Golf opiera się na wzajemnym zaufaniu

Golf opiera się na wzajemnym zaufaniu

W golfie grasz sam ze sobą - tzn. że możesz oszukać najwyżej sam siebie, co z założenia wydaje się głupim pomysłem. To oczywiście podstawa, bowiem zdarzają się (choć bardzo rzadko) wybryki różnych oszołomów, mających zbyt duże parcie na pudło, polegające na oszustwie! Taki koleś złapany na czymś takim właściwie może się z grą pożegnać, bo do końca (żeby był już nawet kryształowo uczciwy), będzie mu to wypominane a wieść o tym przekazywana z ust do ust. W ciągu kilkunastu lat mojej przygody z golfem, klika razy spotkałem się z takim czy innym oszustwem - jednakże zdarzyło mi się to tylko kilka razy. Ktoś oczywiście może powiedzieć, że to po prostu niska wykrywalność...
Ale nie, wykrywalność nie jest niska - po prostu wysoka jest świadomość takiego haniebnego czynu! Beznadziejność oszustwa w golfie polega na tym, że siebie samego oszukać nie sposób, a inklinacje początkujących szybko mijają i zastąpione zostają dość rychło magicznym słowem golfistów "GDYBY".

Grający doskonale wiedzą o czym mówię. Nie grającym wyjaśniam, że po jakiś 4 godzinach gry w golfa, golfiści idą na tzw. 19 dołek (czyli do baru) gdzie nadal przez kilka godzin potrafią rozmawiać o swojej grze. Fenomen takich rozmów polega na tym, że rozmówców totalnie nie interesuje gra opowiadającego - mają po prostu nadzieje, że ów opowiadający wysłucha później ich własnej opowieści. I dlatego słuchają opowieści z otwartymi ustami! I właśnie w tych rozmowach, a może raczej monologach, najczęstszym wyrażeniem jest owo magiczne słowo: gdyby! Gdybym zamiast siódemki zagrał szóstką, to... etc.

No ale miało być o uczciwości, bo golfiści to w zasadzie ludzie uczciwi są i wierzący innym. Takie już są zasady golfa - i takie były kiedyś także w życiu codziennym. Jednak nie wszyscy o tym pamiętają. Właśnie wczoraj w (również moim) pięknym mieście Szczecinie radni debatowali nad rozwiązaniami ustawy śmieciowej. Pomijam fakt bezsensowności tejże, bo to się już stało. Wszystko wyglądało dobrze póki nie wtrąciło się w to państwo. Dotychczas miałem przynajmniej możliwość wyboru, kto i za ile będzie mi te śmieci wywoził. I przyznam się, że choć najpierw niezbyt chętnie, to z czasem przywykłem również do ich segregacji. Było dobrze - to ktoś "pomyślał" i wyszło jak zwykle. Teraz będzie lepiej - ale dla innych!

Wróćmy jednak do naszych zaradnych radnych. Otóż były trzy opcje liczenia tego jak mamy płacić za śmieci. Od głowy, od metrów i od wody. Oczywiście ta najbardziej przyjazna i sprawiedliwa - czyli od głowy - nie przeszła. A dlaczego nie przeszła? Bo uznano, że mieszkańcy Szczecina są OSZUSTAMI i nie będą podawać prawdy a w związku z brakiem obowiązku meldunkowego od któregoś tam roku, nie będzie można sprawdzić ile osób faktycznie mieszka w lokalu. Czyli w myśl zasady skoro można nas oszukać, to celem zadośćuczynienia potencjalnemu oszustwu oszukajmy my! Efekt jest taki, że czyści i podlewający ogródki płacić będą więcej. Według moich wyliczeń ja będę płacił o jakieś 120 proc. więcej niż dotychczas!

Gdzie trafi ten nadmiar pieniędzy? No bo skoro komuś się opłacało wywozić za mniej, to teraz, gdy zapłacę więcej, powinno coś zostać. Sama administracja pochłonie jakieś 4 miliony, resztę się jakoś zagospodaruje. Wiadomo od przybytku głowa nie boli - no chyba że przybywa śmieci. Ale damy radę....

Podnosząc fakt, że czuję się dotknięty posądzeniem mnie o potencjalne oszustwo przy podawaniu ilości zamieszkujących, idę za ciosem i oświadczam, że w równym a nawet większym stopniu nie ufam administracji i osobom decydującym o tym kto i za ile będzie te śmieci wywoził! Przecież takie działanie jest wysoce korupcjogenne! I nieważne, że może nikt nic za to nie weźmie - ale ponieważ może wziąć, to może tak przed podjęciem decyzji zamknijmy decydentów na kilka lat do więzienia. Przecież kilku innych złapano na łapownictwie? Jakaś logika w tym jest - prawda? Normalnie - człowiek człowiekowi wilkiem!

Nie pozostaje mi nic innego, jak napisać decydentom - nie sądźcie ludzi po samych sobie! Zacznijcie lepiej grać w golfa a odkryjecie świat, którego już nie pamiętacie. Świat ludzi uczciwych, ludzi z zasadami! Inaczej sami możecie skończyć na śmietniku. I to wcale nie na śmietniku historii.

Ostatnie wpisy

  • Golf jest drogi! 28 maj 2014 Właściwie to mam dosyć namawiania kogokolwiek do gry w golfa. Jestem tym po prostu zmęczony. Po prawie 20 latach to staje się nudne. Powtarzanie w kółko tych samych argumentów męczy - męczy także słuchanie tych samych oklepanych i wpojonych przeciętnej większości ludzi...
  • Gender srender 3 lut 2014 Ostatnie nasilenie wszelakich publikacji dotyczących jakiś tam genderów sprawia, że chcąc nie chcąc natykam się na różne debilne treści, których tak naprawdę wcale nie chcę czytać. Jacyś pseudonaukowcy wymyślili sobie różne dziwactwa i je usilnie promują. Według mnie zbyt...
  • 20 lat Polskiego Związku Golfa 27 lis 2013 W Warszawie odbyła się uroczysta gala z okazji 20-lecia Polskiego Związku Golfa, podczas, której uhonorowano osoby i organizacje wyróżnione za szczególny wkład w rozwój i promocję golfa w Polsce na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat.
  • Wieje nudą 12 lis 2013 Zima za pasem , wegetacja (przynajmniej trawy) wstrzymana, na pola póki co jeszcze można zaglądnąć ,ale to już nie to, co latem - nuda Panie, nuda. Tak nudno, że nawet ja z tej nudy postanowiłem coś napisać.
  • To se ne vrati 5 wrz 2013 Trudno w to uwierzyć, ale Amber Baltic Golf Club ma już 20 lat! 20 lat w wieku, gdy ma się samemu niewiele więcej, wydaje się jakimś wielkim kawałem czasu, niestety patrząc z drugiej strony, tak po fakcie, to minęło to nie wiadomo kiedy. Chciałoby się napisać wręcz, że...
  • Mr. Shank 31 lip 2013 Pan Shank przychodzi niespodziewanie, zupełnie jak teściowa w odwiedziny.