Dzień wyjścia

Dzień wyjścia

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Kiedyś próbowałem być lubiany przez wszystkich... Dzisiaj? Jestem sobą, a to ponoć jedno z najtrudniejszych zadań. Stąd skrajności będę determinować publicystyczny kierunek, którym będę podążać jako nowy bloger Wprost.pl. Parafrazując Carla Gustava Junga, przechadzam się z Bogiem i jednocześnie zmagam z diabłem. Oto ja - Adrian Furman.

Bulterier Boga

Nigdy nie zapomniałem kim jestem. Jaką rolę mi przypisano do odegrania. Facetem na wózku, który miał się dobrze uczyć, grzecznie wyglądać i oczywiście pomagać innym „Sierotkom Marysiom”… Dodałbym do tego jeszcze szeroki uśmiech przy wiecznie realizowanych projektach na rzecz osób z niepełnosprawnościami przez organizacje pozarządowe. Ale tak się nie stało... Co prawda - nie chwaląc się - dość dobrze wyglądam i potrafię się uroczo uśmiechnąć ale w prawej dłoni trzymam zakrwawiony miecz... Czym jest ów oręż? Moją blisko 25-osobową spółką zajmującą się kreowaniem wizerunku w internecie. To jedna strona ostrza, a druga? Słowa. Są ucieleśnieniem moich myśli. Te bywają różne... W takim razie czyja to krew? Tych wszystkich, którzy nie uwierzyli w moją siłę. Myśleli, że ulegnę. Cóż za pech... Cały czas stoję i walczę, zaprzeczając utartemu scenariuszowi. Walka nie uczyniła mnie dobrym, tylko określonym. Mówiąc słowami C.G. Junga „wolę stanowić pełnię, niż być dobrym". Stąd proszę o wyrozumiałość, gdybym zbłądził...

Trzy kolejne akapity to deklaracja programowa. Chcę się skupić na tym co jest związane z moją pracą zawodową i środowiskiem, z którego się wywodzę. Ostatni nurt to już filozoficzna podróż w głąb mojej duszy. Zbyt pompatycznie to zabrzmiało? Mam się tym przejąć? #Uśmiech Przecież to tylko ironia...

Polskie prosperity? To niepozorne StartUpy

Od dłuższego czasu mówi się o pułapce średniego dochodu w jakiej Polska się znajduje. Każdy by chciał zarabiać więcej, ale końcu miesiąca bilans musi się zgadzać. Od początku lat dziewięćdziesiątych nie było takiego żywego zainteresowania przedsiębiorczością młodych ludzi jak dzisiaj. Oczekiwania co do polskiej sceny Startup-owej są bardzo duże, skalowalność tych przedsięwzięć również ma spory potencjał. Wydaje się, że od sukcesu bądź porażki tych małych, młodych firm zależy polski dobrobyt. Będę starał się pokazać konkretne przykłady sukcesu, jak i uczulać na popełnione błędy. Śledzenia globalnych trendów również nie będzie mi obce. Skoro ma to przesądzić o polskim prosperity to może czas najwyższy przybliżyć czytelnikom Wprost.pl tą sferę życia gospodarczego?

Biznes bez barier

Osoby z niepełnosprawnościami również odnoszą sukcesy w biznesie. Jest to o tyle istotne, że rynek nie znosi słabości. Lubi silnych. A to oznacza, że ich produkty/usługi są w pełni sprawne nie dlatego, że ktoś się ktoś komuś współczuję. Tylko dlatego, że są lepsze od konkurencji. I to tworzy niesamowitą wartość dodaną. Uważam, że bezwzględnie takie osoby trzeba promować. Po co? Żeby były jeszcze bardziej bogate. Niestety nie robi tego żadna instytucja państwowa czy organizacja pozarządowa. Swoim piórem choć odrobinę postaram się pomóc publikując artykuły na temat tych sukcesów na łamach Wprost.pl.

Kiedy dobro zaczyna mieć cel, staje się interesem

Nigdy nie wierzyłam w kogoś to sam siebie określał mianem społecznika. Zawsze gdy ktoś to robił, zapalała mi się w głowie żółta lampka. Jeżeli padła jakakolwiek propozycja współpracy od takiej osoby to z reguły dotyczyła pięknego uśmiechania się do zdjęcia, uczestnictwa w konferencji z darmowym kotletem i oczywiście podpisu na liście obecności. Tyle. Na szczęście dość szybko zorientowałem się o braku celowości działań z mojej strony. Miałem być przedmiotem w czyiś „szczytnych ideach”. Życie nauczyło mnie, że dobroć płynąca z serca nie ma nazwy ani celu. Często jest też anonimowa. Na łamach Wprost.pl będę starał się propagować idee spontaniczne filantropii jako bezwarunkowego odruchu. Natomiast będę piętnował wszelkie próby „komercjalizacji dobra”. Kochane organizacje pozarządowe już dokładnie wiedzą o co chodzi. #Uśmiech

Wiara

Zmierzając do szczęśliwego finału - a ten z założenia musi taki być - chciałbym poruszyć kwestię motywacji. Co mnie napędza każdego dnia? Wiara. W siebie i dobroć ludzi płynącą z serca. Z wyznania jestem chrześcijaninem o typowo republikańskich korzeniach. Nie obchodzi mnie to czy jestem w obecnym dyskursie politycznym czy też nie. Najważniejsze, że to co napiszę będzie w zgodzie z moimi wartościami. I na koniec, w czysto ironiczny sposób - żeby nie powiedzieć zawadiacki - wyrażę swoje marzenie słowami J.D. Rockefellera. Życzcie mi, żeby połowa tego kraju mnie nienawidziła, a druga chciała pożyczyć pieniądze... Jak widzicie będzie się działo. #Uśmiech


 1
  • Marcin J IP
    ;-)

    Ostatnie wpisy

    • 1 cze 2017, 18:18 Zwracam się z apelem do prezesa TVP Jacka Kurskiego o emisję serialu "Syn" pióra Phillipa Meyera w TVP. Stacja AMC właśnie będzie emitować ostatni odcinek. Produkcja ma rewelacyjne oceny krytyków i widzów. Nie mogło być inaczej, skoro sama książka wyznacza wysoki poziom....
    • 29 mar 2017, 21:08 Gubię się. Wmówiono mi, że koniecznie muszę gdzieś przynależeć. Jak nie Państwo Narodowe, to ideologia gender. Jak nie Polak, to Europejczyk. Jeszcze ciekawiej jest w kontekście geopolityki. Jakieś dwa lata temu należeliśmy do Zachodu, a teraz? Sam Zachód mówi: nie...
    • 1 mar 2017, 19:33 Czasami potrzeba całego życia, żeby napisać tę jedną książkę. Nieśmiertelne opus magnum. A chwilę po tym umrzeć, będąc wyobcowanym przez totalitarny system. "Doktor Żywago" pióra Borysa Pasternaka to jedna z tych powieści, której wymowa będzie aktualna i za 1000 lat. Czy...
    • 11 sty 2017, 19:23 Tak zaczyna się opowieść człowieka pełnego determinacji. Niemalże irracjonalne zaangażowanie i wiara w to co się robi okazały się kluczem do sukcesu w biznesie. Marek z niewątpliwie smrodliwego interesu uczynił sztukę, a o jakości jego "produktu" opowiada niejeden rolnik czy...
    • 15 lis 2016, 15:16 Nic o nas bez nas. W tym przypadku trzeba wprost napisać - wszystko o nas, bez nas. Od kilku miesięcy przetacza się dyskusja czy to o aborcji, czy o projekcie ustawy "Za Życiem", a przecież rząd Beaty Szydło pracuje nad kolejnymi propozycjami. W takim razie gdzie są liderzy...
    • 3 paź 2016, 9:20 Miała być pomoc najsłabszym, a wypycha się kieszenie prezesów-społeczników. Mowa tu o jednym procencie podatku dochodowego przekazywanego do NGO. W praktyce blisko 1/3 wpływów jest reinwestowana w kampanie marketingowe przez tak zwane "tłuste koty”. Czyli 10 największych...
    • 29 sie 2016, 18:15 Kiedyś próbowałem być lubiany przez wszystkich... Dzisiaj? Jestem sobą, a to ponoć jedno z najtrudniejszych zadań. Stąd skrajności będę determinować publicystyczny kierunek, którym będę podążać jako nowy bloger Wprost.pl. Parafrazując Carla Gustava Junga, przechadzam się z...