Nasz dział „Nauka” na Pudelku i Kozaczku. Jakim cudem?

Nasz dział „Nauka” na Pudelku i Kozaczku. Jakim cudem?

Artykuł z działu Nauka „Wprost” zasiał zamęt na plotkarskich portalach – Pudelku i Kozaczku. Ich czytelnicy byli w szoku, gdy zrozumieli, że w Polsce istnieją klasy społeczne. I że mogą sprawdzić, do której należą.
A wszystko zaczęło się od artykułu o „urodzie z klasą”. O tym, że kanon piękna w naszych umysłach kształtuje także grupa społeczna, w której się znajdujemy. Tekst sugerował, że na nasze preferencje estetyczne mówią coś o naszym miejscu na drabinie społecznej. Udostępniał także mały test dla czytelnika: jeśli podoba ci się poprawiany u chirurga, wulgarny erotyzm celebrytek w stylu Natalii Siwiec, to należysz do klasy często kojarzonej przez naukowców z pracownikami fizycznymi.

Gdy artykuł podchwycił Pudelek i Kozaczek, czytelnicy byli w szoku. – Jakie klasy społeczne? W Polsce nie ma klas społecznych, wszyscy są równi – pisali jedni. – Autor bezprawnie tworzy podziały i ubliża pracownikom fizycznym – dodawali drudzy. – Nieprawda, jestem po studiach, w klasie średniej, a mimo to podoba mi się Natalia Siwiec – mówili inni.

Te komentarze mówią wiele o Polakach. Mam na myśli nie te, które myliły tytuł doktora socjologii „dr” z tytułem lekarskim. Mam na myśli te negujące istnienie klas społecznych. Pokazują one, że Polakom, przeprowadzono na mózgach operację typową dla większości demokracji opartych o konsumpcję: wmówiono, że klas społecznych nie ma. Ale to nieprawda.

Co to jest klasa społeczna? Fragment tekstu: „To termin dość problematyczny, ale wciąż używany w socjologii – na przykład francuski socjolog Pierre Bourdieu wyróżnia trzy szerokie klasy: lud, klasę średnią i klasę wyższą. Przynależność do danej klasy zależy od wysokości zarobków i majątku, wykształcenia i pozycji zawodowej. Znaczenie mają też sieć kontaktów wśród osób decyzyjnych i tworzących kulturę lub wiedzę oraz gusta muzyczne czy właśnie estetyczne. Ogólnie mówiąc, im człowiek jest wyżej w hierarchii, tym łatwiejszy ma dostęp do zasobów”. Jedna z ostatnich klasyfikacji, której autorem jest m.in. Mike Savage z London School of Economics wyróżnia 7 klas społecznych, różniących się dochodem i możliwościami, jakie ma człowiek w życiu. To prekariat (najubożsi), tradycyjna klasa pracująca, klasa pracująca w usługach, klasa pracująca aspirująca, klasa średnia techniczna, klasa średnia zasobna oraz elity. Nie ma się co rozwodzić nad tym podziałem, Google służy zainteresowanym pomocą. Ważne, że socjologowie w Polsce akceptują go jako odpowiadający także naszym uwarunkowaniom.

Myśl klasowo. Naucz się marzyć

A czytelnicy Pudelka i Kozaczka? Często byli w szoku, bo o klasach społecznych we współczesnej Polsce nie słyszeli. Po części dlatego, że kontakty z innymi klasami mogą być poza sferą ich doświadczenia.

To niedobrze, bo świadomość przynależności klasowej jest bardzo dobra dla rozwoju osobowości człowieka. I nie ma to nic wspólnego z Marksem. Po prostu: jeśli wiemy, gdzie na drabinie społecznej jesteśmy, widzimy szerszy obraz: zaczynamy rozumieć jakie mamy możliwości w życiu w stosunku do tych, którzy są zarówno wyżej, jak i niżej w tej hierarchii. Ta świadomość podrażania nasze ego, budzi z letargu, zachęca do snucia wizji i planów. Do marzeń. Ale też najwyraźniej budzi gniew czytelników portali plotkarskich, którzy na refleksję o pokoleniowych celach życia dla siebie oraz swoich rodzin nigdy się nie zdobyli. Polska klasowa zaklajstrowała im umysł.

Oczywiście, podział na klasy od dawna wzbudza kontrowersje wśród opinii publicznej. Dlatego właśnie w sferze publicznej z terminologii klasowej zrezygnowano. Klasy zastąpiła jednorodna „opinia publiczna”. Dlaczego? Edward Bernays, krewniak Zygmunta Freuda i ojciec politycznego PR-u pisał, że terminy sugerujące jakiekolwiek nierówności należy wyrzucić poza sferę debaty publicznej, bo mogą potencjalnie rodzić konflikty. Hej, to ten sam człowiek, który wypromował termin „opinia publiczna”.

Pracownik fizyczny to niekoniecznie prostak, a człowiek na wysokim stanowisku to niekoniecznie ktoś na poziomie. Ale klasy społeczne istnieją i będą istnieć. Kto jest tego świadomy, ma lepszą orientację w życiu.

Wersja online artykułu „Uroda z klasą”
Interpretacja Pudelka
Interpretacja z Kozaczka

Ostatnie wpisy

  • Polacy na komecie. Film Bagińskiego, syn Papcia Chmiela i naukowcy PAN. 16 lis 2014 12 listopada ludzkość po raz pierwszy lądowała na pędzącej komecie. Do sukcesu przyczynili się syn Papcia Chmiela i polscy naukowcy. Z kolei Tomasz Bagiński nakręcił na ten temat fascynujący film krótkometrażowy. Warto go zobaczyć.
  • Męski poród? W Chinach odbywa się regularnie 7 lis 2014 Stare przysłowie głosi, że gdyby to mężczyźni musieli rodzić i zajmować się dziećmi, świat wyginąłby dawno temu. To prawda. Mężczyźni przechodzący specjalną symulację urodzeń po prostu wymiękają.
  • Jest źle. Polacy frustratami Europy 31 paź 2014 Raport „OCED Employment Outlook 2014” stawia sprawę jasno: w Polsce mamy słabe zarobki, ogromny stres i finansowe zniewolenie. Polak często nie może w życiu nic, oprócz kurczowego trzymania się na powierzchni. Jest frustratem Europy. Tymczasem polscy socjologowie...
  • Seks w jeziorze. Naukowcy pokazali pierwszych kochanków na Ziemi 23 paź 2014 Seks wcale nie jest stary jak świat. Jeszcze 385 mln lat temu nikt pod Słońcem nie stękał z rozkoszy. Naukowcy właśnie znaleźli najstarszych kochanków na Ziemi: są to szkockie ryby, które podczas miłosnych uniesień romantycznie trzymały się za ręce. Badacze pokazali te harce...
  • Masowa zagłada. W ciągu 40 lat wymarła połowa zwierząt na świecie 17 paź 2014 Jeśli chcesz jechać do Afryki podglądać słonie i żyrafy, lepiej się pośpiesz. Za kilkadziesiąt lat może już ich nie być. – Ponad połowa zwierząt na Ziemi wyginęła w ciągu zaledwie 40 lat – alarmują naukowcy monitorujący populacji dzikich zwierząt. Światowy Fundusz...
  • Nasz dział „Nauka” na Pudelku i Kozaczku. Jakim cudem? 3 kwi 2014 Artykuł z działu Nauka „Wprost” zasiał zamęt na plotkarskich portalach – Pudelku i Kozaczku. Ich czytelnicy byli w szoku, gdy zrozumieli, że w Polsce istnieją klasy społeczne. I że mogą sprawdzić, do której należą.