Trwają rozmowy koalicyjne

Trwają rozmowy koalicyjne

Dodano:   /  Zmieniono: 
PiS chciałoby podpisać umowę koalicyjną w środę lub w czwartek, Samoobrona również. PSL zamierza podjąć decyzję dopiero w czwartek. Nadal nie ma jasnej deklaracji ze strony LPR.
Minister w Kancelarii Premiera i poseł PiS Adam Lipiński zastrzegł, że nie ma terminu granicznego, po którym koalicja nie  może zostać zawarta. Podkreślił jednak, że  "zdrowy rozsądek nakazuje", by rozmowy o koalicji zakończyły się bardzo szybko. Jego zdaniem, "granicą zdrowego rozsądku" jest środa.

Lipiński powiedział, że PiS naciska na PSL, by decyzja Stronnictwa w sprawie ewentualnego wejścia do koalicji zapadła już w środę, a nie w czwartek. Według niego, jeśli nie powstanie koalicja większościowa, politycy powinni "pójść po rozum do głowy" i zdecydować się na samorozwiązanie Sejmu.

Wiceprezes PSL Jan Bury powiedział po kolejnej rundzie rozmów z  PiS, że obie partie uzgodniły do tej pory tekst deklaracji programowej i zasady współpracy koalicyjnej. Ludowcy chcą kierować dwoma resortami - gospodarki i budownictwa.

Tymczasem szef klubu PiS Przemysław Gosiewski powiedział, że  rozmowa z PSL dotyczy ministerstwa gospodarki i udziału przedstawicieli Stronnictwa w kilku innych resortach.

W środę wieczorem zbierze się Naczelny Komitet Wykonawczy PSL, który zarekomenduje Radzie Naczelnej Stronnictwa swoje stanowisko w sprawie koalicji. Rada Naczelna ma podjąć decyzję w czwartek.

Premier Kazimierz Marcinkiewicz jest przekonany, że "początek maja musi być tym czasem, kiedy koalicja zostanie ostatecznie zawiązana". W radiowych "Sygnałach Dnia" premier podkreślił, że  koalicja PiS z Samoobroną, LPR i PSL może mieć prawie 280 głosów w  parlamencie i dzięki nim realizować program "Solidarnego państwa".

Według wiceszefa Samoobrony Janusza Maksymiuka, ani PiS, ani inni koalicjanci nie chcą odwlekać podpisania umowy koalicyjnej.

Jak powiedział Maksymiuk, rozmowy Samoobrony z PiS są już właściwie zakończone. Zaznaczył, że Samoobrona i PiS uzgodnią jeszcze ostateczną wersję deklaracji programowej (PSL wniósł bowiem swoje poprawki do deklaracji). Z kolei szefowie obu partii mają ostatecznie zatwierdzić, które resorty przypadną Samoobronie.

Szef Samoobrony Andrzej Lepper powiedział dziennikarzom, że  trzecim resortem - obok rolnictwa i pracy - który ma przypaść jego partii w rządzie koalicyjnym, będzie ministerstwo gospodarki, środowiska lub budownictwa.

Według Leppera, zasadne byłoby podzielenie resortu transportu i  budownictwa. Samoobrona byłaby wówczas zainteresowana budownictwem - powiedział. Potwierdził, że jako potencjalną kandydatkę na  ministra pracy Samoobrona rozważa Annę Kalatę - doktora ekonomii Szkoły Głównej Handlowej.

Maksymiuk podkreślił we wtorek w radiu Zet, że Samoobrona jest zainteresowana stanowiskiem sekretarza lub podsekretarza stanu w  resorcie obrony. Dodał, że dobrze by było, "gdyby nad WSI, w  zakresie przewidzianym w ustawie i przepisach, udział był koalicyjny, a nie jednej opcji".

Premier nie odpowiedział na pytanie, czy w związku z utworzeniem koalicji zwiększy się liczba resortów. Jak powiedział, już wcześniej rozważano koncepcję podziału niektórych resortów ze  względu na zakres ich pracy.

Marcinkiewicz potwierdził, że trzy tygodnie temu oddał się do  dyspozycji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. "Następnie została wobec mnie zgłoszona ponownie propozycja i na tę propozycję odpowiedziałem pozytywnie" - zaznaczył.

pap, ss, ab

 0

Czytaj także