Rynek infrastrukturalny idzie w górę. Nadal możliwe nowe bankructwa

Rynek infrastrukturalny idzie w górę. Nadal możliwe nowe bankructwa

Rynek infrastrukturalny nadal notuje zyski
Rynek infrastrukturalny nadal notuje zyski / Źródło: Unsplash / Mike Wilson
Branża budowlana w pierwszym kwartale 2018 zanotowała kolejny wzrost. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny wyniki sektora są lepsze o niemal 22 proc. w ujęciu rok do roku. Jednak branża zaczyna zmagać się z szeregiem problemów, z których brak siły roboczej i rosnące ceny materiałów zdają się być najpoważniejszymi. Czy będzie to ostatni rok urodzaju w branży?

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w pierwszym kwartale 2018 branża budowlana w Polsce dynamicznie się rozwinęła. Jak podaje GUS produkcja budowlano-montażowa była o 21.4 proc. wyższa niż przed rokiem. W stosunku do lipca ubiegłego roku największy wzrost (21,9%) produkcji odnotowano w jednostkach, których podstawowym rodzajem działalności są roboty budowlane specjalistyczne. Wzrosty odnotowały również przedsiębiorstwa, których podstawowym rodzajem działalności jest budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej (20,6%), oraz jednostki zajmujące się wznoszeniem budynków (14,1%). Wzrostowi inwestycji sprzyjają stabilne stopy procentowe, które Rada Polityki Pieniężnej, niezmiennie utrzymuje na poziomie 1,5 proc.. Utrzymujące się na niskim poziomie stopy procentowe ułatwiają pozyskiwanie finansowania na nowe inwestycje, co wpływa na dynamikę rozwoju rynku. Jak wynika z raportu firmy doradczej EY – „Poland. The real state of real estate” – Polska jest największym rynkiem Europy Środkow-wschodniej jeśli chodzi o budownictwo mieszkaniowe. Rok 2017 był rekordowy pod kątem inwestycji w tym sektorze. Zbudowano ponad 89 tyś. nowych mieszkań, co stanowi 14,5 proc. więcej niż rok wcześniej.

Największe przeszkody

Mimo niezmiennego, wysokiego popytu na usługi firm budowlanych, coraz więcej z nich ma jednak problemy finansowe. Głównymi powodami takiego stanu są rosnące ceny materiałów budowlanych, a także utrudniony dostęp do siły roboczej. Jak przewidują ekonomiści, w tym roku można spodziewać się zwiększonej liczby upadłości. Jak wynika z raportu Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor suma zadłużeń w sektorze budowlanym sięgnęła w maju 4,57 mld złotych, a liczba zadłużonych firm ciągle rośnie. Odsetek firm budowlanych, które miały problemy finansowe w I kwartale wzrósł z 4,9 do 5,7 proc.. Zatory finansowe i przewidywane upadłości budzą wśród budowlańców wspomnienia z błędów popełnionych przy przetargach w poprzedniej perspektywie finansowej Unii Europejskiej. – Obawy ku temu są, bo scenariusz zaczyna łudząco przypominać sytuację z lat 2012 – 2015, kiedy to upadało rocznie ponad 150, a nawet i ponad 200 firm budowlanych i w cztery lata pracę straciło 90 tys. osób – powiedział dla Polska Times Rafał Bałdys-Rembowski, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

„Niedobór pracowników, a zwłaszcza wykwalifikowanej kadry, to obecnie jedna z największych barier dla rozwoju branży budowlanej w Polsce. Głównych przyczyn tej sytuacji należy upatrywać w imponującej dynamice przyrostu nowych inwestycji w ostatnich latach, który sprawił, że możliwości przerobowe sektora budowlanego nie są wystarczające. Dodatkowo negatywny wpływ na dostępność pracowników miało zniesienie przez Unię Europejską wiz dla obywateli Ukrainy, powodujące utrudnienia z uzupełnieniem kadry fachowcami zza naszej wschodniej granicy. Niż demograficzny natomiast nie ma istotnego wpływu na deficyt pracowników w sektorze”. – Mówi dla Wprost Marcin Mosz, p.o. Prezesa Zarządu Polnord SA

Przeciętne ceny materiałów i usług budowlanych w okresie od stycznia do maja, według GUS, wzrosły o średnio 2 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2017 roku. Szacuje się, że ze względu na trudne uwarunkowania, dynamika wzrostu rynku będzie niższa niż w roku ubiegłym.

„W ostatnim półroczu duży popyt na rynku materiałów budowlanych spowodował problemy z ich dostępnością, które przełożyły się na zwiększenie ich cen, a to kolei doprowadziło do wzrostu kosztów generalnego wykonawstwa. Jednocześnie wzrost cen mieszkań nie równoważy obecnie wyższych kosztów usług budowlanych, co powoduje, że deweloperzy mogą rewidować swoje plany sprzedażowe i wstrzymywać się z decyzjami dotyczącymi realizacji nowych projektów, których rozpoczęcie wiązałoby się z ryzykiem braku lub zbyt niskiej rentowności”. –komentuje p.o. Prezesa Polnord SA

Mimo to, sektor będzie stanowił 10 proc. zakładanego wzrostu PKB. Po raz pierwszy w historii sektor budowlany przekroczy poziom 200 mld zł. Rok 2017 wpisywał się także w trend panujący niezmiennie od 2013 roku. Po raz kolejny GUS zanotował wzrost średniej ceny lokali. W stosunku do roku poprzedniego ceny mieszkań wzrosły o 3,8%. To właśnie w 2013 roku nastąpiło odbicie po trzyletnim okresie gwałtownych spadków.

Zmiana struktury rynku

Najbliższe lata będą stały pod znakiem zmieniającej się struktury rynku nieruchomości. Wpływ na to będzie miało kilka czynników. Po pierwsze, inwestowanie w nieruchomości nadal stanowi jeden z najbardziej opłacalnych, i stabilnych sposobów na zagospodarowanie kapitału. Stopy procentowe pozostające na niskim poziomie, ruchy demograficzne oraz zapowiadane zmiany w prawie najmu potwierdzają słuszność takich inwestycji. Po drugie, wpływ na rynek będzie miał kończący się program Mieszkanie dla Młodych. Prawdopodobnie wpłynie to w sposób znaczący na zwiększenie zapotrzebowania na tańsze mieszkania o małym metrażu oraz mieszkania z drugiego obiegu. Powinno się to także przełożyć na wzrost zainteresowania mieszkaniami pod wynajem. Ponadto, rosnące ceny inwestycji wynikające z wysokich cen materiałów, utrudnionym dostępem do siły roboczej, oraz malejącej podaży na nowe grunty inwestycyjne, będą się przekładać na rosnące koszty inwestycji, a co za tym idzie, ceny mieszkań.

/ Źródło: GUS

Czytaj także

 0

Czytaj także