Za krytykę szefa można stracić pracę

Za krytykę szefa można stracić pracę

fot. netPR.pl / Źródło: InfoWire.pl

Krytyka szefa może grozić utratą pracy. Sąd Najwyższy podkreśla można krytykować decyzje pracodawcy, jeśli krytyka jest poparta rzeczowymi argumentami, ale ostentacyjne kwestionowanie tych decyzji przy użyciu słów obraźliwych wykracza poza granice.

Niewybredne i masowe wyrażanie negatywnych opinii na czyjś temat, najczęściej za pośrednictwem Internetu, to  można powiedzieć polski sport narodowy. Jego ofiarą padają celebryci, ale coraz częściej zdarza się, że dotyka pracodawców. Pomówienia, anonimy, paskudne komentarze. W najnowszym numerze Tygodnika Biznes i Prawo możemy przeczytać gdzie leży granica krytyki, której przekroczenie może być karalne?

Rozbieżność zdań pomiędzy pracodawcą i pracownikiem jest znanym i częstym zjawiskiem. Nie może się ona jednak przerodzić w konflikt, który będzie publicznym kwestionowaniem decyzji szefa bądź jego samego w obraźliwy sposób.Niedozwolonesą:

  • krytyka osoby i jej osobistych przymiotów w nacechowany negatywnie sposób, np. nazywanie kogoś leniem, kulturalnym analfabetą, nieudacznikiem;
  • rzucanie oskarżeń niemających potwierdzenia w faktach, np. zarzucanie pracodawcy, że łamie prawo, bo zwolnił pracownika będącego pod ochroną, gdy w rzeczywistości tak nie było;
  • snucie insynuacji godzących w dobre imię danej osoby, np. sugerowanie, że dana osoba nie złożyła w terminie oświadczenia majątkowego, bo jej się to opłacało ze względu na wysokie odszkodowanie;
  • podyktowane względami osobistymi podważanie decyzji przełożonego w sposób obraźliwy, w formie osobistej napaści, np. nie będziesz mi mówił, jak mam wykonywać moją pracę, pracuję tu dłużej niż ty; nie jesteś pierwszą i nie ostatnią osobą na tym stanowisku; jakiś gówniarz nie będzie mi wydawał poleceń.

Wobec pracownika, który dopuści się ciężkich naruszeń podstawowych obowiązków w pracy oraz krytyki w niewłaściwej formie, pracodawca może zastosować sankcje, które wynikają z odpowiedzialności finansowej, np. kara upomnienia bądź nagana. Natychmiastowe zwolnienie jest najcięższą karą, zgodną z Kodeksem pracy.

Konsekwencje nie dotykają tylko i wyłącznie pracowników wyrażających swoje negatywne zdanie na głos i bezpośrednio do szefa, ale również w świecie wirtualnym są to przypadki najczęstsze. Tutaj obowiązuje takie samo pokłosie jak w krytyce osobistej.

Dopuszczalną granicą krytyki bez złamania prawa jest ocenianie kompetencji i kwalifikacji, jeśli np. osoba zatrudniona na danym stanowisku nie ma odpowiedniego wykształcenia, przytaczanie argumentów merytorycznych, np. stwierdzających niewykonanie powierzonego zadania, oraz krytyka decyzji i poleceń przełożonego poparta rzeczowymi argumentami mieszczącymi się w ramach obowiązku lojalności wobec pracodawcy.

Źródło: Wydawnictwo Wiedza i Praktyka sp. z o.o.

dostarczył:
netPR.pl

Czytaj także

 0