Adamek24.news.pl - czyli bokser w każdej lodówce

Adamek24.news.pl - czyli bokser w każdej lodówce

„Ten nasz bokser to kiedy walczy, jutro?” „No co ty Jasiu, dopiero się obudziłeś się czy co? W kwietniu i we wrześniu” – Wiesiu jak zwykle był dobrze poinformowany, także o losach Tomasza Adamka. „No bo o nim to tyle codziennie mówią, jakby to było tuż, tuż” – ziewnął Jasiu. To prawda od kilku tygodni mogło się wydawać jakby Adamek był wszędzie. Jasiu to nawet trochę bał się otworzyć lodówkę, no ale to akurat była wina Wiesia, nie Adamka.
Rzeczywiście od wielu dni nie było dnia, by gazety, telewizja, internet, radio, czy lodówka (na której Mieciu wieszał różne zdjęcia i wycinki z gazet, żeby nie zapomnieć) nie donosiły. Sensacyjne donosy dotyczyły głównie dwóch spraw tego kto ma obijać/być obijany i miejsca.

Przeciwnik na kwiecień nie jest jeszcze znany. Kilkakrotnie sensacyjnie media donosiły, że Góral walczyć będzie z Samuelem Peterem, który kiedyś miał nawet na deskach Władimira Kliczkę i to trzy razy w jednej walce, tyle, że na koniec ją przegrał.

Jeszcze słychać było echo tej informacji, a już donosiły media, że walka w kwietniu będzie, ale z Hasimem Rahmanem, pogromcą słynnego Lennoxa Lewisa. Potem było na przemian, aż temat kwietnia popadł w zapomnienie ugodzony sensacją wrześniową.

ADAMEK kontra WŁADIMIR KLICZKO - krzyczały gazety i inne na pierwszych stronach. I to we Wrocławiu na stadionie. Karuzela zakręciła się jeszcze mocniej. Wszyscy, którzy się znają, lub nie wyrażają opinię na temat szans Polaka. Ot choćby Jasiu i Wiesiu wdali się w dyskusję. „Adamek nie ma szans” – stwierdził Wiesiu. „A właśnie, że ma” – zaprotestował Jasiu.

Niemal niezauważona przeszła wypowiedź trenera Kliczki. „Rozmawiałem z Władimirem i powiedział mi, żebym nie wierzył we wszystko co przeczytam na temat tej walki. To wygląda dziwnie” – mówił Emanuel Steward.

Adamek jednak jest pewny, za pomocą wszystkich mediów oznajmia, że w przyszłym tygodniu podpisze kontrakt.

No to na koniec jeszcze o miejscach. Adamek mówi: walka w kwietniu odbędzie się w Spodku, już jest zarezerwowany, cieszę się, że będę walczył przed polskim kibicami. Adamek mówi drugi raz: walka kwietniowa będzie jednak w Newark. Adamek mówi trzeci raz: walka będzie jednak w Spodku. Adamek mówi czwarty raz: nic nie zostanie ustalone ostatecznie, dopóki nie podpiszę kontraktu na walkę z Kliczką.

I już są cztery wielkie wiadomości, przez kolejnych kilka dni. No i jeszcze a propos walki z Ukraińcem to podobno Adamek ma zarobić 15 milionów złotych. Ale i to pewnie za chwilę może się zmienić.

A może już coś się zmieniło? Jasiu i Wiesiu pochłonięci dyskusją o szansach przegapili kilka informacji, więc może Adamek już nie walczy z Kliczką, tylko z kimś innym i nie we Wrocławiu, albo odwrotnie. Tak czy inaczej, na pewno trzeba przyznać, że nasz bokser wie o co chodzi w tym show.

„Marketingowo to on jest nie do pobicia. Zresztą tak generalnie trudno go pobić” – podsumował światowiec i piłkarz Mieciu.

Ps. Jasia i Wiesia bardzo irytuje spoufalanie się z naszymi mistrzami, które artykułują się za pomocą zdrobnień imienia Adam. Apelują więc, by nie mówić Adaś Małysz, czy Tomasz Adamek, a odpowiednio Adam Małysz i Tomasz Adam. „W końcu naszym wielkim mistrzom należy się szacunek i respekt” – napisali w  oświadczeniu, które przyczepili na lodówce z piwem, tym oczywiście co je Pan Tomasz Adam reklamuje.

Czytaj także