Tusk: porozumienie "kwartetu" złe dla Polski

Tusk: porozumienie "kwartetu" złe dla Polski

Dodano:   /  Zmieniono: 
Według szefa Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska, porozumienie między PiS, Samoobroną, LPR i PSL zostanie osiągnięte. Jednak, jego zdaniem, będzie ono dla Polski niekorzystne.
"Kwartet: Jarosław Kaczyński, Andrzej Lepper, Roman Giertych, Waldemar Pawlak, wydaje mi się dość dopasowany pod względem programowym. Ale budują koalicję w oparciu o program, który jest zły dla Polski" - powiedział Tusk na konferencji w  Łodzi.

Przyznał, że nie trzyma kciuków za to, aby się to udało, ale też rozumie, że ci politycy mają prawo do budowania tej koalicji. Zdaniem Tuska, wyborcy PiS oraz prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie  są zwolennikami władzy Andrzeja Leppera w Polsce.

Lider PO, który odwiedził także Piotrków Trybunalski, powiedział tam, że nie jest sztuką wygrać wybory, ale sztuką jest po  wygranych wyborach rządzić.

"Dzisiejsze rozgoryczenie Polaków wynika z faktu, że przez siedem miesięcy liderzy zwycięskiej partii nie są w stanie doprowadzić do  sytuacji, w której wszyscy z ulga przyjmiemy komunikat, że mamy stabilność i zaczyna się spokojne rządzenie"- mówił Tusk dziennikarzom po spotkaniu z piotrkowskimi studentami i  nauczycielami akademickimi

W Łodzi, Tusk, odnosząc się do wyników najnowszych sondaży, które pokazują znaczny wzrost poparcia dla PO, ocenił że są one oznaką pewnej tendencji i potwierdzają też słuszność strategii, jaką Platforma przyjęła po ostatnich wyborach. Podkreślił, że sondaże mogą cieszyć, ale nie należy ich przeceniać.

Mówiąc o zbliżających się wyborach samorządowych, lider Platformy wskazał i zarekomendował pierwszego - jeśli chodzi o duże miasta w  Polsce - kandydata PO na prezydenta Łodzi. Jest nim b. sekretarz premiera Jerzego Buzka, obecnie wiceprezydent Zgierza 35-letni Krzysztof Kwiatkowski.

Według Tuska, szczególnie ważne będą zwycięstwa młodych ludzi na  burmistrzów i prezydentów. "Jestem przekonany, że tacy ludzie jak Kwiatkowski mogą przeciwstawić się tej złej polityce jakiej jesteśmy świadkami. Prawdziwym przełamaniem tych układów i  układzików, które także w samorządzie dławią energię Polaków będzie pokoleniowa zmiana polityków" - oświadczył.

Tusk pytany o kandydaturę Grzegorza Tuderka na szefa resortu budownictwa o czym doniosła piątkowa "Gazeta Wyborcza", stwierdził, iż nie chce mu się w to wierzyć. Jak powiedział, nie  dlatego, żeby miał jakąś miażdżącą ocenę jego kompetencji, ale  uważa, że Tuderek reprezentuje specyficzne kompetencje polityczne.

"Nie ulega wątpliwości, że ta polityczna przeszłość Tuderka (był m.in. działaczem SLD, teraz Samoobrony), to będzie apetyczny kąsek dla przeciwników PiS. Wrócą niejasności finansowe wokół spółki Telegraf i finansowania poprzedniej partii braci Kaczyńskich Porozumienia Centrum" - uważa Tusk.

pap, ab

Czytaj także

 0