Wojewódzki Uniwersytet Homoseksualizmu i Genderyzmu

Wojewódzki Uniwersytet Homoseksualizmu i Genderyzmu

W wolnym kraju każdy może prezentować swoje poglądy. Również osoby z zaburzeniami orientacji seksualnej, czyli, jak piszą seksuolodzy, osoby ze zboczeniami seksualnymi. Każdy może prowadzić działalność polityczną, również osoby tzw. LGBT. Jednak żądanie, aby taka polityczna działalność była finansowana w z budżetu pod pozorem finansowania nauki jest nadużyciem.
Takiego dopuszczają się anonimowi autorzy Kampanii Przeciw Homofobii w swoim oświadczeniu z 18 listopada krytykującym nowego ministra nauki i szkolnictwa wyższego. „Działalność akademicka badająca i poddająca krytycznej analizie kwestie związane z różnymi grupami społecznymi, w tym osobami LGBT, ma donośne znaczenie w budowaniu otwartego i opartego na dialogu społeczeństwa. Dorobek licznych naukowców i naukowczyń badających i opisujących m.in. mechanizmy dyskryminacji czy kształtowanie postaw społecznych stanowi nieoceniony wkład w polską humanistykę. Studia gejowsko-lesbijskie, gender oraz queer są integralną częścią tej gałęzi nauki – bez nich nowoczesne, otwarte społeczeństwo nie może się rozwijać.”

Pod hasłem „humanistyka” nie tylko w encyklopediach, ale nawet w wikipedii nie ma „studiów gejowsko-lesbijskich, gender” ani „queer”. Dlatego autopromocja zaburzonych seksualnie środowisk i pisanie o „nieocenionym wkładzie w polską humanistykę” jest komiczna. Zgoda, badanie mechanizmów dyskryminacji czy postaw społecznych może być cenne, ale naukowe narzędzia są w posiadaniu socjologii, psychologii, medycyny i psychiatrii, a wszyscy „naukowcy i naukowczynie” mogą łapać za pióra i pisać doktoraty. Przy czym akurat środowisko lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych powinno stanowić wartościowy poznawczo przedmiot takich badań i studiów, a nie tworzyć za pieniądze podatników katedry swojej chorej ideologii. Polityczny zamiar został zresztą wyraźnie wskazany w cytowanym oświadczeniu: ich działalność akademicka „ma donośne znaczenie w budowaniu otwartego i opartego na dialogu społeczeństwa”. Czyli nie chodzi im o rozwój nauki, ale kształtowanie postaw, kształtowanie nowej świadomości społecznej.

To tak, jakby zwolennicy istnienia UFO (jest ich wielu) domagali się finansowania studiów ufologicznych, a osoby korzystające z usług wróżek (jest ich jeszcze więcej, sprawdźcie Państwo w ewidencjach działalności gospodarczej) finansowania studiów astrologii i tarota. Sataniści niech żądają studiów z zakresu czarnej magii. Oczywiście kadrą naukową będą ufolodzy, wróżki i wyznawcy szatana. Przecież to również będzie miało „znaczenie w budowaniu otwartego i opartego na dialogu społeczeństwa”.

Każda ze wskazanych dziedzin może, a nawet powinna być przedmiotem studiów naukowych. Ale nie podmiotem pseudonaukowej hucpy.

Niektórzy pamiętają zapewne Wojewódzkie Uniwersytety Marksistowsko-Leninowskie (WUMLe).
Ideologia komunistyczna w taki sam sposób, ale skuteczniej, bo przez przymus państwowy, realizowała swoje cele podszywając się pod naukę. Młodszym przypomnę, że oficjalnie PRL był systemem socjalizmu naukowego, którego podstawą była „nauka” marksizmu-leninizmu. Dziś wstydliwie schowana w zakres historii, historii filozofii lub filozofii samej (epigoni).

Polscy autorzy dzieł zbudowanych na paradygmatach dialektyki marksistowskiej i materializmu historycznego wstydzą się swojego dorobku, ich księgi w zdumiewający sposób znikają z bibliotek (piece niepamięci?). Niektórzy przesiedli się do nowego parowozu dziejów i proponują neomarksizm, w którym cel polityczny jakim była klasowa zmiana stosunków społecznych zastąpili celem jakim jest zmiana stosunków społecznych przez dekonstrukcję płci. To nie powinno być finansowane z podatków. Nawet, jeśli dotacja płynie z Unii Europejskiej.

Ostatnie wpisy

  • Jak bezpiecznie popełnić przestępstwo? 10 gru 2016, 12:03 Z ciekawością przeczytałem, że jakaś „Grupa”, której celem jest „integrowanie i wspieranie osób LGBT+ chciała organizować spotkanie: „Jak bezpiecznie przerwać ciążę w domu”.
  • Demokratycznie wybrany bóg 22 lis 2016, 11:29 Przypadkiem dosiadłem się do domowników oglądających „Gladiatora”. Pośród fabuły film zawierał też sceny rozdawania suwerenowi, czyli wolnym rzymskim obywatelom, chleba i pieniędzy. Suweren, albo inaczej elektorat, oprócz chleba żądał też igrzysk. A władza starając się o...
  • Śmierć niewolników 14 paź 2016, 7:01 Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego dotycząca aborcji wywołała gwałtowną reakcję. Największą furię słowa o prawie dziecka (człowieka!) do tego, by „mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię”.
  • Smak propagandy 11 lip 2016, 12:06 New York Times pisze o „politycznej pacyfikacji mediów publicznych” w Polsce. Tzw. mała ustawa medialna, rzeczywiście krótka, (ustawa z 30 grudnia 2015 r. ogłoszona w Dzienniku Ustaw 7 stycznia pod poz.25 weszła w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia), pozwoliła...
  • Brexit i Agenci Mordoru 28 cze 2016, 8:52 Słusznie przewodniczący PiS mówi o potrzebie nowego traktatu europejskiego, słusznie gani Unię Europejską za odejście od zasady pomocniczości, zgodnie z którą organizacja międzynarodowa, jaką jest UE, może zajmować się jedynie takimi zadaniami, których nie mogą podjąć państwa...