Braterstwo doktora Jana
Materiał partnera

Braterstwo doktora Jana

lek. dent. Jan Nikodem Perek
lek. dent. Jan Nikodem Perek Źródło: Dental Fraternity
Zamiłowanie do leczenia zębów przejął po mamie, która jest dentystką. Na początku studiów jeszcze nie czuł stomatologii, dopiero jako doktorant w zakładzie chirurgii stomatologicznej z każdym dniem pracy w zawodzie coraz bardziej go to fascynowało, a już na dobre wciągnęła go stomatologia, kiedy poczuł life changing dentistry, czyli zmienianie życia poprzez stomatologię. O tym, jaki jest stan uzębienia Polaków, z doktorem Janem Perkiem z Dental Fraternity rozmawia Dominika Maria Jaśkowiak

Czy Polacy mają zęby w dobrym stanie?

Według badań i oficjalnego raportu odsetek próchnicy w grupie osiemnastolatków wynosi 96 proc., czyli 96 proc. osiemnastolatków ma przynajmniej jeden ubytek próchnicowy, a to jest bardzo dużo. I nie zmieniło się to w ciągu 30 lat. Pytanie, czy dużo pacjentów się do nas zgłasza? Tak, dużo. Jesteśmy krajem, w którym sytuacja się poprawia, ale jeszcze daleko nam do standardów zachodnich jeżeli chodzi o wyniki w statystykach, bo jeżeli chodzi o leczenie, to sytuacja jest dokładnie taka sama, jak w każdym innym zachodnim kraju.

W jakim wieku najczęściej zgłaszają się pacjenci?

Na to nie ma reguły. Pacjenci zgłaszają się w każdym wieku, ale najczęstszą przyczyną wizyty u dentysty jest ból. A kiedy jest ból, to bardzo często jest już za późno na to, żeby w prosty i niedrogi sposób pacjentowi pomóc. Rozmawiamy z pacjentami i organizujemy wiele akcji, które mają ich zachęcić, aby przychodzili do nas wcześniej, kiedy możliwe jest wdrożenie tańszego leczenia i oszczędzenia własnych zębów. Dorośli pacjenci cały czas żyją w przeświadczeniu, że wizyta u dentysty musi wiązać się z bólem.

Popularna dentofobia?

To bardzo oklepany i szkodliwy stereotyp, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, bo nie ma takiej procedury w stomatologii, która byłaby bolesna. Strach przed dentystą jest jednym z poważniejszych powodów, dla których pacjenci nie zgłaszają się do dentysty. Druga przyczyna to niewiedza i brak świadomości, trzecia to obawa przed kosztami, która wynika ze stereotypu na temat tego, jak wygląda wizyta u lekarza. Zrobiliśmy badania i okazało się, że pacjenci obawiają się, że nie będą wiedzieli, ile i za co będą musieli zapłacić. My to zmieniliśmy.

Dental Fraternity

Wprowadzając instytucję osobistego opiekuna pacjenta. Jaka jest jego rola?

Opiekun pełni funkcję koordynatora leczenia, informuje pacjenta o wszelkich kosztach. Pacjent czasem wstydzi się zadać pytanie lekarzowi, ale mniejsze opory ma przed opiekunem. Przychodzą do nas pacjenci w różnym wieku i z różnym wykształceniem. Inaczej będzie wyglądała rozmowa z pacjentami z wykształceniem podstawowym, inaczej z profesorem. Trzeba się do tego dostosować, ale finał musi być taki, że i pacjent z wykształceniem podstawowym, i profesor będą wiedzieli, na czym będzie polegało ich leczenie i co będzie robione. I często wcale nie jest tak, że łatwiej to wytłumaczyć profesorowi. Opiekun dostępny jest przez cały czas leczenia, a jego rola zaczyna się, zanim pacjent usiądzie na fotelu dentystycznym. Zanim zaczniemy pacjentowi cokolwiek robić, jest to poprzedzone kilkoma godzinami rozmów i kilkoma wizytami. Proces leczenia zaczynamy dopiero, kiedy pacjent jest świadomy tego, jakie zabiegi będą wykonywane. Instytucja opiekuna działa u nas od ponad czterech lat, wprowadziliśmy to stanowisko jako pierwsi w Polsce. Dzięki temu pacjenci przygodzą do nas chętniej, bo przed każdą wizytą dokładnie wiedzą, co ich czeka. Znika problem nieświadomości i braku informacji.

Wróćmy jeszcze na chwilę do stanu uzębienia Polaków: jak ono wygląda na tle innych krajów?

Gdyby zadała mi pani to pytanie piętnaście lat temu, to bym powiedział, że najlepsze zęby mają Niemcy, Szwajcarzy i Skandynawowie. Natomiast w tej chwili... może Amerykanie, ale Stany Zjednoczone są krajem, gdzie robi się piękne zęby, które mają być duże, białe, widoczne. Każdy kraj ma swoją specyfikę. Dzięki polskim dentystom tak naprawdę bardzo poprawił się poziom stomatologii w Wielkiej Brytanii i Irlandii. W Polsce mamy specjalistów na światowym poziomie, którzy prowadzą kursy dla lekarzy zagranicznych. Technologię, sprzęt, materiały mamy dokładnie takie same, jak w każdym innym kraju. Pozostaje tylko świadomość i lęki pacjentów, o których mówiłem wcześniej.

A przecież piękny uśmiech wpływa na nasz dobrostan fizyczny i psychiczny.

Na uśmiech składa się nasza kondycja psychiczna, czyli głównie to, co mamy w głowie plus wygląd zębów. Jeżeli ktoś lubi się uśmiechać, to to robi, uśmiechają się również bezzębni. Tylko ten uśmiech trochę inaczej wygląda. Natomiast posiadanie ładnego uśmiechu na pewno bardzo poprawia samoocenę, pewność siebie, to jest właśnie life changing dentistry. Pacjenci przychodzą do nas i mówią: „Kurczę, naprawdę poprawiła się jakość mojego życia i zmieniło się bardzo wiele rzeczy”, a najfajniejsze jest to, gdy ktoś przychodzi i mówi: „Znajomy, który nie widział mnie kilka lat, powiedział, że coś sobie zrobiłem, nie widać, że to są zęby, tylko mówi, że jestem uśmiechnięty”. Czasami znajomi pytają wręcz, czy nie wykonało się jakieś operacji plastycznej. A wystarczyło pacjentowi w dobry sposób odbudować uśmiech. Zdrowie jamy ustnej, w tym kondycja zębów, ma wpływ na cały organizm. Jama ustna jest pierwszym odcinkiem układu pokarmowego, przez który dostarczamy organizmowi niezbędnych składników do funkcjonowania. Jeżeli to wejście będzie skażone, to infekujemy cały organizm. Jest dużo bakterii, które są nam potrzebne w procesie trawienia, ale niestety bakterie, które są próchnicotwórcze i pasożytują w ubytkach, są bakteriami bardzo zjadliwymi, o dużym stopniu zagrożenia biologicznego.

Zrobi pan każde zęby, o które pacjent poprosi?

Jeżeli chodzi o wygląd zębów, to trzeba pamiętać, że to jest kwestia subiektywnego spojrzenia na pacjenta. Nie ma standardów piękna i finalnie to pacjent będzie siebie oglądał codziennie w lustrze, a ja będę go widział raz na pół roku czy raz na rok na kontroli. To są bardzo subiektywne sprawy. Ale są pewne rzeczy, których ja bym nie zrobił – nie zrobiłbym czegoś, co jest wbrew obowiązującym standardom jeśli chodzi o leczenie. Natomiast już kosmetyka i finalny wygląd to sprawy, które wynikają z rozmowy z pacjentem. Czasami robię rzeczy, które mogą mi się mniej podobać niż to, co chciałem pacjentowi zaproponować, ponieważ jemu bardziej podoba się co innego. Natomiast rzeczowa rozmowa z pacjentem doprowadza do tego, że jest on w stanie przekonać się do rozwiązań, które mu proponujemy, również tych estetycznych. U nas nie ma tak, że pacjent dostaje pracę i musi ją zaakceptować. Dzięki różnym programom i protokołom postępowania pacjent widzi projekt swojego uzębienia, więc na każdym etapie wspólnie z nami podejmuje decyzję o tym, jaki ma być kształt i wielkość zębów, jak to będzie wyglądało.

Dental Fraternity

Wszczepił pan już ponad dwa tysiące implantów, teraz pomaga pan również pacjentom z całkowitym bezzębiem.

Tak. W tej chwili najwięcej robimy implantów zygomatycznych, czyli tzw. implantów ostatniej szansy, bo to są implanty, które wykraczają poza specjalizację stomatologiczną.

Kiedy nie ma kości?

Tak, kiedy nie ma kości. Procedury odbudowy kości, kondycja pacjenta są na tyle nieprzewidywalna, że w takiej sytuacji decydujemy się już na rozwiązanie implantozygomatyczne. Wszczepiamy implanty w kość zygomatyczną, czyli kość jarzmową. Pracuje z nami lekarz, który ma największe doświadczenie w Polsce w tego typu procedurach. To jest kolejny zabieg, który otworzył nam możliwość pomocy jeszcze większej grupie pacjentów.

Dotyczy to tylko górnych zębów?

Tylko górnych, ale na dole też jesteśmy w stanie wykonać takie uzupełnienie, które pacjenta będzie w stanie zadowolić. Ludzie naprawdę cierpią z tego powodu, że nie mają zębów, a my, którzy je mamy, nie jesteśmy w stanie nawet sobie wyobrazić, jaki to jest ból. To nie tylko brak uśmiechu, ale brak normalnego funkcjonowania układu pokarmowego, bo pacjent nie jest w stanie nic ugryźć, pogryźć, rozdrobnić.

Z czego wynika to bezzębie, z paradontozy?

Tak. To potoczna nazwa. Ja jej unikam, ale gdy się powie „paradontoza”, to pacjent wie, o co chodzi, a już „choroba przyzębia” – mniej. Natomiast poprzez rozmowy z pacjentami edukujemy ich, że paradontoza to jest choroba przyzębia. Poza tym trzeba pamiętać, że to jest choroba praktycznie nieuleczalna, można spowolnić jej rozwój, ale nie można jej całkowicie wyleczyć. Dlatego pacjenci, którzy do nas trafiają, myślą, że już nie ma dla nich żadnej szansy, a okazuje się, że często jest. Staramy się wtedy wybrać dla pacjenta takie rozwiązanie, które będzie jak najbardziej przewidywalne.

Dental Fraternity to dziś trzy duże kliniki z wszechstronnie wykwalifikowanym zespołem, w różnych lokalizacjach Warszawy. Jakie plany na najbliższą przyszłość?

W tej chwili można powiedzieć, że są cztery w Warszawie.Żeby jeszcze bardziej zadbać o pacjentów, w tym roku otwieramy własne laboratorium protetyczne na miejscu w przychodni, które będzie obsługiwało tylko nasze kliniki. Otwieramy też kolejną klinikę Dental Fraternity w Powsinie.

Dental Fraternity to przede wszystkim ludzie – empatyczni profesjonaliści.

Tak, za sukcesem Dental Fraternity stoi cały zespół. Wszyscy dentyści wzajemnie sobie pomagają: ortodonci, endodonci, protetycy, mam też grupę chirurgów. Spotykamy się, rozmawiamy i niejednokrotnie razem wykonujemy zabiegi. Na atmosferę w klinice ogromny wpływ mają opiekuni pacjenta, higienistki, recepcja. Klinikami zarządzamy wspólnie z bratem Maciejem. Razem wpadliśmy na pomysł, żeby otworzyć pierwszą klinikę, od której zaczynaliśmy i na której też się trochę uczyliśmy, później drugą i trzecią, za chwilę kolejne. We wszystkich klinikach jestem odpowiedzialny za część medyczną, czyli można powiedzieć, że jestem dyrektorem medycznym, choć nie lubię tego słowa, bo bardziej czuję się członkiem zespołu medycznego, ale z racji tego, że jestem współwłaścicielem, muszę wszystkiego doglądać. Staramy się to robić tak, żeby wszyscy czuli się tutaj współpracownikami, a nie czyimiś pracownikami.

Właściciel kliniki lek. dent. Jan Nikodem Perek

https://dentalfraternity.pl

Źródło: Dental Fraternity
 0

Ostatnie wpisy

  • Dlaczego to dobrze, że wygrał Andrzej Duda18 lip 2020, 20:36Obaj kandydaci prezentowali podobny poziom - poziom niczego konkretnego, a w każdym razie niczego, co dałoby się zapamiętać na dłużej. Byli jak dobrze skrojone produkty - na tyle ogólne, że z szansą na wzięcie u szerokiej rzeszy konsumentów.
  • Pożytek z wyborów, których nie było7 maj 2020, 17:27Wyborów 10 maja nie będzie. Ale jest jeden plus. Trwające od dłuższego czasu spory kompetencyjne w zakresie wyborów i sposobu ich przeprowadzenia rozstrzygnął w środę 6 maja jeden dokument. Okazuje się, że kluczowe decyzje podejmuje w Polsce dwóch...
  • Można odmówić biletu na Titanica18 kwi 2020, 10:51Sytuacja zaczyna się klarować. Koronawirusowe szaleństwo ma już nawet w poszczególnych krajach harmonogram końca, więc teraz przed nami zabawa w znajdowanie winnego.
  • Zawsze jest nadzieja6 kwi 2020, 22:50Wszystko ma początek i koniec. Akcja #zostańwdomu też kiedyś się skończy. Biorąc pod uwagę pogodę, która z biegiem czasu obfituje w coraz cieplejsze dni, ten koniec jest bliższy niż dalszy. Na razie ludzi trzyma w domu strach i rządowy zakaz...
  • Czy leci z nami statystyk?30 mar 2020, 14:37Codziennie dostajemy dawkę informacji na temat nowych zgonów z powodu epidemii. Liczby, które przerażają. Niestety, są to liczby pozbawione wartości poznawczej.