Marcowy minister

Marcowy minister

44 procent Polaków uważa, że Andrzej Majkowski powinien się podać do dymisji. Aż 47 procent badanych sądzi, że pozostawienie go na stanowisku zaszkodzi stosunkom polsko-żydowskim Domagamy się konsekwentnego oczyszczenia partii i aparatu państwowego z syjonistów i rewizjonistów (...) nikt nam nie zamknie ust straszakiem antysemityzmu wtedy, gdy piętnujemy syjonistów i ich rasistowską ideologię" - mówił w marcu 1968 r. Andrzej Majkowski, sekretarz Związku Młodzieży Socjalistycznej.


Domagamy się konsekwentnego oczyszczenia partii i aparatu państwowego z syjonistów i rewizjonistów (...) nikt nam nie zamknie ust straszakiem antysemityzmu wtedy, gdy piętnujemy syjonistów i ich rasistowską ideologię" - mówił w marcu 1968 r. Andrzej Majkowski, sekretarz Związku Młodzieży Socjalistycznej. Dziś Majkowski, który jest podsekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta RP i odpowiada w niej za sprawy międzynarodowe, przeprasza za swe słowa. 44 proc. respondentów uważa jednak, że powinien się on podać do dymisji. Równocześnie 47 proc. badanych sądzi, że decyzja prezydenta o pozostawieniu Majkowskiego na ministerialnym stanowisku zaszkodzi stosunkom polsko-żydowskim.
Wedle prezydenta, Majkowski przez 33 lata robił wszystko, aby odkupić swe winy z przeszłości. Tyle że odkupienie winy popełnionej publicznie, powinno poprzedzić jej publiczne wyznanie. A Andrzej Majkowski "wyznawał" winę prywatnie, natomiast publicznie szybko awansował - najpierw na wiceprzewodniczącego ZMS, potem na dyplomatę PRL. Po drodze współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa. Wskutek oportunizmu ludzi pokroju Majkowskiego wielu "syjonistów" zostało z Polski wygnanych "na Synaj". Majkowski przeprosił ich dopiero po opublikowaniu jego przemówienia przez "Gazetę Polską". Prezydent Aleksander Kwaśniewski nie chciał - albo nie mógł - pozbyć się takiego współpracownika. W tej sprawie okazał się prezydentem tylko 23 proc. Polaków.

Okładka tygodnika WPROST: 13/2001
Więcej możesz przeczytać w 13/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0