Szykuje się potężna fala protestów. Zobacz, kto chce strajkować

Szykuje się potężna fala protestów. Zobacz, kto chce strajkować

Protest
Protest / Źródło: FreeImages.com
Brak wypłat 500+, zagrożony eksport polskiego mięsa, sparaliżowane prokuratury i sądy, w których nie wydawane są wyroki. To nie scenariusz nowego filmu katastroficznego, tylko niezwykle prawdopodobna wizja Polski na najbliższe miesiące.

W pojedynku rząd vs nauczyciele jest 1:0. Ale wygrana runda nie oznacza zwycięstwa w całej walce. Bo do narożnika, po znokautowanych belfrach, już czekają kolejni sparingpartnerzy. A ich skomasowany atak może całkowicie sparaliżować kraj i codzienne życie Polaków.

W zeszłym tygodniu protest rozpoczęli fizjoterapeuci. Chcą takich samych podwyżek, jakie dostały pielęgniarki i położne, czyli 1,6 tys. zł brutto. Zaczęli od masowego oddawania krwi, za co przysługuje dzień wolny. Później był strajk włoski, przez co pacjenci musieli dłużej czekać na wizytę. „Jak to nie pomoże, planujemy rozpocząć głodówkę i brać zwolnienia lekarskie” – mówią. Po nich w kolejce do strajku ustawili się już diagności laboratoryjni. Żądają podwyżki o 1,5 tys.

Strajkować chcą też listonosze. Mówią, że mają dość tak żenująco niskich zarobków i domagają się podwyżek. Jednocześnie Poczta Polska od dłuższego czasu zmaga się z problemem w pozyskiwaniu nowych pracowników. Nic dziwnego. Miesiąc temu cały internet obiegła oferta pracy: Poszukiwany był dyspozycyjny listonosz z orzeczeniem o niepełnosprawności oraz własnym samochodem. Stawka: Minimalna krajowa oraz karta Multisport.

- Poczta Polska jest największym w kraju pracodawcą. Zarazem jednak wszyscy pocztowcy, z którymi rozmawiałam w różnych miastach, mówią jednym głosem. Są sfrustrowani i bezsilni. Za swoje zaangażowanie otrzymują lekceważenie. Za lata poświęcenia, jakie oddają przedsiębiorstwu, chcą godnego wynagrodzenia. Wszyscy dostają podwyżki, są wprowadzane rożne programy z „+” i tylko pocztowcy zarabiają ciągle tak samo mało – pisze w swojej petycji do Rządu Maria Matysek ze Związku Zawodowego Kierowców i Pracowników Poczty Polskiej.

Pójść na noże z rządem chce też Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna.

Co ciekawe, wszyscy ci ludzie nawet nie marzą o obecnych zarobkach nauczycieli. Są jednak na tyle zdesperowani, że jeśli się razem dogadają, to zrobią w naszym kraju polski shutdown.

Więcej o powodach strajku, planach kolejnych grup zawodowych i tym, jak się to może skończyć dla rządu przeczytasz w najnowszym numerze „Wprost”.

Okładka tygodnika WPROST: 20/2019
Całość dostępna jest w 20/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także