Hotele w ofensywie. Moda na model condo zauważalna

Hotele w ofensywie. Moda na model condo zauważalna

Hotel PURO w Krakowie
Hotel PURO w Krakowie / Źródło: design-milk.com
Liczba nowych pokoi hotelowych w Trójmieście wzrośnie do 2020 r. o ponad 40 proc. w stosunku do obecnej podaży, to samo dotyczy Łodzi i popularnych miejscowości pasa nadmorskiego - Kołobrzegu czy Świnoujścia, wynika z raportu "Rynek hoteli i condohoteli 2018" przygotowanego przez Emmerson Evaluation.

– Znaczna część nowych inwestycji powstaje na Wyspie Spichrzów, która w związku z trwającą rewitalizacją jest jednym z najintensywniej rozwijających się obszarów Gdańska. Powstają tam nie tylko klasyczne projekty hotelowe, ale także condohotelowe oraz obiekty z apartamentami wakacyjnymi. W tej chwili hotele na Wyspie Spichrzów oferują ponad tysiąc pokoi, co stanowi prawie 20 proc. całkowitej bazy pokoi hotelowych w Trójmieście. Gros przygotowywanych inwestycji w pasie nadmorskim to obiekty, które działać będą w formule condo. Stają się one coraz popularniejsze, ponieważ z punktu widzenia dewelopera takie przedsięwzięcia pozwalają na uzyskanie wyższej marży niż w przypadku tradycyjnych projektów deweloperskich. – powiedział prezes Emmerson Evaluation Dariusz Książak, cytowany w komunikacie.

Z kolei inwestycje realizowane w Łodzi to częściej hotele indywidualne, niezrzeszone pod międzynarodową siecią hotelową lub działające w ramach lokalnych, mniejszych sieci. W związku z realizacją projektu Nowego Centrum Łodzi oraz realizacją wielu przedsięwzięć zarówno biurowych, jak i mieszkaniowych, eksperci Emmerson Evaluation spodziewają się, że większość nowych hoteli pojawi się w dzielnicy Śródmieście, podano również.

– Dużym wzrostem oferty pokoi hotelowych na koniec 2020 r. będzie mógł pochwalić się także Śląsk, w tym głównie Katowice i Gliwice, gdzie baza pokoi hotelowych wzrośnie o ok. 25 proc. w porównaniu do obecnej podaży. Natomiast o ponad 20 proc. wzrośnie liczba pokoi hotelowych w rejonie pasa górskiego. – czytamy dalej.

Warszawa łapie zadyszkę

Dotychczasowy lider - Warszawa, pod koniec 2020 r. nie będzie już w czołówce najszybciej rozwijających się rynków. W stolicy eksperci Emmerson Evaluation przewidują do tego czasu ok. 20 proc. wzrost liczby pokoi hotelowych. Dzielnice, które najbardziej wzbogacą się o nowe hotele, to Mokotów, Wola (ok. tysiąc nowych pokoi w obu lokalizacjach) oraz Śródmieście (ponad 800 nowych pokoi).

– Kumulacja inwestycji w rejonach, które stanowią zagłębia biurowe, wskazuje, iż oferta nowych obiektów skierowana będzie głównie do klientów biznesowych i pracowników korporacji odwiedzających stolicę w celach służbowych. Nadpodaż powierzchni biurowych, która obserwowana jest od pewnego czasu w granicach mokotowskiego Służewca, powoduje, iż budynki, które pierwotnie miały funkcjonować jako biura, są przekształcane na hotele. – wskazał prezes Emmerson Evaluation.

We Wrocławiu podaż pokoi hotelowych na koniec 2020 r. zwiększy się o również o ok. 20 proc. W Poznaniu liczba pokoi hotelowych wzrośnie, według szacunków Emmerson Evaluation, co najmniej o 17 proc. w porównaniu do obecnej podaży, a w Krakowie o ponad 10 proc.

Nadchodzi spowolnienie

Prognozy rozwoju do 2020 r. dla większości najważniejszych rynków hotelowych polskich miast, są nadal pozytywne. Analiza średniego tempa przyrostu miejsc noclegowych w hotelach na koniec 2017 r. pokazuje jednak, że przyrost nowych inwestycji na rynku hotelowym nieco spowalnia. Jeszcze w 2016 r. współczynnik CAGR wyniósł 6,34 proc., podczas gdy na koniec 2017 r. już tylko 5,71 proc. Może to być pierwszy symptom nadchodzącego spowolnienia na polskim rynku hotelowym, podano także.

– Pomimo że inwestycji w segmencie hotelowym nadal przybywa, to są one efektem decyzji podjętych przez inwestorów rok czy dwa lata temu. Część bardziej doświadczonych deweloperów oraz sieci hotelowych z pewnością już teraz selekcjonuje lokalizacje pod nowe obiekty z większą rozwagą niż kilka lat wcześniej. Wydaje się, że, mimo iż na rynku na razie nie widać oznak załamania, to koniunktura minęła już swój szczytowy punkt i wchodzimy w fazę spowolnienia rozwoju. – stwierdził Książak.

W ciągu trzech kwartałów 2018 r. najwięcej nowych obiektów pojawiło się w Warszawie (20,5 proc. wzrostu względem 2017 r.), Krakowie (8,5 proc.) i Trójmieście (7,6 proc.), podano także.

– Na przestrzeni ostatnich kilku lat na polskim rynku hotelowym utrzymywała się bardzo dobra koniunktura. Rosnące z roku na rok statystyki dotyczące liczby turystów polskich i zagranicznych oraz obłożenia pokoi hotelowych potwierdzały, że Polska jest dobrym wyborem dla inwestorów. Nie bez powodu w naszym kraju pojawiło się lub wznowiło swoją działalność wiele znanych na całym świecie brandów hotelowych. –powiedział prezes Emmerson Evaluation.

Baza hotelowa znacznie powiększyła się także w Krakowie oraz Trójmieście - odpowiednio o 8,5 proc. i 7,6 proc. Wzrost o 6,9 proc. nastąpił we Wrocławiu, a o 6,5 proc. na Śląsku, tj. w Katowicach i na terenie Gliwic. Niewiele mniejszy przyrost (6,3 proc.) Emmerson Evaluation odnotował w rejonie pasa górskiego, tj. w Zakopanem, Karpaczu, Beskidach. Natomiast jedne z mniejszych wzrostów miały miejsce w Poznaniu, Łodzi oraz w pasie nadmorskim - Kołobrzegu, Świnoujściu i Półwyspie Helskim - odpowiednio o 3,4 proc., 3,2 proc. oraz 2,8 proc., wskazano również.

Ryzyko nadpodaży

Według Emmerson Evaluation, ryzykowne dla branżowych podmiotów może stać się inwestowanie w lokalizacjach, które w ostatnim okresie zaliczają najbardziej dynamiczny przyrost podaży.

– Rynek, nie będąc w stanie wchłonąć tak wysokiej liczby obiektów, będzie stawał się coraz bardziej wymagający dla potencjalnych inwestorów. Można spodziewać się odwrócenia obserwowanych trendów wzrostowych, jeżeli chodzi o wykorzystanie miejsc noclegowych oraz wskaźniki ADR (średnia dzienna cena) i RevPAR (średni przychód z jednego dostępnego pokoju). – podsumował Książak.

Czytaj także

 0