Jeruzelski oddał krzyż

Jeruzelski oddał krzyż

Dodano:   /  Zmieniono: 
Gen. Wojciech Jaruzelski poinformował, że zwrócił prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu Krzyż Zesłańców Sybiru wraz z legitymacją. Zapowiedział, że uzasadnienie tej decyzji znajdzie się w piątkowej prasie.
Prezydent ze zrozumieniem przyjął decyzję gen. Jaruzelskiego i  tym samym zamykamy tę sprawę - w ten sposób szef Kancelarii Prezydenta Andrzej Urbański odniósł się do zwrotu odznaczenia.

Generał Jaruzelski, uzasadniając swoją decyzję o zwrocie odznaczenia, powiedział w TVN, że nie chce, aby jego osoba "stwarzała pretekst dla odgrzewania historycznych emocji i  podziałów". Jak dodał, Polsce i Polakom potrzebne jest przede wszystkim patrzenie w przyszłość.

"Dowiedziałem się, że podpis na wręczonej mi legitymacji znalazł się tam bez pańskiej wiedzy i woli" - napisał Jaruzelski do  prezydenta - Wskazany został łańcuszek odpowiedzialnych, zapowiedziano surowe konsekwencje. "Ubolewam, że powstała sytuacja może sprawiać panu prezydentowi osobistą przykrość" - dodał.

We wtorek wieczorem telewizja TVN poinformowała, że prezydent odznaczył gen. Jaruzelskiego Krzyżem Zesłańców Sybiru. Generał powiedział, że docenia gest prezydenta, że uznaje ten gest za  "wzniesienie się ponad historyczne podziały".

Rzecznik prezydenta Maciej Łopiński powiedział jednak, że  odznaczenie zostało przyznane, gdyż, jego zdaniem, "ktoś w  Kancelarii popełnił błąd".

Wniosek o przyznanie Krzyża Zesłańców Sybiru gen. Jaruzelskiemu wpłynął do Urzędu Kombatantów i Osób Represjonowanych w końcu ubiegłego roku. W lutym został przekazany do Kancelarii Prezydenta.

O przyznanie Krzyża Zesłańców gen. Jaruzelskiemu wnioskowały władze Związku Kombatantów Rzeczpospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych.

"Uważam, że tutaj nie może być żadnej wątpliwości - powiedział w środę prezes Związku gen. Wacław Szklarski. - Generał Jaruzelski odpowiadał wszystkim tym warunkom, uważaliśmy, że  powinien go dostać, i dostał".

Także w środę szef Kancelarii Prezydenta Andrzej Urbański poinformował, że prezydent wiedział, iż do Kancelarii trafił wniosek o przyznanie gen. Jaruzelskiemu odznaczenia. Ale - jak podkreślił - prezydent nie życzył sobie rozpatrywania tego wniosku przed 3 maja.

Jak tłumaczył, Lech Kaczyński chciał, żeby wniosek został rozpatrzony po tej dacie, bo 3 maja prezydent chce odznaczyć orderami te osoby, które "w latach 70. i 80. poświęciły życie na  walkę o niepodległość Polski i na walkę z gen. Jaruzelskim i jego ekipą".

Wyjaśniając, w jaki sposób doszło do przyznania gen. Jaruzelskiemu odznaczenia, Urbański podkreślił w pisemnym oświadczeniu, że "pracownicy Kancelarii Prezydenta RP, z  wieloletnim w niej stażem, wbrew woli prezydenta, a także bez wiedzy i zgody Dyrektora Biura Kadr i Odznaczeń, wpisali nazwisko generała na listę odznaczonych (listy zawierały nazwiska 1293 osób) i przekazali do podpisu prezydentowi". "Prezydent akceptował tylko postanowienia, nie zaś listy osób" - zaznaczył Urbański.

Szef Kancelarii - czytamy w tym oświadczeniu - podjął decyzję o  wyciągnięciu surowych konsekwencji - przewidzianych Kodeksem pracy - wobec osób, które dopuściły się tak rażącego naruszenia obowiązków służbowych.

Urbański pytany również w środę, czy możliwe jest, aby  odznaczenie zostało Jaruzelskiemu odebrane, odpowiedział: "nie ma  w ogóle w tej sprawie żadnej decyzji".

W środę wieczorem w programie TVP1 "Prosto w oczy" Urbański poinformował, że prezydent Kaczyński w najbliższym czasie powoła "zespół prezydenckiej rady ds. kombatantów".

Według Urbańskiego, w skład rady będą wchodzić przedstawiciele wszystkich organizacji kombatanckich, którzy "poza strukturą Kancelarii Prezydenta" będą czytali i opiniowali wnioski o  przyznanie odznaczeń.

W środę klub parlamentarny PiS zwrócił się do ministra pracy i  polityki społecznej Krzysztofa Michałkiewicza o odwołanie szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jana Turskiego. PiS wini go za wystąpienie z wnioskiem o przyznanie odznaczenia Jaruzelskiemu.

W czwartek Turski przeprosił "wszystkich Sybiraków i osobiście pana gen. Jaruzelskiego" za to, że ich martyrologia stała się -  jak pokreślił - przedmiotem utarczek politycznych i agresywnej kampanii medialnej".

Poinformował, że od ustanowienia przez Sejm RP w 2003 r. Krzyża Zesłańców Sybiru jego urząd zweryfikował i przedłożył prezydentowi ponad 30 tys. wniosków o jego nadanie.

Krzyż Zesłańców Sybiru został ustanowiony ustawą z 17 października 2003 roku jako "wyraz narodowej pamięci o obywatelach polskich deportowanych w latach 1939 -1956 na Syberię, do  Kazachstanu i północnej Rosji, w hołdzie dla ich męczeństwa oraz  wierności ideałom wolności i niepodległości".

Gen. Wojciech Jaruzelski w 1940 roku, po aneksji Litwy przez ZSRR, został zesłany wraz z rodziną na Syberię. Pracował w tajdze przy wyrębie lasów, gdzie nabawił się choroby oczu. Na zesłaniu zmarł jego ojciec i tam został pochowany.

pap, ab

 0

Czytaj także