Reforma oświaty nie taka „bezkosztowa”. Samorządy liczą pieniądze na zwolnienia nauczycieli

Reforma oświaty nie taka „bezkosztowa”. Samorządy liczą pieniądze na zwolnienia nauczycieli

szkoła, dzieci, (fot. © contrastwerkstatt/Fotolia)
„Rzeczpospolita” alarmuje, że samorządy mogą mieć problemy finansowe w związku z planowaną reformą oświaty.

Samorządy - jak opisuje „Rzeczpospolita” - zachodzą w głowę, skąd wziąć pieniądze dla zwalnianych nauczycieli. Dziennik wskazuje, że choć zapowiadana przez minister edukacji Annę Zalewską reforma miała być „bezkosztowa” i nie miała wpłynąć na nauczycielskie etaty, rzeczywistość przedstawia się zupełnie inaczej.

Nauczycielom, którzy będą zwalniani w związku z likwidacją gimnazjów lub zmianom w strukturach szkół podstawowych, samorządy będą musiały wypłacić pieniądze z tego tytułu. Na przykład w Katowicach odprawy otrzyma 20 nauczycieli, co będzie kosztowało miasto ponad 377 tys. złotych (przy założeniu, że zwolnienia obejmą tylko nauczycieli dyplomowanych). Oprócz zwolnień reforma przyspiesza też decyzję nauczycieli o przejściu na emeryturę lub też na zmniejszenie wymiaru ich pracy. W przypadku Łodzi mowa o około 550 tys. złotych na samo utrzymanie nauczycieli w stanie nieczynnym przez pół roku.

„Rzeczpospolita” zapytała resort oświaty, czy zamierza pomóc samorządom zarówno w sprawie zwalnianych nauczycieli. MEN odpowiedziało, że ma przygotowane 167 mln zł na wdrożenie kosztów reformy i że w tej kwocie zawierają się też pieniądze na odprawy dla nauczycieli. Tyle tylko, że te dodatkowe środki z MEN muszą być przeznaczone także na modernizację placówek oświaty w związku z reformą.

Czytaj także

 71
  • Berger IP
    Wiadomo przecież, że deforma spowoduje zwolnienia i kolosalny chaos...
    • Maria Barbara IP
      Reforma miała być "bezkosztowa", a nauczycielom nie miały grozić zwolnienia. Oczywiście to była prawda w stylu PiS, jak i ta prawda, że reforma ma uzdrowić polską oświatę. Jedyną natomiast prawdą dotyczącą reformy oświaty jest to, że ma ona na celu wychować nowego Polaka, narodowca i ksenofoba, by nie powiedzieć ostrzej.Zresztą w czasie dyskusji na temat reformy w szkole medialnej Rydzyka wyraźnie o tym mówiono. Szkoła nie musi uczyć matematyki, ma przejąć rząd dusz . a więc pisowska indoktrynacja i pranie mózgu. Wracają ponure czasy, bo gdy ludzie zapominają, że historia jest nauką życia, historia zaczyna się powtarzać.
      • Joanna IP
        Deforma edukacji, która przyniesie szkodę młodym ludziom, samorządom zatruje życie i wpędzi je w koszty, jest wprowadzana w życie tylko dlatego, że komuś zamarzył się powrót do jego dawno minionego dzieciństwa z 8-letnią podstawówką. Wywracanie całego systemu właściwie bez powodu - bardzo PiSowskie.
        • ryszard IP
          Powrot do PRL, kraju rzadow ciemniakow
          • Tomasz IP
            Po prostu biurokratyczna zbrodnia na żywym organizmie