Giertych winny porażki LPR?

Giertych winny porażki LPR?

Dodano:   /  Zmieniono: 
LPR poniosła klęskę w tegorocznych wyborach parlamentarnych - ocenił jeden z liderów partii, Zygmunt Wrzodak. Według niego, winę za zły wynik Ligi ponosi Roman Giertych, który powinien niezwłocznie ustąpić.
Według ostatnich danych z PKW z 60 proc. lokali wyborczych LPR może liczyć na 7,38 proc. poparcia i 36 mandatów.

W ocenie Wrzodaka, klęska jest tym boleśniejsza, że na kampanię wydano "duże pieniądze". "Cztery lata temu bez takich pieniędzy osiągnęliśmy lepszy wynik" - mówił. Jego zdaniem, w trakcie kampanii popełniono kardynalne błędy. Sprawa weksli, kandydatura Macieja Giertycha, promowanie tylko młodych - to tylko nieliczne z  nich - podkreślił.

"Jak Roman Giertych ma trochę honoru, powinien usunąć się w cień" - zaznaczył Wrzodak Według niego, Giertych "kierował się bardziej pobudkami politycznymi niż dobrem Polski i LPR".

Według Wrzodaka, istotną przyczyną niskiego wyniku LPR jest to, że na listach nie znalazło się wielu zasłużonych działaczy Ligi, a  w ich miejsce pojawili się młodzi ludzie, często z Młodzieży Wszechpolskiej.

"Rozżalenie w terenie jest niesamowite" - odpowiedział Wrzodak pytany, czy jest jeszcze ktoś kto myśli podobnie do niego.

Polityk LPR nie zjawił się na niedzielnym wieczorze wyborczym partii. Pytany dlaczego, mówi: "nie będę publicznie pokazywał się z Giertychem, który dba bardziej o interesy teściowej i szwagra niż działaczy Ligi".

Zapowiedział, że jeśli w ugrupowaniu nie dojdzie do zmian, on nie  znajdzie tam dla siebie miejsca. "Będę robił wszystko, by LPR miała nowy wizerunek, nową wiarygodność. Jeśli jednak będzie dochodziło do eliminowania kolejnych działaczy, to ja w takiej organizacji nie będę" - podkreślił.

Dodał, że w trakcie kampanii próbował reagować na to co się działo. "Ale każdy konflikt działał jeszcze na naszą niekorzyść" -  dodał. Kilka tygodni przed wyborami między Wrzodakiem a Giertychem doszło do konfliktu o kształt list wyborczych. Spór został wówczas zażegnany.

Zdaniem Wrzodaka, LPR obecnie powinna przestać prowadzić kampanię prezydencką na rzecz Macieja Giertycha. "Powinniśmy poprzeć któregoś z kandydatów o poglądach narodowych" - dodał. Nie chciał powiedzieć kogo ma na myśli, ale - zaznaczył - zadaniem Ligi jest nie dopuścić do tego, by prezydentem został Donald Tusk.

Wrzodak ponownie zaapelował do braci Kaczyńskich, by rozważyli możliwość stworzenia rządu z LPR, PSL oraz w "pewnym stopniu z  Samoobroną", tak by możliwa była realizacja programu PiS.

ks, pap