Strajk nauczycieli w dobie pandemii koronawirusa? Broniarz wspomina „dramatyczną sytuację”

Strajk nauczycieli w dobie pandemii koronawirusa? Broniarz wspomina „dramatyczną sytuację”

Sławomir Broniarz
Sławomir Broniarz / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Sławomir Broniarz na antenie Radia Zet mówił o obawach nauczycieli w związku z powrotem do szkół w dobie pandemii koronawirusa. Szef ZNP poinformował także, czy nauczyciele planują strajk.

Dzisiaj oficjalnie rozpoczął się nowy rok szkolny – wyjątkowy ze względu na obowiązujący reżim sanitarny wprowadzony w odpowiedzi na pandemię . Beata Lubecka zapytała szefa Związku Nauczycielstwa Polskiego, czy w dobie zagrożenia epidemiologicznego bałby się pójść do pracy, gdyby był zatrudniony w szkole. Sławomir Broniarz odpowiedział przecząco. Jednocześnie zaznaczył, że „jeżeli nauczyciel ma problem zdrowotny, choroby współistniejące to ma prawo czuć się zagrożony”. – Póki co z powodu lęku nikt jeszcze L4 nie otrzymuje – stwierdził.

W dalszej części programu „Gość Radia Zet” Sławomir Broniarz przekazał, że obawy nauczycieli są „bardzo zróżnicowane”. Z czego wynikają? – Nie ma podstawowych środków ochrony w ilościach wystarczających. Poza tym regulacje zrzucają na dyrektora ogromny ciężar, a z tym nie współistnieje rzeczywiste prawo dyrektora, żeby zarządzał tą szkołą – opisał szef ZNP.

twitter

Koronawirus w Polsce. Strajk nauczycieli?

– Dziś najistotniejszą rzeczą dla nas jest to, żeby ten rok szkolny przebiegał w jak najspokojniejszej atmosferze, jak najłagodniejszej – powiedział Sławomir Broniarz na antenie Radia Zet, odpowiadając na pytanie, czy planowany jest strajk nauczycieli. – Możliwość jest, ale dzisiaj na ten temat nie dyskutujemy – stwierdził szef ZNP. Co musiałoby się zdarzyć, aby faktycznie nauczyciele zdecydowali się na strajk? – Musiałaby zaistnieć tak dramatyczna sytuacja jak w roku ubiegłym – kontynuował szef ZNP.

Czytaj też:
Monika Jaruzelska o Margot: Mamy do czynienia z ideologicznym Kalibabką

Źródło: Radio Zet
 3
  • dyrektorzy POwinni siedzieć w domach z dodatkowymi premiami za utrudnienia w życiu zawodowym

    a ochotnicze władze zarządzać szkołami
    POnieważ wirus jest bardzo niebezpieczny
    wg naukowych ustaleń znachor Kopacz, wirus jest cały czas obecny na kopertach wyborczych,
    dlatego te nie mogły być użyte w głosowaniu korespondencyjnym

    jeśli ochotnicze zarządy nie są w dostatecznej ilości, dzieci mogą uczyć się same
    • Nauczyciele sa nie ważni, ważni są kolesie, pocioty, familie, znajomi, bracia, siostry, rodzice pisowskich dygnitarzy, nie po to jarek karłowaty głosno się wydzierał o nepotyzmie+, aby nie nachapać się, kosztem pisowskiego zboczonego proletariatu, który już tak zeszmacił, ze bardziej się nie da

      Czytaj także