Ścigać prowokatorów z "Faktu"

Ścigać prowokatorów z "Faktu"

Z wnioskiem do ministra sprawiedliwości o wszczęcie postępowania karnego w związku z prowokacją dziennika "Fakt" wobec ministra rolnictwa Krzysztof Jurgiela wystąpili eurodeputowani wybrani z list LPR.
Tekst wniosku z datą 10 lutego został zamieszony na stronie internetowej Urszuli Krupy. Pod wnioskiem podpisali się jeszcze : Bogdan Pęk, Bogusław Rogalski i Witold Tomczak

"Fakt" we wtorek opisał jak jego dziennikarz podając się za  asystenta o. Rydzyka poprosił telefonicznie ministra Jurgiela o  użyczenie duchownemu samochodu, gdyż jego samochód zepsuł się. Minister zgodził się i wysłał służbowe auto na wskazane miejsce w  Warszawie.

"Dziennikarze dziennika Fakt dopuścili się prowokacji wraz ze  znieważeniem ministra Rzeczypospolitej Polskiej (...). Był to już drugi incydent z udziałem dziennikarza tej gazety, który w  ubiegłym roku podszywając się pod urząd ministra odbył wizytację w  Urzędzie Miasta Ostródy" - napisali eurodeputowani we wniosku do  ministra Zbigniewa Ziobry.

Posłowie do Parlamentu Europejskiego podkreślili, że wraz ze  znieważeniem funkcjonariusza - przedstawiciela władzy wykonawczej, doszło do naruszenia godności człowieka, gwarantowanej w  konstytucji.

"Metody stosowane przez dziennik +Fakt+ są zaprzeczeniem rzetelnego dziennikarstwa, łamią prawo i zasady etyki, a ich nadrzędnym celem jest ośmieszanie rządu Rzeczypospolitej Polskiej oraz przedstawicieli Kościoła katolickiego" - wskazali europosłowie.

"Istniejące przepisy prawne dają podstawę do stanowczej reakcji wymiaru sprawiedliwości, jednak nie są one wykorzystywane. Prowadzi to do gwałtownej erozji autorytetu państwa i osłabienia kluczowych urzędów oraz bezkarnego atakowania instytucji publicznych. Nie da się odbudować państwa bez racjonalnej ochrony rządu i instytucji państwowych" dodali.

Na wtorkową publikację "Faktu" od razu zareagował premier Marcinkiewicz, który upomniał szefa resortu rolnictwa i przeprosił "wszystkich Polaków za to, że minister Jurgiel poddał się prowokacji".

Współczucie ministrowi rolnictwa w związku z dziennikarską prowokacją wyraził o. Tadeusz Rydzyk. "Bardzo dziękuję za jego życzliwość, to świadczy o klasie człowieka, że chce pomóc potrzebującym" - powiedział duchowny w nocy z wtorku na środę w  Radiu Maryja.

Problem dziennikarskiej prowokacji nagłośnił piątkowy "Nasz Dziennik", pisząc że "dziennikarze brukowca +Fakt+ wielokrotnie wprowadzali w błąd organy państwa, podejmując próby przeprowadzenia dziennikarskich prowokacji. W konsekwencji ministerstwa uszczelniają dostęp do informacji w obawie przed wykorzystywaniem ich w niewłaściwy sposób".

Gazeta przypomina, że zgodnie z obowiązującym prawem, prowokacji mogą dokonywać funkcjonariusze policji i służb czuwających nad bezpieczeństwem obywateli. Według "ND", dziennikarze stosujący prowokację naruszają art. 24 kk, mówiący o podżeganiu w celu skierowania postępowania karnego przeciwko innej osobie.

ss, pap

Czytaj także

 0