Lewandowski? „Koszulka na straganie najwyższym honorem”

Lewandowski? „Koszulka na straganie najwyższym honorem”

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski / Źródło: Newspix.pl
Lewandowski, czyli najlepszy gracz świata 2020 roku w plebiscycie FIFA The Best Football Awards. To najwyższe teraz (po kompromitującej abdykacji prestiżowego magazynu France Football) indywidualne wyróżnienie w piłce nożnej. Za polskim napastnikiem słynni przez mijającą dekadę i rotacyjnie wymieniający się tym tytułem: Christiano Ronaldo i Lionel Messi. Gratulujemy i witamy w galerii piłkarskich sław.

Cofnijmy się do mojego tekstu sprzed ponad 6 lat o tytule: „Lewandowski from Poland”. Nawiązywałem nim do polskiej wódki… Przytoczę fragmenty aktualne i dziś: „Sport i sportowcy to bardzo efektowna i tania forma promocji dla kraju bez Koloseum, wieży Eiffla, ogrodów Gaudiego, ciepłego morza i tras narciarskich. Pamiętam z Chicago plakat promujący polski produkt, wódkę żytnią o treści: From Poland, where wodka was born (…).

I dalej: „We Włoszech taksówkarz czy barman zapytani o polskiego piłkarza odpowiadają: Zibi Boniek. Z Polaków znają Karola Wojtyłę I Lecha Wałęsę. To koniec, żadnych innych nazwisk, produktów, firm (…). Na targu staroci w Wiedniu widziałem… nową koszulkę Messiego i Neymara, na straganach śródziemnomorskich kurortów – koszulki Ronaldo, Rooneya, Inniesty (…). Czego można życzyć sympatycznemu piłkarzowi z Leszna? Taksówkarzy i barmanów wymieniających jego nazwisko i kraj, w którym, jak wódka Żytnia, was born”.

Czytaj też:
Robert Lewandowski najlepszym piłkarzem na świecie! Prestiżowa nagroda dla Polaka

Życzenia się spełniają. Tego lata, w nadmorskiej Chanii, na greckiej Krecie zrobiłem audyt koszulek na straganach. Z wymienionych wyżej ubył Rooney i Inniesta, doszedł Mbappe i… Lewandowski. Przy całym szacunku dla konkursów, plebiscytów i wynurzeń piłkarskich ekspertów, koszulka na straganie jest najwyższym honorem. A że to podróbka (czego w zasadzie nie pochwalam), to dobrze. W Rzymie na prestiżowej uliczce Via Condotti jedna z kamienic, to duży trzypoziomowy sklep Burberry ze znanymi szalikami w kratkę za 350 euro. Pod sklepem czarnoskóry mężczyzna z naręczem „takich” szalików po 25 euro. Nikt go nie przegania. Po co? To „ambasador marki”.

Czytaj też:
Spór Cezarego Kucharskiego i Roberta Lewandowskiego. Zapadły pierwsze decyzje sądu

Robert Lewandowski został teraz wybitnym ambasadorem marki jaką jest Polska. To gracz Bayernu Monachium, klubu z Bawarii, który wygrał wszystko, co było do wygrania. Ale też kapitan polskiej reprezentacji.

W ubiegłych latach Lewandowski był niedoszacowany. Mówiono, że gracz Bundesligi, rozgrywek mniej popularnych od hiszpańskich czy angielskich, i na dodatek Polak, nie ma szans na wielkie indywidualne nagrody.

Że ma marketingowy defekt, polegający na profesjonalizmie i normalnym życiu prywatnym. Wiadomo, Ronaldo jest showmenem, na Maderze skąd pochodzi, stoi pomnik piłkarza, którego krocze jest wyczyszczone na wysoki połysk przez… dotykających je turystów. Messi jest jego radykalnym przeciwieństwem. W jednej z biografii piłkarza Barcelony autor daje odpowiedź na pytanie, dlaczego Argentyńczyk nie udziela wywiadów. Problem nie w niechęci mediów, czy w trudności z uzyskaniem zgody. Messi – jak czytamy – po prostu nie ma za wiele do powiedzenia. Jakaś tam odmiana autyzmu, w dzieciństwie zastrzyki by cokolwiek urósł, to wszystko marketingowo bardzo procentuje.

Czytaj też:
Anna Lewandowska zdradziła przepis na bezglutenowe pierniki świąteczne. Spróbujesz?

Ale też marketingowo dla Polski dobrze, że Lewy to normalny człowiek, profesjonalista. Wiadomo, jak to bywało z wizerunkiem Polaków na Zachodzie. Zabierający Francuzom pracę zapijaczony polski hydraulik, złodziej niemieckich samochodów itp.

Czego teraz możemy życzyć najlepszemu piłkarzowi świata? By był nim jak najdłużej. O resztę możemy być spokojni.

Źródło: Wprost
+
 0

Ostatnie wpisy

  • Dzwonią do każdego, ukrywanie się nie ma sensu. „Ich metody działania szokują” 5 maj 2021, 13:17 To się chyba fachowo nazywa telemarketing. Dzwonią z dziwnych numerów i namawiają. Są tak wyszkoleni, że trudno ich się pozbyć. Jak ktoś wykonuje pracę, w której zawsze może zadzwonić nowy klient ze zleceniem, słabo jest anonimów nie odbierać. Niestety, to przeważnie nie nowi...
  • Wyznaję: jestem podatkowym recydywistą 24 mar 2021, 10:03 Absolutnie nie chodzi o moją działalność gospodarczą ani firmę. Tu podatki płacę co do grosza i terminowo. Płacę też podatki od przychodów z wynajmu mieszkań, które stanowią moją, zbliżającą się wielkimi krokami, emeryturę. Tak – bo na państwową, mimo iż łożę na nią od...
  • Knajpy dla zaszczepionych, inni popiją na murku 25 sty 2021, 17:39 Nadzieje są oczywiste. Na przełomie roku odtrąbiono triumf nauki nad pandemią, choć wciąż niczego nie możemy być pewni. Po początkowej euforii przyszło rozczarowanie. Proces szczepień trwać będzie długie miesiące, o ile nie lata.
  • Kolejki jak za Gierka i „patodeweloperka”. „Kanapa ma głębokość siedziska jak muszla klozetowa” 30 gru 2020, 8:29 Sypialnia – 6 metrów kwadratowych, pokój z aneksem kuchennym – 16, mieszkanie 49 metrów, z czego ponad połowę stanowi korytarz. Tak zwany dom – 66 metrów kwadratowych na trzech kondygnacjach, plac zabaw na jednym z miejsc postojowych i ogródek wielkości małego balkonu. Na...
  • W Polsce brakuje od 30 do 50 tysięcy lekarzy. Medycy ze Wschodu będą leczyć Polaków 30 lis 2020, 9:26 Przez Sejm przeszły zmiany w ustawach, które ułatwiają lekarzom spoza Unii Europejskiej podjęcie praktyki zawodowej w naszym kraju. Latem podobną ustawę odrzucił Senat. Trzeba mieć nadzieję, że tym razem izba kierowana przez...