Centrum Kultury Islamskiej w Krakowie. Rosja w NATO. I żyli długo i szczęśliwie

Centrum Kultury Islamskiej w Krakowie. Rosja w NATO. I żyli długo i szczęśliwie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dzięki przyjaciołom dowiaduję się, że w moim Krakowie ma powstać (podobno z błogosławieństwem prezydenta miasta) Centrum Kultury Islamskiej. Kraków jest ponoć położony w prostej linii od Mekki. Wpisuje się to w ten sam poziom abstrakcji, co deklaracja prezydenta Kwaśniewskiego, który na sławetnym wykładzie w Kijowie zapewniał o poparciu dla członkostwa Rosji w NATO. Szczęśliwej drogi już czas.
No właśnie, w Krakowie szykuje się budowa wspomnianego już Centrum Kultury Islamskiej. Projekt, którego pomysłodawcą jest niejaki pan Rahim Blak, wzbudza podobno zachwyt prezydenta Krakowa, prof. Jacka Majchrowskiego oraz zacnych instytucji m.in. Goethe Institut, Uniwersytetu Jagiellońskiego i Akademii Sztuk Pięknych. Centrum miałoby powstać na Placu na Stawach, czyli niedaleko Wawelu. Brzmi to całkiem interesująco wszak nigdy za dużo wiedzy o innych kulturach i religiach. Ale czemuż to Kraków ma spotkać taki zaszczyt? Bo Kraków jest ponoć położony w prostej linii od Mekki. Cóż, na tej samej zasadzie w Mekce możnaby wybudować Centrum Myśli Jana Pawła II lub Muzeum Archidiecezji Krakowskiej. No bo przecież otwartość jest po obu stronach? Żarty żartami, ale sprawa jest poważniejsza, jeśli sobie uświadomimy, że centra islamskie istnieją już (lub mają wkrótce powstać) w Warszawie, Łodzi, Białymstoku i Poznaniu. Rozumiem Białystok, w tamtych okolicach jest najwięcej polskich muzułmanów. Ale reszta miast? Też jest w prostej linii od Mekki? A jak już powstanie centrum, to następnym krokiem będzie meczet. A jak już jest meczet w jakimś miejscu, to muzułmanie roszczą sobie prawa do tego miejsca. Dziękuję bardzo za tę obfitość, ale jeżdżąc po Bośni (przy zachowaniu proporcji) napatrzyłam się wystarczająco na pączkujące efekty "tolerancji i otwartości", w efekcie której Bośnia i Hercegowina jest teraz pierwszą republiką islamską w Europie.
Pomysł centrum jest dla mnie równie dobry jak złote myśli pana prezydenta Kwaśniewskiego, które wyartykułował (z niejakim trudem co prawda, ale ponoć po procentach mówi się prawdę) podczas sławetnego wykładu w Kijowie. Wszyscy wówczas się skoncentrowali na kondycji i wyglądzie prezydenta, co było błędem bo to wszak nic nowego. Ważne były deklaracje pana Kwaśniewskiego, czyli że np. prezydent Putin jest świetnym przywódcą, że rosyjskie sankcje na polskie towary są spowodowane złym zachowaniem Polski i że wreszcie Polska (jaka Polska, panie prezydencie? Moja na pewno nie) popiera członkostwo Rosji w NATO. Jeśli to miały być założenia polityki zagranicznej LiD, to proponuję jeszcze zaprosić do członkowstwa w Unii Europejskiej Iran, Libię i Chiny. No co, nie ma tam demokracji i poszanowania praw człowieka?
Nie wiem, dokąd to wszystko zmierza i co się wykluje z obu pomysłów/deklaracji. Pewnie jakiś bazyliszek. O morderczym spojrzeniu. Oby jednak zanim ktoś wpadnie na pomysł, by podstawić mu lusterko, nie zdołał nas uśmiercić. No chociaż i tak prędzej czy później wszyscy umrzemy. Ale marna to pociecha bo wtedy może się okazać, że np. na cmentarzach nie będzie można postawić nagrobka z krzyżem.
Ps. Nie chcę kończyć smutnym akcentem. Mam dobrą wiadomość, podobno pan Michał Wiśniewski zagroził, że w razie zwycięstwa PiS w wyborach, wyjedzie z Polski. Chyba żaden spot PiS nie jest tak chwytliwy i skuteczny jak ta groźba.

Czytaj także