Po awansie Bugała straszyła prawnikami Orlenu na Twitterze. Teraz się tłumaczy i prosi o „szansę”

Po awansie Bugała straszyła prawnikami Orlenu na Twitterze. Teraz się tłumaczy i prosi o „szansę”

Ewa Bugała
Ewa Bugała / Źródło: TVP, screen
Ewa Bugała, która z TVP przeszła do Orlenu, odpowiedziała na krytykę grożąc procesami. Po kolejnej fali negatywnych komentarzy złagodziła nieco swoje stanowisko. Przeciwnicy zarzucają jej, że intratną posadę w państwowej spółce uzyskała dzięki dziennikarstwu zaangażowanemu na rzecz jednej z opcji politycznych.

„W związku z falą nieprawdziwych informacji na mój temat kieruję do mojego biogramu na oficjalnej stronie @PKN_ORLEN. Działania mające na celu podważenie moich kompetencji i wizerunku spotkają się z odpowiednią reakcją naszych prawników” – napisała na Twitterze Ewa Bugała, która zaledwie dwa dni wcześniej objęła nowe stanowisko w państwowej spółce. Jak zauważają komentujący na portalu, tak ostre oświadczenie już na starcie swojej pracy w Biurze Komunikacji Korporacyjnej Orlenu nie wróży za dobrze nowej rzecznik prasowej spółki. Internauci piszą też, że w związku z ogromnym wzrostem zarobków Bugała mogłaby straszyć swoimi prawnikami, a nie tymi opłacanymi z pieniędzy podatników.

Drugi tweet

Po otrzymaniu wielu negatywnych komentarzy, zwłaszcza od dziennikarzy różnych redakcji, Bugała wysłała kolejnego twitta. „Mój poprzedni wpis rzeczywiście mógł zabrzmieć zbyt mocno, ale chodziło o pojawiające się groźby i oszczerstwa pod moim adresem. Kompetencje natomiast potwierdzi moja praca. Proszę zatem Państwa o szansę i czas, żebym mogła się na niej skupić. Do usłyszenia niebawem!” – napisała.

Kariera Ewy Bugały

Dziennikarka z redakcją „Wiadomości” związana była od września 2012 roku, wcześniej pracowała w TVN i TVN24. Po tym, jak szefową serwisu w 2016 roku została Marzena Paczuska, Ewa Bugała zaczęła przygotowywać polityczne materiały do głównego wydania. W połowie maja Bugała pożegnała się z redakcją „Wiadomości” i pracowała w TVP Info. Dziennikarka ze strony polityków opozycji spotykała się z zarzutami o stronniczość. Głośnym echem odbiła się sprawa prowokacji przeprowadzonej przez posłankę Nowoczesnej Joannę Scheuring-Wielgus, która postanowiła wcielić się na chwilę w rolę sejmowego reportera i „przepytać” Ewę Bugałę. Jak tłumaczyła, chciała pokazać widzom publicznej telewizji „materiał bez manipulacji”.

Biogram Ewy Bugały zamieszczony na orlen.pl

Wieloletnia dziennikarka, z Telewizją Polską związana od 2012 do 2018 roku. Ostatnio pełniła funkcję kierownika redakcji serwisów informacyjnych TVP Info, szefowej i prowadzącej autorski program „Nie da się ukryć”, a także reporterki głównego wydania „Wiadomości”. „Nie da się ukryć” był jednym z najchętniej oglądanych programów TVP Info (bardzo szybko osiągnął oglądalność na poziomie 0,5 – 1 mln), regularnie wygrywał walkę o widza z konkurencyjnymi stacjami. Gdy Ewa Bugała była kierownikiem serwisów informacyjnych TVP Info, stacja zwiększyła oglądalność nawet o 35 procent (w październiku 2017 roku względem analogicznego miesiąca ubiegłego roku).

Pierwsze autorskie materiały reporterskie Ewa Bugała przygotowała w 2012 roku, do dwóch popołudniowych wydań „Wiadomości”. W 2014 roku pracowała jako reporterka TVP Info, w 2015 roku ponownie przygotowywała materiały reporterskie do wydań „Wiadomości”(porannych i popołudniowych). W styczniu 2016 roku została reporterką głównego wydania „Wiadomości”. Funkcję kierownika redakcji serwisów informacyjnych TVP Info, a także szefowej i prowadzącej autorski program „Nie da się ukryć” pełniła od czerwca 2017 roku.

Swoją karierę zawodową zaczynała w 2010 roku. Najpierw od stażu w dziale PR firmy szkoleniowo-doradczej. Odbyła także staż w redakcji TVN24 i „Faktów TVN”. Od 2011 do 2012 roku pracowała jako redaktor w Agencji TVN (odpowiadała między innymi za montowanie materiałów wideo, a także kontakt z polskimi i zagranicznymi mediami oraz agencjami informacyjnymi – CNN, Reuters, APTN itd.). Posiada także doświadczenie w pracy jako koordynator szkoleń.

Ukończyła kierunek socjologia, o specjalizacji komunikacja w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Czytaj także:
Muzeum Auschwitz: W materiale TVP przekazano nieprawdziwą informację. Dziennikarz komentuje

Czytaj także

 17
  • Co innego jakby była z rodziny innej całkiem POrtii. Wtedy dostałaby posadę od razu prezesa ORLENU już w 2008 roku, a po wybuchy afery zostałaby zwolniona z kilkumilionową odprawą za trzy miesiące pracy. A tak to musiała nabrać doświadczenia przez dziesięć lat, wykazać się w TVN i TVPis, i ten wstrętny PIS dopiero teraz śmiał polecić ją na stanowisko pracy, na której się zna. Skandal po prostu. Tak się nie robi. To psuje POlitykę i niszczy POństwo.
    •  
      A komu tam tak żal że Bugała dostała pracę w Orlenie bo to już któryś artykuł o tym. Co we WPROST tyle nie płacą.
      • No i zaś będę musiał płacić więcej za paliwo!
        Ale Pis i tak to mały pikuś w stosunku do koalicji PO - PSL - ci to dopiero obsadzali i brali co się da i gdzie się da, tak że bez paniki mili państwo!
        •  
          pania Gugale za zaslugi wyslac na zmywak do Albionu!!! ha ha ha!
          •  
            Ewa. No ale weźże. Nie przepraszaj. Miej swoją godność i walcz w sądzie z tymi wszystkimi oszczercami, którzy twierdzą, że robotę dostałaś po znajomości za to, że dobrze nawilżałaś prezesowi. Zaraz zaraz? To musisz złożyć pozew przeciwko 95% obywateli?! :)

            Czytaj także