Megakomuna mi się marzy. (część 1.)

Megakomuna mi się marzy. (część 1.)

Kosmos. Gdzie jest początek, a gdzie koniec w kosmosie? Czy są granice czegoś, co w codziennym pojmowaniu nazywamy czymś „przed”, czymś „po” albo „za”? A jeśli są, to w jaki sposób zakreśla się je w tej nieogarniętej ludzkim umysłem przeogromnej czasoprzestrzeni?... Tak, kosmos to wolność przyszłości dzisiaj bowiem zamknięta jest jeszcze w ludzką niemoc.
Internet. Gdy myślę o kosmosie, to w pewnym sensie kojarzy mi się on z bezgranicznym Internetem. Tenże bowiem w dzisiejszych czasach daje bezkresne przestworza ogromnych możliwości a więc i wolności. Niestety, tylko wtedy, kiedy nie jest ograniczany ludzką regulacją. Tu jednak podobieństwa się urywają. Bardzo łatwo bowiem określić, ba nawet zatrzasnąć drzwi granic w internetowej przestrzeni. Podobnie jest i z innymi wolnościami w eterze, jeśli dotarł tam człowiek.

Eter. Od dziesiątek lat emitujemy fale niosące kiedyś na przykład dziwek, potem obraz, teraz dane, za chwilę może i zapachy… Dzisiaj już niemalże nie ma granic dla swobodnej emisji w eterze wszystkiego, co byśmy chcieli przekazać innym. Już nie tylko telefonia, radio, czy telewizja, ale przede wszystkim wszechobecny Internet, otwierają nam ciągle nowe możliwości. To wspaniałe, ponieważ daje, być może pierwszy raz w historii ludzkości, szansę na bycie wszystkich ze wszystkimi, równość wszystkich wobec wszystkich oraz posiadanie wszystkiego przez wszystkich. Istny fundament nowej Megakomuny.

Internet oraz inne rozwiązania techniczne dzisiaj, to przede wszystkim dostęp do wszelkich zasobów świata oraz wymiana informacji. A jeśli tak, to mamy do czynienia z największym w ziemskiej przygodzie ludzkości źródłem wiedzy, fantastyczną podstawą rozwoju oświaty, badań i nauki. Ta Eterautostrada, to także kultura, sztuka, a dla miliardów ludzi narzędzie codziennej komunikacji. W końcu niewidzialny świat, który nas otacza i żyje swoimi prawami, to także przeogromny rynek handlu, usług i rozrywki dający także pracę.

Tak, żyjemy w podwójnym świecie, tym realnym i tym wirtualnym niemalże już jednocześnie. Powinny one jednak ze sobą współistnieć, tworzyć symbiozę i wartość dodaną dla ludzkości, a nie wzajemnie się zwalczać i ograniczać. Jest jednak inaczej. Niestety, tu, w przeciwieństwie do kosmosu, granice zakreśla człowiek i to nie tylko swoją naturalną niemocą, ale przede wszystkim własnym interesem, a niekiedy zwykłą chciwością.

W świecie internetu, dobrym tego przykładem ostatnio była słynna umowa ACTA. W świecie telefonii natomiast, do niedawna w Unii Europejskiej, lecz nadal wszędzie poza nią, jest roaming na rozmowy telefoniczne czy przekaz danych przez Internet. W świecie natomiast sygnału TV dobrym przykładem, który dręczy miliony, także Polaków poza granicami swojego kraju, jest przekaz telewizji satelitarnej…

Wolność w Kosmosie Internetu, swoboda w Eterprzstrzeni, era Megakomuny mi się marzy. To jest zadanie, moim zdaniem, między innymi dla polityków działających ponad państwowo, w europejskiej Wspólnocie i na całym świecie.
PS.
Więcej na ten temat następnym razem.

Ostatnie wpisy

  • 16 lut 2015 Najpierw lekarze rodzinni, później górnicy, teraz nauczyciele, za chwilę kolejarze, pocztowcy, a może i rolnicy lub zbrojeniówka. Od razu widać, że przed nami rok dwóch ważnych kampanii wyborczych. Kolejne grupy zawodowe wysuwają więc swoje żądania. „Jeśli rząd nie da,...
  • 9 lut 2015 Sytuacja na polskiej wsi jest dramatyczna. Katastrofa, upadek, brak nadziei na przyszłość. Proces degradacji polskiego rolnictwa trwa od wielu lat, ale to co dzieje się obecnie woła o pomstę do nieba. Co najgorsze rząd nic nie robi, by ulżyć niedoli rolników, dlatego poziom...
  • 13 sty 2015 Po madryckich pociągach i londyńskim metrze przyszła kolej na paryską redakcję satyrycznego tygodnika. Cóż, wydaje się, że była to tylko kwestia czasu. Ba, obawiam się, że następny zamach to niestety również nie pytanie „czy”, ale „kiedy” i...
  • 2 sty 2015 1. Największe zagrożenie – Powrót „zimnej wojny” związany z agresją Rosji na Ukrainę. 2. Największa tragedia - Zestrzelenie malezyjskiego samolotu pasażerskiego nad Ukrainą. 3. Największa radość...
  • 24 gru 2014 Jarosław Kaczyński już to wie, już ma świadomość, już jest przekonany. Przegra wybory. I te dziewiąte - prezydenckie, i te dziesiąte – parlamentarne. Teraz ma więc tylko jeden dylemat: jak nie przegrać dla niego najważniejszych, jedenastych wyborów, tych...
  • 10 gru 2014 „Jak nas widzą, tak nas piszą”…. Bieda, bezrobocie, nędza, dramat, tragedia, stagnacja, kaaatastrofa!... To obraz malowany niemalże każdego dnia w Polsce, o Polsce i to przez Polaków (no, niektórych). Ten obraz jest oczywiście tworzony raczej na potrzeby...
  • 17 lis 2014 Burda, łomot, opluwanie. Tak w kilku słowach można streścić to, co się działo w Warszawie w miniony wtorek. W pozostałych miastach i miasteczkach Polski większych problemów nie było. Odbywały się normalne uroczystości. Stolica zaś, po raz kolejny, musiała stawić czoła...
  • 7 lis 2014 Hipokryzja, obłuda, zakłamanie, cynizm, oszustwo, skończone załganie, czy po prostu… goebbelsowska propaganda?! Jak bowiem jeszcze inaczej można nazwać wściekłe ataki opozycji na Platformę Obywatelską w sprawach polityki prorodzinnej. Ci bowiem, którzy niewiele zrobili,...