas znanym czynnikiem ryzyka jest palenie papierosów. Palacze to jednak zaledwie jedna trzecia osób cierpiących na ten nowotwór. Tylko w 10 proc. przypadków można znaleźć predyspozycje genetyczne do rozwinięcia się raka trzustki.
Nie wiadomo też na razie, w jaki sposób cukrzyca prowadzi do jego powstania. Lekarze już wcześniej zauważyli jednak, że wysoki poziom glukozy we krwi uszkadza różne tkanki, prowadząc do takich powikłań, jak uszkodzenie siatkówki, miażdżyca, zaburzenia czucia czy nie gojące się owrzodzenia skóry. W cukrzycy typu II trzustka produkuje zbyt dużo insuliny - hormonu, który może wywoływać zmiany chorobowe również w innych narządach. Na udział tej substancji w powstawaniu raka wskazuje to, że nowotwór rozwija się w miejscach położonych najbliżej wytwarzających insulinę wysp trzustkowych - w głowie trzustki i w wątrobie.
"Każdy chory na cukrzycę powinien być regularnie badany, by jak najwcześniej rozpoznać raka. Wtedy są największe szanse na wyleczenie" - uważa dr Hashen El-Serag z Houston Veterans Affairs Medical Center. We wczesnym diagnozowaniu choroby może pomóc badanie białka CEACAM 1. Dr Diane Simeone z University of Michigan ustaliła, że można je wykryć we krwi osób, u których proces nowotworowy dopiero się rozpoczyna i nie doszło jeszcze do przerzutów. Dzięki takiemu testowi lekarze łatwo odróżnią raka od choroby, która go często "udaje" - przewlekłego zapalenia trzustki.

Narkotyk na nowotwory
Badania nad cukrzycą mogą pomóc w leczeniu raka trzustki. Uczeni z Georgetown University wykazali, że wzrost guzów nowotworowych hamują leki przeciwcukrzycowe z grupy glitazonów. Teoretycznie jest więc możliwe leczenie obu chorób jednocześnie, choć lekarze zastrzegają, że ta metoda nie została jeszcze gruntownie przebadana. Naukowcy szukają również nowych metod leczenia. Dotychczas stosowana chemioterapia z użyciem gemcytabiny przedłużała życie pacjentów zaledwie o kilka miesięcy. Na University of Southern California trwają testy obiecującego leku BAY 34-9006, który precyzyjnie niszczy komórki rakowe i odżywiające je naczynia krwionośne.
Dobre efekty dało też stosowanie tzw. opioidowego czynnika wzrostu (OPF) - występującej w organizmie naturalnej substancji, która hamuje wzrost guza. "Wstępne wyniki wskazują, że w ten sposób można wydłużyć życie pacjentów cierpiących na zaawansowanego raka co najmniej o kilka miesięcy. Niektórym udało się przeżyć prawie dwa lata" - mówi prof. Ian Zagon z Penn State University. Co ważne, OPF nie powoduje nieprzyjemnych skutków ubocznych związanych z chemioterapią - anemii, problemów żołądkowych, wypadania włosów czy mdłości.
Z kolei uczeni z University of Pittsburgh postanowili skłonić organizm do samodzielnej walki z chorobą. Wynaleziona przez nich szczepionka zawiera MUC1 - syntetyczny odpowiednik jednej z cząsteczek występujących na powierzchni komórek raka trzustki. Służy ona do "wyszkolenia" komórek układu odpornościowego pacjenta tak, by zaczęły atakować nowotwór.

Blokada bólu
Nowe metody leczenia są jeszcze w fazie eksperymentalnej - jeśli okażą się skuteczne i bezpieczne, będą dostępne za kilka lat. Onkolodzy mogą na razie jedynie złagodzić cierpienia chorych na raka trzustki. Ból towarzyszący tej chorobie jest uważany za jeden z najsilniejszych, jakie można sobie wyobrazić, a uskarża się na niego aż 85 proc. pacjentów. Co gorsza, leki przeciwbólowe, na przykład morfina, działają w tym wypadku słabo. Skuteczniejsza jest tzw. neurolityczna blokada splotu trzewnego (NCPB). Polega ona na wstrzyknięciu środka znieczulającego bezpośrednio do nerwów przewodzących impulsy bólowe z narządów jamy brzusznej. Metoda nie tylko okazała się dwukrotnie silniejszym środkiem przeciwbólowym niż popularne lekarstwa, ale też prawdopodobnie dwukrotnie wydłuża życie chorych.


Cynamon na cukrzycę

Cukrzyca typu I
U osób z genetyczną predyspozycją do rozwinięcia się choroby można zastosować substancje powstrzymujące układ odpornościowy przed niszczeniem wysp trzustkowych produkujących insulinę. W laboratoriach są testowane m.in. antygen liCTLA-4, syntetyczna cząsteczka ISO-1 oraz lizofilina - lek przeciwzapalny.

Cukrzyca typu II
Testy kliniczne przechodzi liraglutyd, który obniża poziom glukozy, nie wywołując zwiększenia masy ciała. Obiecujące rezultaty daje też zażywanie substancji naturalnych, takich jak cynamon i gryka.

Przeszczep wysp trzustkowych
Może trwale wyleczyć osoby z niestabilną, nie reagującą na leczenie cukrzycą (zwłaszcza typu I). Po operacji większość pacjentów nie musi wstrzykiwać insuliny. Niedawno w Japonii przeprowadzono pierwszy udany przeszczep wysp trzustkowych od żyjącej dawczyni - 56-letnia kobieta w ten sposób uratowała życie swej 27-letniej córce.
Okładka tygodnika WPROST: 8/2005
Więcej możesz przeczytać w 8/2005 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 1
  • SMUTNA IP
    Serdecznie witam. Moje spostrzeżenia są mało optymistyczne jednak chciałabym się nimi podzielić.Moja mama miała cukrzycę zdiagnozowaną ok 3 lat,brała tabletki.W zeszłym roku w lutym miała zabieg wycięcia woreczka żółciowego i wszystko teoretycznie było oki.W listopadzie miała skoki cukru od 100 do nawet 500 .Po badaniach okazało się ,że markery CA ma znacznie ponad normę.Diagnoza \"CICHY ZABÓJCA\".Nic nie mogliśmy zrobić .Zacznijmy dbać o zdrowie zanim będzie za pózno.
    <>