Niezawodne łącza światłowodowe. Jakie nowe możliwości daje nam najszybszy transfer na rynku

Niezawodne łącza światłowodowe. Jakie nowe możliwości daje nam najszybszy transfer na rynku

Urządzenia w sieci
Urządzenia w sieci / Źródło: Fotolia / sdecoret
Coraz wyższa rozdzielczość filmów i coraz lepsza grafika w grach sprawiły, że pobierane przez nas pliki przybierają rozmiary, które do niedawna wydawały się absurdalne. Ściągnięcie gry zajmującej 100 GB przez łącze 10 Mb/s trwa ponad 22 godziny. Przy światłowodzie o przepustowości 600 Mb/s zajmie to około 22 minuty.

Dawno temu skończyły się czasy, gdy cała gra mieściła się na płytach, które można znaleźć w pudełku. Teraz, gdy siadamy w sobotę rano przed komputerem, kupujemy nową grę, na którą czekaliśmy od miesiąca może się okazać, że nie będziemy mogli rozpocząć zabawy natychmiast. Wszystko bowiem wygląda pięknie, dopóki nie zorientujemy się, że szacowany czas pobrania gry wynosi... 22 godziny.

Tyle trwa ściągnięcie nowej Forza Motorsport 7 na łączu 10 Mb/s. Gra zajmuje 95 GB a nie jest to przecież odosobniony przypadek. Kilkadziesiąt gigabajtów danych to w przypadku najnowszych gier standard. Do tego dochodzą niekończące się aktualizacje.

Przykład gier nie jest wcale wyjątkiem. Zrozumie to każdy, kto próbował nagrywać filmy profesjonalnym sprzętem, w najwyższej rozdzielczości. Bez łącza przynajmniej 100 Mb/s przesyłanie tak dużych plików przez internet ma niewielki sens. Łatwiej przetransportować je na dysku zewnętrznym.

Oczywiście właściciele tradycyjnego internetu kablowego czy nawet internetu mobilnego, nie pobierający nowych gier, mogą stwierdzić, że światłowód to sztuka dla sztuki. Bicie rekordów, udowadnianie, że da się szybciej. A po co nam jeszcze lepszy internet, skoro już dziś pobranie filmów zajmuje niewiele czasu, podobnie jak przesyłanie plików. Czy zrobi nam różnicę, gdy oglądany materiał wczyta się szybciej? Na światłowód nie warto patrzeć pod tym kątem. W tej technologii wcale nie chodzi o podnoszenie poprzeczki wyżej. Takie łącza to raczej odpowiedź na zmieniające się czasy i rozwój technologii. Pobierane pliki będą coraz większe i będziemy wysyłali ich coraz więcej.

Spójrzmy na rozrywkę. Owszem, wciąż dużo do powiedzenia ma kino czy tradycyjna telewizja. Jednak najgłośniejsze premiery pojawiają się nie tylko tam. „The Crown”, „House of Cards” czy „Narcos” to nagradzane i popularne tytuły, dostępne w ofercie Netfliksa, czyli internetowego serwisu z filmami na żądanie. „Opowieść podręcznej” powstała wyłącznie z myślą o streamingu i otrzymała statuetkę Emmy za najlepszy serial dramatyczny. Ktoś, kto nie ma internetu, po prostu tych hitów nie obejrzy.

Zmieniło się nie tylko to, dla kogo tworzy się produkcje, ale też jak i gdzie się je ogląda. Internet zrywa z ramówką. Filmy i seriale oglądamy kiedy chcemy. Jeżeli mamy ochotę, to cały sezon serialu możemy obejrzeć za jednym razem. u. W telewizji, zajęłoby nam to kilka tygodni.

O ile telewizja 4K jeszcze raczkuje - choć za sprawą kanałów sportowych powoli się to zmienia (ultrawysoką rozdzielczość znajdziemy w kanałach Canal+ Sport i Eleven Sport) - tak najgłośniejsze produkcje Netfliksa bez problemu odtworzymy w tej najwyższej jakości. Zresztą w takiej rozdzielczości pojawiają się też filmy na YouTube czy Facebooku. Netflix radzi, by do komfortowego oglądania treści w 4K mieć internet 25 Mb/s. Przypomnijmy: „najwolniejszy” światłowód w Orange to 100 Mb/s. Teoretycznie wystarczy więc internet kablowy, skoro światłowód to o wiele za dużo?

Niekoniecznie, warto mieć w zapasie coś więcej. Jeden domownik może oglądać serial w jakości 4K, ale są jeszcze inni, którzy w tym czasie chcą zagrać w grę online. Ktoś po prostu przegląda filmy na YouTube. Jeszcze inny siedzi na Facebooku, ale ogląda tam materiały w 4K: filmy, zdjęcia czy treści kręcone w 360-stopniach. Dziś jesteśmy już przyzwyczajeni do darmowych - dzięki internetowi - wideorozmów w wysokiej rozdzielczości. Za chwilę będziemy komunikować się inaczej, chociażby dzięki temu, że powszechne staną się kamery kręcące w 360-stopniach. Tak będziemy robić filmy czy zdjęcia, a ich odbiorca odtwarzając je, może „kręcić” całym obrazem, mając wrażenie, że znajduje się na miejscu. Żeby jednak komfortowo móc obcować z takimi treściami, musimy mieć szybki internet, który błyskawicznie pobierze dane, ale i je wyśle.

Fakt, że dziś bez problemu pobieramy zdjęcia od znajomych, nie oznacza, że tak samo będzie za pół roku. Współczesne smartfony wyposażone są w coraz lepsze aparaty. Zdjęcia są robione w coraz wyższej jakości, ale to też oznacza, że „ważą” więcej. Czyli im szybszy internet, tym szybciej je pobierzemy. Prosta zależność. Podobnie jest z grami. Nowe konsole czy podzespoły w komputerze pozwalają twórcom na więcej. Grafika w grach jest coraz bardziej realistyczna. Co więcej, dla 4K tworzy się dodatkowe tekstury, których nie zobaczymy w niższej rozdzielczości. W Halo5: Guardians, która w podstawowej wersji zajmuje ponad 98 GB, same dodatkowe tekstury dla 4K to niemal 15 GB danych.

To oczywiście wydłuża czas pobierania i aktualizacji. Posiadając standardowe łącze, aby ściągnąć grę będziemy musieli zostawiać komputer włączony przez całą dobę, a efekt zobaczymy dopiero następnego dnia. Oczywiście pod warunkiem, że w międzyczasie przesyłanie danych nie zostanie wstrzymane przez awarię łącza czy przerwę w dostawie prądu.

Wspomniany wcześniej przykład gry o objętości 100 GB pokazuje, że już łącze światłowodowe 100 Mb/s jest sensownym rozwiązaniem tego problemu. Skraca czas ściągania pliku do dwóch godzin i 13 minut. To wystarczy, aby nie zepsuć nam soboty. Przy 300 Mb/s grę pobierzemy w 44 minuty, a przy 600 Mb/s w nieco ponad 22 minuty. Takie łącza zupełnie rozwiązują problem oczekiwania na aktualizacje, które przy najwolniejszych łączach mogą ciągnąć się godzinami.

To samo dotyczy dużych pakietów zdjęć czy filmów. Pobranie 5 GB danych przy łączu 10 MB/s trwa ponad godzinę. Światłowód w podstawowej wersji 100 Mb/s pozwala na ściągnięcie takie pliku w nieco ponad 6 minut. A szybsze wersje najnowocześniejszego łącza powodują, że na czas pobierania nie musimy w zasadzie zwracać uwagi. Mniejsze pliki, np. PDF-y, dotrą do nas w ułamek sekundy.

Światłowód daje komfort również dlatego, że nawet, gdy z sieci korzysta kilku użytkowników, nie powinniśmy tego odczuwać. Technologia zmienia też sposób, w jaki przesyłane są dane. Internet dociera do domu przez kabel światłowodowy, który zrobiony jest z włókna szklanego. Chociaż normalnie znajduje się w grubej, zabezpieczającej go obudowie, to jeżeli okaże się to konieczne, w mieszkaniu można zastosowaćznacznie cieńszą niemalże przeźroczystą jej wersję. Nie przepływa przez niego prąd elektryczny, nie ulega nagrzaniu, więc nie stanowi żadnego zagrożenia pożarowego.

Warto pamiętać, że najszybszy internet dostępny jest nie tylko w ofercie dla domów i mieszkań, ale również dla firm. Ultraszybkie łącza wpływają też na pracę w małych i większych firmach. Wideokonferencje, przesyłanie prezentacji, plików, dokumentów - szybki internet po prostu przyspiesza i ułatwia pracę. Szczególnie, gdy przetwarzamy duże pliki wideo lub grafikę. Dodatkowo takie łącze w ofercie dla firm pozwala połączyć w jedną sieć kilka komputerów, drukarek, skanerów, kamer do monitoringu czy zapewnić dostęp do firmowej sieci pracownikom w terenie.

+
 1

Czytaj także