Dokąd ewoluują współczesne Chiny? (część II)

Dokąd ewoluują współczesne Chiny? (część II)

(Scenariusze dalszego rozwoju ustroju społeczno-gospodarczego współczesnych Chin widziane przez ich przyjaciela z daleka).
3. Nowa faza rozwoju kapitalizmu i model człowieka przez nią wykreowanego. Jak zostało wcześniej już przedstawione dzieje kapitalizmu można podzielić na fazę obejmującego okres od jego narodzin aż do końca XX wieku a ściśle do okresu kiedy udało się mu pokonać i pogrzebać konkurencyjny ustrój wobec kapitalizmu. Oczywiście taka periodyzacja musi budzić wątpliwości i dyskusje i zapewne wszyscy historycy chętnie ją oprotestują. Zwracam natomiast uwagę, że tworzenie takiej periodyzacji jest wyłącznie oparte na fazach ewolucji człowieka. W efekcie przedstawiona periodyzacja jest oparta na ważnych etapach rozwoju gatunkowego rodzaju ludzkiego inspirowanego przez kapitalistyczny ustrój społeczno-gospodarczy. Z tego punktu widzenia można uznać, że obalenie ustroju konkurencyjnego wobec kapitalizmu otworzyło przed klasami kapitalistów poszczególnych krajów nowe historycznie niespotykane dotąd szansę zmiany dotyczące organizacji produkcji i dystrybucji towarów. Pozbyli się wreszcie kapitaliści konkurencji ustrojowej, która spędzała im sen z powiek. Pod wpływem zagrożenia przez nią wręcz ustroju kapitalistycznego rozwijała dla przykładu głównie prawica reprezentująca klasę kapitalistów nie tylko rozwijała idee a wręcz praktykę społecznej gospodarki rynkowej w niektórych krajach europejskich. Gdy konkurent umarł a ściśle został łagodnie pozbawiony życia zaczęło się to wydawać kapitalistów niepotrzebne zarówno w części w tych krajów gdzie ją rozwijano jak i w skali światowej. Liczenie się z potrzebami ludzi pracy wydawało się, że przestało być konieczne. Zamiast neutralizowania zagrożeń socjalnych dochodzący coraz pełniej do władzy kapitał finansowy szczególnie kapitał finansowy w USA i Wielkiej Brytanii posługując się rozwiniętym hasłem gospodarki rynkowej (neoliberalizm) rozpoczął na szeroką skalę tworzyć jeszcze bardziej niż dotąd rozwinięty rynek, budować jego nowe zręby w skali historycznie niespotykanej. Elementy tego występowały już wcześniej, ale teraz przystąpiono do wielkiego szturmu w tym zakresie. Jego cechą charakterystyczną było wykreowanie na szeroką skalę kapitalistycznego społeczeństwa konsumpcyjnego.

Pełne funkcjonowanie gospodarki rynkowej ze wszystkimi tego konsekwencjami i wykorzystanie jej do realizacji maksymalnych zysków kapitału finansowego nastąpiło głównie w USA i Wielkiej Brytanii, ale też miało miejsce w wielu innych krajach kapitalistycznych. Wystąpiło to głównie po skutecznych ich działaniach służących obaleniu dotychczasowego ustroju w Polsce i pozostałych krajach, które przez dziesięciolecia próbowały zbudować konkurencyjny wobec kapitalizmu ustrój społeczno-gospodarczy. Oczywiście renesans liberalnej i neoliberalnej myśli ekonomicznej miał miejsce już znacznie wcześniej i to właśnie pod sztandarem neoliberalnej ekonomii jako rzekomo najlepszego modelu funkcjonowania gospodarki obalono konkurencyjny ustrój w wielu krajach. Jednakże w praktyce było trochę inaczej. Obalano te ustroje zaostrzając wyścig zbrojeń i współzawodnictwo militarne z ZSRR i innymi krajami podobnego ustroju. Nie były to jałowe groźby, ale w USA i innych krajach sowicie z kasy państwowej wspomagano rozwój produkcji służącej temu celowi. Innymi słowy ekonomia ówczesna krajów kapitalistycznych a głównie USA rozwijała się zarówno pod wpływem państwowego interwencjonizmu w ramach, którego realizowano wyścig zbrojeń napędzających koniunkturę w wielu krajach kapitalistycznych a głównie w USA, jak też na skutek rzeczywistego działania rynku, ale już wtedy mocno wspomaganego czynnikami poza ekonomicznego charakteru (słynne „dopalacze rynku” opisane dość dokładnie przez prof. W. Szymańskiego). Jak z tego wynika, wyniki współzawodnictwa międzyustrojowego nie były prostym efektem funkcjonowania czystej gospodarki rynkowej której czas miał nadejść dopiero po obaleniu znienawidzonych konkurentów ustrojowych.

Kapitalistyczne społeczeństwo konsumpcyjne budowano od dziesięcioleci w USA, Wielkiej Brytanii i wielu rozwiniętych krajach kapitalistycznych. Od dziesięcioleci nabierał znaczenia w kapitalizmie kapitał finansowy jak dominujący element klasy kapitalistów. Jednakże jego sprawcza rola w rozwoju kapitalizmu amerykańskiego, brytyjskiego i wielu innych krajów faktycznie wystąpiła z całą mocą dopiero w warunkach, gdy kapitalizm stał się jedynym istniejącym ustrojem współczesnego, globalnego świata. Wtedy społeczeństwa kapitalistyczne w USA i wielu innych krajach zaczęły nabierać dość odmiennego kształtu od kapitalistycznych społeczeństw dotychczasowych. Najważniejszym elementem tych zmian było to, że wspomniany kapitał finansowy rozpoczął swoistą akumulację pierwotną w USA i wielu innych krajach ( Zygmunt Bauman, „Koniec orgii”, Duży Format Gazety Wyborczej, 9.02.2009..) Nie występowały, bowiem już obawy, że mogą nastąpić jakieś szczególne bunty przynajmniej niektórych warstw pauperyzowanych w wyniku realizacji wspomnianej pierwotnej akumulacji. Nasiliła się też działalność zmierzająca do tego, aby gwałtownie poszerzyć rynki w poszczególnych krajach kapitalistycznych, ale głównie w USA i Wielkiej Brytanii. Aby poszerzyć rynek użyto różnego rodzaju wspomnianych dopalaczy ( Władysław Szymański, „Kryzys globalny. Pierwsze przybliżenie”. Wydawnictwo Difin, Warszawa 2009.). Zgodnie z tym terminem użytym przez W. Szymańskiego chodzi o takie oddziaływania reklamowe realizowane przy użyciu atrakcyjnych środków masowego przekazu, które powodowały gigantyczny wzrost zapotrzebowania na różne towary z reguły nie koniecznie nieodzowne dla człowieka, ale potwierdzające jego prestiżowe miejsce w społeczeństwie.
Równolegle na szeroką skalę upowszechniane zostały kredyty dawane zarówno tym, którzy byli wypłacalni, jak i tym, którzy takiej wypłacalności nie posiadali. Rozszerzając myśl W. Szymańskiego należy stwierdzić, że następuje też zmasowane oddziaływanie na społeczeństwo nie tylko w postaci wspomnianych „dopalaczy”, ale poprzez szeroko inspirowane fascynacje innym niż dotychczasowy stylem życia i innymi wartościami i ich hierarchiami. Polegało to na tym, że jako kanon udanego życia kreowano zupełnie inne wartości niż te, które wyznawało dotychczasowe społeczeństwo. Już nie rodzinna, ojczyzna, wielkie pasje poznawcze, harmonizowanie celów indywidualnych i ogólnych a korzystne przeżycie dnia dzisiejszego, maksymalne zgromadzenie odpowiedniej sumy pieniędzy, użycie, w tym zwłaszcza użycie seksualne stanowiły najcenniejsze w tym czasie lansowane wartości. Wielostronnie i szczególnie silnie lansowane wśród młodego pokolenia. W rezultacie mamy do czynienia nie tylko z rozwijaniem bezkarnie akumulacji pierwotnej i to w rozwiniętych krajach kapitalistycznego świata, ale nieodłącznie towarzyszące temu wzrastające zubożenie dużej części społeczeństwa choćby USA, oraz inspirowanie radykalnych zmian osobowych i osobowościowych w społeczeństwach rozwiniętych centrów ówczesnych czasów na czele z USA i Wielką Brytanią.

Natomiast rozwój wolnorynkowej gospodarki po likwidacji ustroju konkurencyjnego prowadził i doprowadził świat do kryzysu głębszego niż ten który wstrząsnął posadami kapitalizmu w latach 1929-33. W efekcie coraz większa liczba osób w tym wielu uczonych amerykańskich uważa, że bezkrytyczna wiara w działalność rynku i gospodarki rynkowej zadecydowała o tym kryzysie ( Ariely Dan z Uniwersytetu w Karolinie Północnej (USA) tak pisze na temat: „Dzisiaj przychodzi nam płacić horrendalną cenę za naszą niewzruszoną wiarę w „niewidzialną rękę rynku” (w:) „Schyłek tradycyjnej ekonomii”, Harvard Business Review Polska, nr 4, XII.2009-I.2011.). Największe natomiast efekty wychowawczego oddziaływania na społeczeństwo zwłaszcza w USA i Wielkiej Brytanii zaczęły wtedy dotyczyć osiągniętych rezultatów w dokonującej się ewolucji osobowej i osobowościowej głównie młodzieży amerykańskiej i brytyjskiej. Najlepszy w Polsce znawca popkultury północnoamerykańskiej wręcz uważa, że doprowadziło to do całkowitego wyeliminowania skutecznego oddziaływania wychowawczego północnoamerykańskiej rodziny i szkoły ( Zbyszko Melosik, „Kultura popularna jako czynnik socjalizacji” (w:) „Pedagogika” Podręcznik akademicki pod red. naukową Zbigniewa Kwiecińskiego i Bogdana Śliwerskiego, PWN, Warszawa 2003, t. II, s. 68-96). Uważam, że Zbyszko Melosik nie docenia natomiast tego, że największe spustoszenia moralnego w efekcie takiego oddziaływania popkultury dotyczy głównie podważenia inspiracyjnej roli państwa narodowego i to państwa będącego hegemonem świata w pewnym jej okresie (to znaczy od końca II wojny światowej do czasów współczesnych).

W sumie, więc można powiedzieć, że przewidywania młodego Karola Marksa o wyzwoleniu przez rynek demonów egoizm i aspołeczność w tych nowych okolicznościach całkowicie się tym razem potwierdziły. Inna sprawa, że dopiero pod koniec XX i na początku XXI wieku. Jeśli bowiem we wczesnych fazach rozwoju kapitalizmu rynek, co prawda kreował wspomniane demony egoizmu, co słusznie odkrył z właściwą mu przenikliwością przeanalizował K. Marks, ale głównie inspirował on jednak w tej fazie rozwoju kapitalizmu wzrost wydajności pracy oraz wzrost zainteresowań wynalazczością, a jego aspołeczne inspiracje niwelował rozwój identyfikacji narodowych kreowanych przez narodowe wspólnoty od końca XX wieku to rynek w USA, W.Brytanii i wielu innych krajach zdominował jako inspirator wszystkie inne oddziaływania na współczesnego człowieka i w efekcie człowiek tej fazy rozwoju kapitalizmu stał się i nadal staje się coraz bardziej niezdolny do zapewnienia sobie dalszego rozwoju, a zwłaszcza zaczyna być pozbawiony choćby minimum niezbędnego uspołecznienia. Źle to wróży dla dalszych losów ludzkości a przynajmniej jej części. A jak dotąd nie jest to źródło zmartwień międzynarodowych kapitalistów. Ich raduje wzrastający maksymalny zysk. A reszta nie ma znaczenia.

4. Jak i dlaczego naród chiński wszedł na konkurencyjną wobec kapitalizmu drogę rozwoju? W przeciwieństwie do mojej ojczyzny Polski i wielu krajów Europy Środkowej i Wschodniej naród chiński sam zadecydował o tym, że odrzuca kapitalistyczny ustrój i wchodzi na drogę budowy nowego konkurencyjnego wobec kapitalizmu ustroju. Jeśli chce się rozpatrzyć problem, dokąd ewoluują współczesne Chiny nie można abstrahować od faktów związanych z tą narodową decyzją Chińczyków. Realizowana była ona nie co prawda przez wybory parlamentarne a przez poparcie przez większość narodu chińskiego dla komunistycznych oddziałów zbrojnych walczących z chińskimi reprezentantami ustroju kapitalistycznego. Przy wyjaśnienia tej kwestii należy brać pod uwagę, że Chiny przez długie wieki były jednym z największych mocarstw całego ówczesnego świata. Były potęgą nad potęgami. Natomiast przez ostatnie pięć wieków przed powstaniem Chińskiej Republiki Ludowej znajdowały się w okresie głębokiego zastoju i izolacji od świata i jak gdyby w stanie apatii i głębokiego letargu. Było to związane z dominującą orientacją ideowo-moralną postępowaniem ówczesnych chińskich elit ( Jonathan Fenby, „Upadek i narodziny wielkiej potęgi”, Wydawnictwo Znak, Kraków 2009.). Elity te w sposób zadziwiający w pewnym momencie skupiły się raczej na używaniu życia niż rządzeniu krajem i dbaniem o jego dalszy mocarstwowy rozwój. Rozkoszowały się jedzeniem, seksem, masowo palono opium i haszysz i w coraz mniejszym stopniu przykładano się do sprawnego i przynoszącego postęp w kierowaniu zarządzaniu swoją wielką ojczyzną i jej poszczególnymi częściami. Historia chińskich elit w tym zakresie nie jest odosobnionym przypadkiem w dziejach świata. Jak wynika z głębokiej analizy dziejów choćby dziejów starożytnego Rzymu ( Adam Ziółkowski, „Historia Rzymu”, Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk, Poznań 2010.) upadł on pod ciosami plemion germańskich o wiele słabiej rozwiniętych pod względem rozwoju cywilizacyjnego od mieszkańców Rzymu. Upadł dlatego, że rzymskie elity były tak zaślepione w swoim egoizmie i chęci użycia że przestały łożyć niezbędne fundusze na utrzymanie potężnej dotąd rzymskiej armii. Skutek tego był oczywisty i znany.

W wyniku postępowania chińskich elit naród chiński dumny ze swojej długowiecznej mocarstwowej pozycji, swoich wielostronnych osiągnięć i sukcesów był upokarzany przez wspomniane wieki zastoju, w wyniku ekspansji na jego terytorium wielu imperialistycznych państw. Wszyscy bogaci, zamożni, silni nie omieszkali korzystać ze słabości wielkiego narodu chińskiego zamieszkującego na całym kontynencie. Penetrowali ten kontynent, wykorzystywali ludność, czerpali z tego kolonializmu potężne zyski. Nie wzięli go w całości w kolonialne jarzmo, jakieś bowiem szczątki państwowości chińskiej istniały nieprzerwanie przez całe pięć wieków, ale dominacja zewnętrznych agresorów była silna i bardzo dokuczliwa oraz upokarzająca dla narodu chińskiego. I tak dla przykładu ponad 100 lat temu Wielka Brytania, gdy chińczycy nie ulegli jej żądaniom, aby otworzyli swoje terytorium dla importu opium wydała Chinom wojnę, która zaskoczyła się zabraniem im Hongkongu. Na terytorium Chin panoszyli się Anglicy, Niemcy, Francuzi a w ostatnich dziesięcioleciach przez powstaniem ChRL też Amerykanie. Ostatni władca Chin Czang Kaj-szek był po prostu wasalem USA. Podpisał z nimi nawet traktat o szczególnych przywilejach kapitału amerykańskiego w Chinach i chińskiego w USA. Z tym, że było jasne, że Chińczycy nie mają nic pod względem kapitałowym, co mogliby wykorzystać w USA dla osiągania zysków, czego nie można powiedzieć o USA, jeśli chodzi o penetracje terytorium chińskiego.

W takich to historycznych okolicznościach Chińczycy poparli komunistów w ich walce zbrojnej na ich drodze do władzy. Pragnęli, aby w ich ojczyźnie zapanowały siły niezbrukane kolonijnymi praktykami i tworzące warunki większej samodzielności niż było to możliwe w ówczesnym świecie kapitalistycznym. Natomiast dużą samodzielność w stosunku do ZSRR i bolszewików działacze chińskiej partii zapewnili sobie od początku. J. Stalin, który śledził to, co dzieje się w Chinach szczególnie gorliwie odradzał dla przykładu chińskiemu przywódcy Mao Tse-tungowi przejmowanie władzy i zalecał raczej współdziałanie z Czang Kaj-szekiem, jego stronnictwem oraz armią. Mao nie posłuchał się rad J. Stalina i przejął władzę w Chinach w 1949 r. nie uwzględnił też stalinowskich rekomendacji obsady w nowej republice kierowniczych stanowisk w partii i rządzie ludźmi wskazanymi przez Stalina. Kierując się w tym zakresie tylko własną oceną.

Zrazu po powstaniu ChRL Komunistyczna Partia Chin zaczęła dążyć do realizacji wypróbowanych radzieckich programów industrializacji kraju – jako głównego zadania narodowego. Po niedługim jednak czasie Mao zaczął szukać innych sposobów na osiągnięcie sukcesu. Czegoż w tym zakresie nie podejmowano w poszukiwaniu narodowego sukcesu. W ramach „wielkiego skoku” próbowano realizować powszechny: amatorski wytop żelaza. Realizowano wiele innych równie egzotycznych pomysłów. Najgorszy z nich polegał na „rewolucji kulturalnej”. W ramach tej rewolucji chciano historię Chin zaczynać jakby od nowa, od zera. Uznano, że wszystko lub prawie wszystko, co dotąd stworzono było błędem, pomyłką powstałą z inspiracji ideologii wrogiej ludowi. Niszczono dzięki takiej teorii wiele wspaniałych chińskich zabytków. Dotychczasowa kadra kierownicza miała przejść swoistą „resocjalizację”. Dla przykładu mój wielki przyjaciel prof. Li Jingwen skierowany został do pracy w Pekinie jako bileter tramwajowy. Miał szczęście, bo większość osób kierowano do pracy fizycznej głównie na wsi. Los kraju został zagrożony może jeszcze bardziej niż w okresie pięciu wieków zastoju i izolacji od świata. Na szczęście w bardzo krótkim czasie. Oczywiście liczonych w chińskich wymiarach dziejowych.

5. Chiński wyłom w dotychczasowych dziejach kraju i świata. Nie bez trudów i kłopotów udało się ostatecznie Komunistycznej Partii Chin wyjść z odmętów chaosu spowodowanego „rewolucją kulturalną” i poprzednio popełnionymi błędami. Jej szczęściem było to, że faktycznie władzę w Chinach przejął Deng Xiaoping. Był to człowiek o bogatym doświadczeniu i gruntownym wykształceniu. Skierowany został już jako doświadczony działacz przez przywódcę chińskiego Mao do Francji, aby uczył się komunizmu od francuskich komunistów. Skrzętnie skorzystał z tej okazji. Zapoznał się dodatkowo głęboko z kulturą francuską i poznał świat zupełnie odległy nie tylko terytorialnie, ale ideowo od jego ojczyzny. Po powrocie do Chin został ostatecznie jednym z sekretarzy Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin. Ma w swoim życiorysie ważna polonika, która w tej prezentacji chciałbym odnotować. Gdy w połowie lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku ówczesny I Sekretarz PZPR, którym był wtedy Edward Ochap przybył na kolejny zjazd Komunistycznej Partii Chin wraz z delegacją PZPR w Polsce nasilał się głęboki kryzys. Związany był on z funkcjonowaniem modelu ustroju głęboko opartego na stalinowskich pierwowzorach rozwiązań ustrojowych. W polskiej partii dojrzewała w efekcie potrzeba głębokiej demokratyzacji kraju realizowanej pod kierownictwem PZPR. Dążono też do zmniejszenia ingerencji radzieckiej w działalność polskiej, ówczesnej władzy. Było wiadomo, że nie budzi to sympatii N.S. Chruszczowa ówczesnego przywódcy KPZR i całego ówczesnego kierownictwa radzieckiego. E. Ochap przeprowadził wiele rozmów w czasie pobytu na chińskim zjeździe partii z przywódcami chińskimi na czele z Mao Tse-tungiem, którzy popierali perspektywę zmian demokratycznych w Polsce i rozluźnienia nadmiernej podległości Polski ówczesnej radzieckiej centrali. Sami zresztą dążyli do zwiększenia swojej roli w międzynarodowym ruchu robotniczym i w wielu innych sprawach. W środku zjazdu chińskiego E. Ochap musiał opuścić ChRL i wracać do kraju. W Polsce już wtedy wrzało. Kolejne części delegacji polskiej stopniowo opuszczały Chiny. Do jednej z takich grup przyjechał na lotnisko Deng Xiaoping i wspólnie innymi przywódcami chińskimi uczestniczył w akcie wręczenia pewnej sumy dolarów dla polskiej partii od Komunistycznej Partii Chin z nadzieją, że będzie ona mogła lepiej sobie poradzić w trudnej ekonomicznie sytuacji kraju. Ale to tylko epizod peryferyjny dotyczący życia wspomnianego przywódcy chińskiego. Działo się to w czasie, w którym nie był on jeszcze dominującą postacią w Chinach, ale już bardzo ważną. Odegrał on natomiast dominującą rolę w dokonaniu przez Chiny swoistego przełomu w sposobie rozwiązywania fundamentalnych problemów ustrojowych. Przełomu, który już odegrał znaczącą rolę w dziejach świata i który otwiera szanse, aby ta rola ciągle wzrastała. Co ciągle nie jest powszechnie doceniane.

Istota tego przełomu polegała na tym, że jego głównym skutkiem było wprowadzenie Chin na drogę długotrwałego i szybkiego wręcz dynamicznego rozwoju społeczno-gospodarczego. Aby tego dokonać trzeba było być wielkim innowatorem. Mieć szerokie horyzonty intelektualne i rozwinięte zdolności innowacyjne. Historia potwierdziła, że Deng Xiaoping miał te wszystkie cechy niezbędne do dokonania wyłomu w dotychczasowej historii zarówno kapitalizmu jak i w tworzeniu nowej wersji ustrojowej konkurencyjnej wobec kapitalistycznych rozwiązań ustrojowych. Chodziło głównie o pogodzenie w sposób możliwie harmonijny dwóch dotychczasowych wykluczających się orientacji. Jednej polegającej na wykorzystaniu rynku i to w coraz większym stopniu rynku globalnego do kreowania człowieka zdolnego do dynamicznego rozwoju poszczególnych krajów, regionów świata w wyniku zapewnienia jego zdolności do osiągania wysokiej wydajności pracy, dynamicznego postępu naukowo-technicznego, powszechnej przedsiębiorczości z jednoczesnym uniknięciem w skali masowej głębokiego, wręcz dominującego opanowania ludzi przez demony egoizmu, traktujących własne interesy, głównie materialne i krótkoterminowe, jako najważniejsze. Z drugiej strony przezwyciężenia długotrwałej tradycji w ramach, której alternatywą wobec ustroju kapitalistycznego z jego rozwiniętą rolą rynku było rozwiązanie dążące do tego, aby ten rynek do maksimum ograniczyć a nawet zlikwidować i zastąpić jego rolę w rozwoju rozwiniętą funkcją państwa zwłaszcza w zakresie organizowania i kierowania gospodarką. I to gospodarki nakazowo-rozdzielczej głównie sterowanej centralistycznie przez państwo. Na dodatek rozstrzyganie tych problemów następowało w warunkach, w których było wiadomo, że we wczesnej twórczości K. Marksa traktował on rynek głównie jako promotora wspomnianych demonów egoizmu bez uwzględnienia jego roli jako inspiratora konstruktywnych właściwości człowieka zwłaszcza jego roli w kreowaniu powszechnego dążenia do wysokiej wydajności pracy i dynamicznego postępu naukowo-technicznego. Występowała jeszcze jedna komplikacja związana z faktem, że klasycy marksizmu K. Marks F. Engels wykazywali daleko idący negatywny stosunek do klasy kapitalistów i sądzili, że warunkiem osiągania pomyślnego rozwoju w dłuższej perspektywie jest konieczność całkowitego pozbawienia tej klasy posiadanej przez nią własności.

W takich to warunkach Deng Xiaoping zdecydował się na genialne rozwiązania polegające na tym, aby w okresie po zamęcie spowodowanym „rewolucją kulturalną” dokonać swoistego podsumowania dotychczasowego rozwoju ludzkości oraz faktycznie wykreować i rzeczywiście oprzeć całą działalność społeczno-gospodarcza na paradygmacie zakładającym, że warunkiem dalszego rozwoju Chin powinna być szerokie odwołanie się do rynku jako siły sprawczej dalszego rozwoju potężnego narodu chińskiego z jednoczesnym umocnieniem roli państwa kierowanego ściśle przez Komunistyczną Partię Chin ze szczególnym wykorzystaniu narodowych sukcesów w masowym uspołecznieniu jego obywateli. Deng Xiaoping chcąc uniknąć wielkich ideologicznych sporów na te trudne wręcz fundamentalne i drażliwe tematy postanowił posługiwać w swoich zachętach do podjęcia reform opartych o wspomniany paradygmat terminologią i argumentacją dość zaskakującą zwłaszcza dla osób z Europy czy Ameryki. Mówił dla przykładu, że „nieważne czy kot jest czarny czy biały, ważne żeby potrafił łapać myszy”. Oznaczało to w praktyce, że najważniejsze jest to, aby po wiekach zastoju i latach błądzenia Chiny weszły na drogę intensywnego rozwoju. Jego koncepcja tego rozwoju nie ograniczała się tylko do łączenia odbudowanej i rozwiniętej funkcji rynku i państwa wykorzystanego w pełni dla osiągnięcia zamierzonych celów.

Postawił zadanie polegające na tym, aby państwo chińskie potrafiło wykryć i wykorzystać luki i niezagospodarowane obszary w realizowanej już wtedy globalizacji przez rozwinięte kraje kapitalistyczne dla osiągnięcia własnego dynamicznego rozwoju. Postanowił ściągnąć dla realizacji takich celów kapitał zagraniczny zaczynając od ściągnięcia do Chin na szeroką skalę kapitału chińskiego zamieszkałego w diasporze, czyli poza jego terytorium. Zakładał też od początku, że Chiny nie dopuszczą do zalewu swojej ojczyzny przez kapitał zagraniczny i nie doprowadzą do pozbawienia tą drogą suwerenności Chin, oraz do zastąpienia Chińczyków w kierowaniu ich gospodarką przez zagranicznych partnerów. W efekcie od początku zachowana została w Chinach decydująca rola bankowości chińskiej a kluczowy przemysł obronny i nie tylko obronny został wyłączną domeną chińskiej, suwerennej władzy. Przyjęto też od początku zasadę, że Chiny nie sprzedają inwestorom zagranicznym ziemi, ale ją dzierżawią oraz że zagraniczny kapitał zagraniczny działa na terytorium chińskim pod kontrolą strony chińskiej nie tylko realizowana poprzez zewnętrzną funkcję kontrolną określonych chińskich organów, ale też przez obligatoryjną obecność w organach kierowniczych wszystkich zagranicznych firm odpowiednio usytuowanego przedstawiciele ChRL.

Genialność Denga Xiaopinga nie polegała na tym, że tą nową orientację niezwykle nowatorską w skali wszech czasów a nawet wszechświata osobiście wymyślił i skonkretyzował. Głównie na tym, że miał odwagę wbrew dotychczasowym schematom szukać nowej drogi rozwojowej dla swojej wielkiej ojczyzny dążąc do tego, aby połączyć na tej drodze różne historyczne doświadczenia, oraz wyciągnąć odpowiednie wnioski z długoletnich doświadczeń dwóch głównych konkurencyjnych ustrojów w XX wieku. Dotyczyło to zarówno wniosków z historii dotychczasowego kapitalizmu jak też wniosków z funkcjonowania i klęsk konkurencyjnego wobec kapitalizmu ustroju radzieckiego. W czasie moich licznych podróży do Chin prof. Li Jingwen pokazał mi bogate archiwa Chińskiej Akademii Nauk Społecznych, z których to zbiorów i ich zawartości wynikało, że od końca lat siedemdziesiątych wielka liczba uczonych specjalistów z ekonomii, ale też z wielu innych dziedzin przygotowała setki ekspertyz, w których analizowano wszystko, co ważne dla zbudowania długoterminowej strategii rozwoju Chin w ówczesnych i nadchodzących czasach. Wiele tych opracowań dotyczyło na przykład efektów kredytowania przez banki światowe rozwoju poszczególnych zwłaszcza konkurencyjnych dla ówczesnego kapitalizmu krajów. Bardzo duża część ekspertyz dotyczyła doświadczeń „azjatyckich tygrysów” w planowaniu i praktycznej realizacji ich rozwoju gospodarczego. Niektóre z tych ekspertyz dotoczyły wojen, które prowadził amerykański finansista i biznesmen George Soros z walutami takimi jak funt szterling, marka, ale szczególnie jen.
Z dużym zaciekawieniem słuchałem informacji mojego przyjaciela, dotyczących tego, co zawierały ekspertyzy dotyczące Polski, w tym zwłaszcza ekspertyzy służące przygotowywaniu Denga Xiaopinga do zbliżającej się w 1986 r. wizyty u niego Wojciecha Jaruzelskiego. ( O tej wizycie szerzej napisałem wydanej przez stronę chińską w języku polskim i chińskim książce „W ojczyźnie Chopina”, Sinopol, Warszawa 2010.)Inną ciekawą ekspertyzą było opracowanie dotyczące pułapek kredytowych, w które wpadała Polska jeszcze w okresie PRL oraz wniosków, jakie wyciągali z tego autorzy ekspertyz. Postulowali oni, aby pod żadnym pozorem nie brać dużych kredytów służących rozwijaniu chińskiej gospodarki a raczej opierać jej rozwój na zagranicznych inwestycjach skutecznie kontrolowanych zarówno od zewnątrz i wewnątrz przez państwo chińskie. Innymi słowy bardzo wiele się z tego nauczyłem. Miałem też okazję dowiedzieć się, jak wielcy przywódcy starannie przygotowują się do znaczących przedsięwzięć. Z przykrością też skonstatowałem, że ani w PRL ani w III Rzeczpospolitej nie mieliśmy i nie mamy przywódców, którzy by się w taki sposób przygotowali się do rozwiązywania problemów o historycznej doniosłości dla ich narodów. Oczywiście w efekcie tych problemów nie podejmują i nie rozwiązują w taki sposób i z takimi efektami jak prezentowany chiński przywódca i jego następcy.
Innym ważnym elementem związanym z działalnością Denga Xiaopinga był jego stosunek do intelektualnego przygotowania chińskiej kadry kierowniczej do realizacji nowatorskich zadań związanych z przygotowaniem reformy i otwarcia na świat. Jak wspominałem wielki chiński przywódca dążył raczej do tego aby swoje reformy realizować w planie pragmatycznym bez odwoływania się do wielkich sporów zwłaszcza ideologicznych. Natomiast przykładał wielką wagę do tego, aby szeroki krąg osób zainteresowanych chińskimi reformami w jego ojczyźnie otrzymał intelektualną podstawę pozwalającą im skutecznie pracować na rzecz reformy gospodarczej i otwarcia na świat. Jak informowałem wcześniej Deng Xiaoping mieszkał przez pewien okres we Francji. Swoich zainteresowań w czasie tego pobytu nie ograniczał się do poznania działalności Francuskiej Partii Komunistycznej. Szeroko interesował się kulturą francuską. Dziejami tego kraju a zwłaszcza historią Rewolucji Francuskiej z 1789 r. Nie wiem czy już wtedy myślał, że choćby zbliżona do rewolucji francuskiej rewolucja chińska będzie wymagała dokonania zmian w chińskim myśleniu po to, aby osiągnęły one znaczące sukcesy na całkowicie nowej drodze rozwoju. Natomiast jest pewne, że gdy rozpoczął swoją rewolucyjną reformę i otwarcie na świat wrócił do swoich młodzieńczych doświadczeń i zebranych wtedy informacji z okresu pobytu we Francji. Posługując się francuskim precedensu znanego pisarza i intelektualisty Diderota, postanowił wyjść naprzeciw intelektualnym potrzebom szerokiego kręgu twórców reformy i otwarcia na świat i wydać Wielką Encyklopedię Chin. Było to historyczne przedsięwzięcie. Napisał do niej wiele haseł prof. Li Jingwen i to haseł o fundamentalnym charakterze. Mój drugi przyjaciel prof. Wang Deyou nie tylko napisał wiele haseł do tej encyklopedii, ale był przez wiele lat zastępcą redaktora naczelnego całej encyklopedii i redaktorem tomu tej encyklopedii poświęconego filozofii. Już w 1996 r. poznałem osobiście prezydenta wspomnianego wydawnictwa wydającego tą encyklopedie powołanego przez Denga Xiaopinga oraz kierownika działu współpracy z zagranicą tego wydawnictwa dr Gong Li, która po śmierci jej prezydenta objęła wspomniane stanowisko jej „szefa”. Aby uświadomić rangę tego przedsięwzięcia wystarczy wspomnieć, że jeszcze za życia Denga Xiaopinga największe wydawnictwo encyklopedyczne świata kapitalistycznego Encyklopedia Britannica ukazujące się zresztą w USA zaproponowało stronie chińskiej pełne wydanie wspomnianej chińskiej encyklopedii w języku angielskim i pełne wydanie Encyklopedii Britannica w języku chińskim. Obie encyklopedie miały w pełnej ich edycji powyżej 70 tomów. Pod osobistą opieką Denga Xiaopinga wydano obie encyklopedie zarówno w języku chińskim jak i angielskim. Wspomniana encyklopedyczna przygoda dobrze charakteryzuje nowatorstwo i intelektualny rozmach Denga Xiaopinga i cieszę się, że miałem okazję przez wiele lat współpracować z tym największym w świcie fascynującym wydawnictwem. Za szczególny powód do chwały uznaję, że wydałem wspólnie z tym wydawnictwem w języku polskim „Encyklopedie chińskiej wiedzy o seksie i seksuologii” ( Encyklopedia chińskiej wiedzy o seksie i seksuologii, pod red. nauk. Zbigniewa Lwa-Starowicza i Wojciecha Pomykało, Wydawnictwo Fundacja Innowacja, Warszawa 2011). Przy okazji chciałbym poinformować uczciwie, że w trakcie wydawania tej encyklopedii prowadziłem z partnerem chińskim istotny spór o jego edytorski kształt, ale o tym w innej części tego opracowania.

Charakterystyka Denga Xiaopinga jego reformy i otwarcie na świat a zwłaszcza historia jej wdrażania w Chinach była by nie tylko nie pełna, ale wręcz dezinformująca gdyby nie przedstawić pewnego wydarzenia z nią związanego. Pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku w okresie zbliżającego się dziesięciolecia realizacji reformy i ograniczonego jeszcze szerokiego odczuwania jej skutków przez naród chiński (mimo uzyskiwania ok. 10% rocznego wzrostu PKB w Chinach) ośrodki zagraniczne na czele z USA postanowiły przerwać jej realizację i zastąpić je zupełnie odmiennymi rozwiązaniami ustrojowymi. Ośrodki te miały już wypracowaną metodę stymulowania rozwoju społeczno-ekonomicznego zwłaszcza w mojej ojczyźnie, ale też w innych krajach podobnych ustrojowo do PRL w tym też ZSRR. Istota tej stymulacji polegała na tym, aby wykorzystać wzrastające niezadowolenie społeczne w krajach w konkurencyjnym w stosunku do kapitalizmu ustroju do jego obalenia. Instrumentem takiego obalenia były z reguły podpowiadane czy jak kto woli podszeptywane projekty liberalizacji życia społeczno-politycznego danego kraju oraz namawianie jego ludności do zastąpienia gospodarki państwowej, nakazowo-rozdzielczej, centralistycznej pełną gospodarką rynkową. Realizowano ją w warunkach, w których funkcjonował ograniczony zakres swobód społeczno-politycznych we wspomnianych krajach, ale w których jednocześnie wyraźnie wzrastało niezadowolenie szerszych kręgów społecznych z dotychczasowego i ciągle pogarszającego się standardu życia większości jego obywateli. Wystarczyło w tej sytuacji wymusić wdrażanie swobód liberalnych, aby szybko można było tą sytuację wykorzystać do obalenia dotychczasowego ustroju w danym kraju. Zgodnie z długą tradycją ludzkości środowiskiem, który najlepiej nadawał się do rozpoczęcia takiego procesu destrukcji ustrojowej jeszcze raz okazali się studenci. Najłatwiej bowiem ich pozyskać i wręcz wykorzystać do ryzykownych operacji społeczno-politycznych. Najbardziej reagują oni emocjonalnie na rzeczywiste ograniczenia i niewłaściwości w życiu społeczno-politycznym występujące w danym kraju będąc efektem dotychczasowego funkcjonowania istniejącego ustroju, który rodził dość powszechne zadowolenie większości społeczeństwa danego kraju. Studenci nie są, co prawda w stanie obalić istniejącego ustroju, ale mogą skutecznie zacząć proces takiego obalania. Są z reguły prawie zawsze do tego gotowi, jeśli zostaną zachęceni i odpowiednio stymulowani przy podjęciu takich działań. Organizatorzy takich przedsięwzięć wypraktykowali ich realizacje dobrze i skutecznie w mojej ojczyźnie. Już w 1968 r. wykorzystując rzeczywiście występujący kryzys w pierwszej fazie rozwoju PRL zachęceni do tego studenci rozpoczęli w mojej ojczyźnie coraz skuteczniejszą walkę z istniejącym dotąd ustrojem. Ponieważ zgodnie z tym, co napisałem ośrodki kierownicze mojej ojczyzny nie posiadały ani programu ani umiejętności przezwyciężania narastającego kryzysu ani nie potrafiły nawet rzetelnie zdefiniować jego źródeł mieli ułatwione zadanie. Po stłumieniu ruchów studenckich kryzys w Polsce tlił się by z całą mocą wybuchnąć w 1970 r. a potem najostrzej w 1980 r.

Wydarzenia w Chinach na Placu Niebiańskiego Spokoju w 1989 r. zbiegające się czasowo z oddaniem w Polsce władzy siłom dążącym do zastąpienia dotychczasowego ustroju liberalną wersją ustroju kapitalistycznego były tylko repliką tego, co miało miejsce wcześniej w mojej ojczyźnie. Deng Xiaoping zmuszony został do ostrego a nawet chyba zbyt ostrego rozprawienia się z tymi, którzy próbowali zakłócić jego reformy i zastąpić je zupełnie inną wersją zmian ustrojowych. W przeciwieństwie jednak do W. Jaruzelskiego, który w 1980 r. też pokrzyżował plany obalenia dotychczasowego ustroju w mojej ojczyźnie nie jest za to zbyt ostro potępiany, bowiem w ostatecznym rozrachunku to on a nie Jaruzelski zapewnił wspaniałą historycznie niespotykaną perspektywę rozwojową swojej ojczyźnie. Dzieje III RP potwierdzają, że to Deng Xiaoping miał rację w sporze ze studentami i częściowo robotnikami a nie ci, którzy ten spór z władzą podjęli zarówno w Chinach, na dodatek w podobny sposób jak miało to miejsce w mojej ojczyźnie.

* Autor tego opracowania dr hab. Wojciech Pomykało informuje zainteresowanych, że specjalizuje się od wielu lat w problematyce kształtowania osobowości (traktowanej interdyscyplinarnie). W latach 1961-1989 był redaktorem naczelnym czasopisma „Wychowanie” i „Oświata i Wychowanie”. Zwolennik głębokich reform PRL pozostający w ostrym sporze na ten temat z Adamem Michnikiem i Jackiem Kuroniem (z tym ostatnim do końca jego życia pozostający w przyjaznych stosunkach). W latach 1996-2010 stworzył i kierował Wyższą Szkołą Społeczno-Ekonomiczną jedyną uczelnią w Polsce wykorzystującą na szeroką skale w procesie edukacji telewizję i internet, która wykształciła w tym okresie ponad 16 tys. studentów, głównie z warstw uboższych polskiego społeczeństwa. Uczelnia ta została zniszczona przy polski kompleks konserwatywny działający w szkolnictwie wyższym. Szerzej o autorze tego opracowania w jego pamiętniku „Pod górkę”, który będzie dostępny w najbliższych miesiącach w „Księgarni Prusa” w Warszawie, ul. Krakowskie Przedmieście 7.

Czytaj także