Chcieli zarobić na ludzkiej krzywdzie. Nie udało się

Chcieli zarobić na ludzkiej krzywdzie. Nie udało się

Wiecie kiedy powstała sentencja „pecunia non olet”? Dość dawno temu, ponoć było to ok. 70 roku naszej ery. Widać w tych zamierzchłych czasach, na słabo rozwiniętych rynkach finansowych, nie grasowały jeszcze firmy windykacyjne. Bo z całą pewnością inwestowanie w tę branżę śmierdzi ohydnie, więc taka maksyma nie miałaby racji bytu.

Afera GetBack, która będzie tematem dzisiejszego wpisu, ma wiele niuansów, o których na ogół mało się mówi. Po pierwsze, to kompletna nieudolność wszystkich instytucji nadzorujących instytucje finansowe (z Komisją Nadzoru Finansowego na czele), trudno też nie uznać winy firm audytorskich, odpowiedzialnych za weryfikację sprawozdań finansowych spółek giełdowych. Okazało się, że albo są to podmioty skrajnie niekompetentne, tj. nie posiadające żadnych narzędzi, ani wiedzy na temat danej spółki, albo grają z badanym podmiotem w jednej drużynie. Ta „gra” toczy się o pieniądze naszych rodaków, którym wciska się badziewie, jako towar pierwszej marki.

Dodajmy, że chodzi tu o wielkie pieniądze. W opinii Komisji Nadzoru Finansowego (szkoda, że stosowny raport tej instytucji powstał tak bardzo poniewczasie…), wartość nominalna niespłaconych obligacji to astronomiczna kwota 2.6 mld zł. Dane na temat znajdziemy m.in. tutaj:

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/getback-obligacje-wykup-porady-prawne,252,0,2405116.html

A przecież jeszcze pod koniec lutego bieżącego roku, na temat zagrożonego bankructwem GetBacku, w poważnych mediach ukazywały się same peany.Oto jedna z takich opinii, wystarczy już sam tytuł wywiadu z 23 lutego 2018 z ówczesnym prezesem GetBack: „Rynek rośnie, firma się rozwija”.

https://www.bankier.pl/forum/temat_artykul-o-getback-wywiad-z-prezesem-rynek-rosnie-firma-sie-rozwija,27284791.html

Poniżej cytat:

„GetBack SA, jeden z liderów rynku zarządzania wierzytelnościami w Polsce, zakończył ubiegły rok rekordowym poziomem kupionych w imieniu obsługiwanych funduszy i spłaconych na ich rzecz portfeli. Grupa Kapitałowa GetBack uzyskała w imieniu serwisowanych funduszy łącznie wartość ponad 1,2 mld zł spłat z zarządzanych portfeli wierzytelności, czyli o 70,1 proc. więcej niż jeszcze rok wcześniej”.

W świetle tego co się stało, powyższy tekst to nic innego jak kropka w kropkę, sprzedaż równie „pewnych” obligacji przez pamiętnego Wilka z Wall Street. Przypomnijmy stosowny fragment filmu Scorsese:

Poza kanciarzami z zarządu danej spółki, którzy ukrywają faktyczny stan jej finansów, poza niekompetentnymi lub skorumpowanymi audytorami, mamy więc jeszcze w tym zacnym gronie: sprzedajne media i „ekspertów”, którzy na temat danej firmy napiszą wszystko, co się podsunie pod nos. Oczywiście ze stosownym załącznikiem…

Wszystko to robi się w jednym celu: jest to polowanie na Twoją kasę!

Którą uczciwie (najczęściej) zarobiłeś, zwykle ciężką pracą przez ileś tam lat. A potem ją „zainwestujesz” (de facto: stracisz), bowiem naiwnie uwierzysz, w opisane powyżej przekazy, oraz w to, że ktokolwiek kontroluje rynki finansowe: wszak podmiotów nadzorczych od tego typu działaniu, mamyw Polsce dostatek.

Jeśli jednak przyjrzymy się działalności prowadzonej przez GetBack, potwierdzi się stara prawda (podważona niegdyś przez Gordona Gekko),wedle której „chciwość nie jest dobra”.

Otóż cały model biznesowy GetBacku, czy też innych firm działających w branży handlu wierzytelnościami, opiera się na trzech filarach: na zwykłym oszustwie (w tym: domaganie się urojonych, napompowanych do granic możliwości roszczeń z tytułu przedawnionych długów), na nieznajomości prawa przez dłużnika (choćby z racji niskiego poziomu wyksztalcenia, lub ze względu na podeszły wiek), oraz na pełnej patologii naszych sądów.

Na temat tego „trzeciego filaru” pisałem m.in. w poniższej publikacji dla dziennika „Rzeczpospolita”:

http://www.rp.pl/Opinie/301119982-Krzysztof-Oppenheim-jak-daleko-prawo-odbiega-od-sprawiedliwosci-w-sporach-z-instytucjami-finansowymi.html

Pamiętaj więc: „inwestując” w obligacje, czy akcje handlarzy wierzytelnościami, de facto wspierasz ich działalność i umożliwiasz im funkcjonowanie w ohydny, opisany powyżej sposób. I nie tłumacz sobie, że „mnie to nie dotyczy”, bo nie jestem taki głupi, aby dać się nabrać na spłatę nieistniejącego długu, czy na inne oszustwo firmy windykacyjnej, np. uzyskanie tytułu egzekucyjnego na podstawie lewego pozwu z e-Sądu.

Ofiarą może stać się Twój rodzic, dziadek, czy inny członek bliższej lub dalszej rodziny, który nie umie bronić się przed tak perfidnymi sztuczkami.

W pewnym sensie, nabywcy akcji, czy obligacji GetBacku zostali pokarani, nie tylko za swoją naiwność, ale także za próbę zarobienia w tak bardzo nieetyczny sposób: na krzywdzie naszych rodaków.

 0

Ostatnie wpisy

  • Frankowiczów walki uliczne 22 wrz 2018, 19:36 Z czym kojarzy się nam ruch frankowiczów? Oczywiście z ich walką o systemową sprawiedliwość, którą, niestety, przegrali na całej linii. Ale także z cyklicznymi manifestacjami pod hasłem „wojny z banksterami”. Najbliższa odbędzie się 5 października br.
  • Prezydent Duda a Radio Erewań 20 sie 2018, 8:31 Radio Erewań – chodzi o znany żart sprzed około 20 lat – potwierdziło informację, iż na Placu Czerwonym w Moskwie rozdają samochody. W dalszej części tegoż newsa okazywało się jednak, że sprawy mają się mniej optymistycznie. W bardzo podobny sposób Prezydent Duda realizuje...
  • Jak przeżyć miesiąc, kiedy kasy nie starcza? 16 sie 2018, 18:16 „Pero, pero, bilans musi wyjść na zero!” – śpiewał niegdyś Jan Kaczmarek. W przypadku budżetu domowego – tak powinno być, aby można było mówić o normalnej egzystencji. Jak żyć, kiedy z trwogą stwierdzamy, że jednak miesięczny bilans wychodzi nam na minus?
  • Samouczek bezpiecznego niespłacania kredytów (10) 15 lip 2018, 18:04 Dziś ostatni odcinek Samouczka, czas na podsumowanie.
  • Przepis (kulinarny) na media 8 lip 2018, 14:06 Wita Was Kochani, Robert Małpowicz. Jak co tydzień, mam dla Was nowy przepis na super potrawę. Dziś opowiem Państwu jak samodzielnie przyrządzić smakowity portal. Znaczy taki, który najbardziej lubicie: nie za ciężki, ale pieprzny, dobrze przyprawiony i … zawsze trochę inny,...