O władzę trzeba się bić!

O władzę trzeba się bić!

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jak mawiał przed laty prof. Balcerowicz: zwolennicy zwykle milczą, oponenci są natomiast głośni a gdyby tak wspomniany Leszek Balcerowicz wspólnie np. z Jadwigą Staniszkis, Władysławem Frasyniukiem, Jerzym Hausnerem, Andrzejem Olechowskim i Agnieszką Holland zdecydowali się przerwać milczenie i krzyczących oponentów (populistów) z PO i PiS, blokujących rozwój dobrego państwa, zechcieli nieco realnie przystrofować?
A gdyby tak Ryszard Petru, szef stowarzyszenia NowoczesnaPL i Towarzystwa Ekonomistów Polskich zechciał stanąć na czele nowoczesnej liberalno obywatelskiej formacji politycznej i zamiast milczeć stojąc nieco z boku i oglądać irracjonalne decyzje podejmowane przez Ministerstwo Finansów, Zdrowia czy Edukacji Narodowej postanowił się bić o Polskę o lepszą Polskę?! Zwolennicy staliby się głośni. Gdyby, gdyby, gdyby… gdyby to najczęstsze polskie słowo, jak śpiewał Kazik Staszewski w Plamach na Słońcu. Gdyby jednak tak się stało, to słowa Churchilla o tym aby nigdy się nie poddawać, nabrałyby współcześnie innego niż przed kilkudziesięciu laty znaczenia, innego ale również bardzo ważnego, znaczyłby, że milczący zwolennicy (reformatorzy) nie poddadzą się bez walki głośnym oponentom (populistom). Gdyby tak się stało to powstanie takiej partii byłoby najlepszym prezentem jaki otrzymałaby III Rzeczypospolita w najbliższych wyborach parlamentarnych.

Brak reform w systemie ubezpieczeń społecznych, archaiczny model edukacji, rozbudowany system przywilejów w wybranych grupach zawodowych, skomplikowany system podatkowy wraz z fiskalizmem blokującym rozwój przedsiębiorczości, legislacyjna biegunka wraz z niewydolnym systemem sądowniczym i prokuratorami nadużywającymi swoich mandatów sprawiły, że Polska znalazła się po 25 latach wolności na swoistym rozdrożu. System partyjny zakonserwował hegemonie największych politycznych (populistycznych) partii, spychając skutecznie na margines osoby, organizacje społeczne, stowarzyszenia, fundacje i  nowopowstające partie polityczne, które chciałby zmienić ów stan i zdynamizować m.in. rozwój gospodarczy Rzeczypospolitej.

Myślałem kiedyś, że nastąpiła w polityce już zmiana pokoleniowa, nie nastąpiła, że  Olejniczak, Szejna czy Napieralski stworzą nową lewicę na kształt tej brytyjskiej czy niemieckiej, nie stworzyli. Myślałem, że Kosiniak Kamysz z Jarubasem wniosą w PSL-u potrzebną świeżość w sposobie myślenie o państwie i najważniejszych jego instytucjach, nie wnieśli. Myślałem, że młodzi ‘liberałowie” z PO, Nowak, Gibała, Raś czy Szczurek zreformują newralgiczne dla funkcjonowania państwa obszary i instytucje, nie zreformowali. Dlatego gdybam, że gdyby stowarzyszenie Ryszarda Petru NowoczesnaPL zechciało przekształcić się w partię a wymienione powyżej (tylko te z samej góry) nazwiska zechciały wesprzeć swoim intelektem i empirią takie polityczne przedsięwzięcie, to byłbym swoiście szczęśliwy a partia taka, byłaby i moją partią. Tak, o władzę trzeba się bić! Obecna, sama nie abdykuje.

Czytaj także