Jubileusz Orderu Uśmiechu. Najradośniejsza nagroda na świecie ma już 55 lat

Jubileusz Orderu Uśmiechu. Najradośniejsza nagroda na świecie ma już 55 lat

Order Uśmiechu na WOŚP
Order Uśmiechu na WOŚP Źródło:Archiwum prywatne
Od 1968 roku działania przynoszące dzieciom radość odznaczane są wyjątkowym wyróżnieniem: Orderem Uśmiechu. Z okazji obchodów 55-lecia najbardziej optymistycznej nagrody na świecie rozmawiamy z Markiem Michalakiem, kanclerzem Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu.

Redakcja: “Najsłoneczniejsza nagroda świata”, czyli Order Uśmiechu, ma już 55 lat. Inspiracją dla niego była dla redakcji “Kuriera Polskiego” rozmowa z Wandą Chotomską o kilkuletnim pacjencie jednego z pod-warszawskich szpitali, który chciał obdarować medalem swojego leka-rza. Od przeszło pół wieku damy i kawalerowie tego odznaczenia wy-różniani są za swoje specjalne zasługi. Co trzeba zrobić, żeby “zasłu-żyć” na taki honor?

Marek Michalak: Wiele wersji tego spotkania było opisywanych. Dokumenty, które analizowałem, dokładnie wskazują jednak, że wspomniany chłopiec chciał wiedzieć, dlaczego nie przyznaje się Orderu Uśmiechu, a sam chciał wręczyć takie odznaczenie Jacusiowi, jednemu z bohaterów dobranocki o Jacku i Agatce. Faktycznie pomysł ten podjęli dziennikarze „Kuriera Polskiego” i wspólnie z Telewizją Polską ogłosili konkurs na projekt Orderu Uśmiechu przyznawanego dorosłym na wniosek dzieci. Odzew był ogromny – wpłynęło aż 12 tysięcy kopert zawierających 44 tysiące projektów wykonanych przez dzieci. Jury pod przewodnictwem Szymona Kobylińskiego wybrało projekt 9-letniej Ewy Chrobak z Głuchołazów.

Powołano pierwszą Kapitułę, na czele której stanęła uwielbiana przez dzieci pisarka Ewa Szelburg-Zarembina i zaczęto przyjmować i rozpatrywać wnioski o przyznanie Orderu Uśmiechu. Wnioski mogły – i tak jest nadal – składać wyłącznie dzieci. “Dorosła” Kapituła sprawdza ich autentyczność i szlachetność laureata oraz demokratycznie głosuje nad przyznaniem medalu osobie, która otrzymuje tytuł Kawalera lub Damy Orderu Uśmiechu. Pierwszą osobą, której przyznano Order, była babcia Zosia Słowińska, która opowiadała dzieciom najpiękniejsze bajki świata, ale legitymację z nr 1 odebrał 6 lutego 1969 roku prof. Wiktor Dega, uwielbiany przez dzieci lekarz ortopeda z Poznania. Po dziesięciu latach, dzięki staraniom ówczesnego kanclerza Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu dra Cezarego Leżeńskiego, odznaczenie zostało zatwierdzone i umiędzynarodowione decyzją Sekretarza Generalnego ONZ.

Oficjalnym adresem Kapituły i tam należy przesyłać dziecięce wnioski jest adres ZHP w Warszawie (ul. Konopnickiej 6), gdyż to właśnie ta organizacja jest członkiem wspierającym Międzynarodową Kapitułę. Jak już wspomniałem, wnioski składają wyłącznie dzieci, czyli osoby które nie ukończyły 18. roku życia. Wskazują oni ludzi, których uważają za godnych Orderu Uśmiechu, co przekazują w swojej argumentacji. Kapituła zbiera się aktualnie raz lub dwa razy do roku i rozpatruje dziecięce nominacje, przyznaje kilka do kilkunastu medali.

Redakcja: W 1994 roku, jako najmłodsza osoba w historii, otrzymał pan Orderu Uśmiechu. Miał pan wtedy zaledwie 23 lata. Jak pan wspomina ten moment i jak to odznaczenie wpłynęło na pana życie?

Tak, byłem wówczas na starcie swojej drogi działacza społecznego na rzecz dzieci, z zaledwie kilkuletnim doświadczeniem w pracy z dziećmi i na ich rzecz. To był niezwykły czas, jakby zupełnie w innej epoce, innej rzeczywistości. Pojęcie praw dziecka istniało, ale nie było tak oczywiste, jak dzisiaj. My, tj. ja z przyjaciółmi, rówieśnikami, trafiliśmy do domów dzieci z niepełnosprawnościami, o których nikt wówczas nie mówił. Latami dzieci z porażeniem mózgowym nie opuszczały swoich domów, więc na tzw. ulicy były zupełnie niewidoczne. A byli, żyli i swój los przeżywali niejako w ukryciu. Postanowiliśmy ich zintegrować z pełnosprawnymi rówieśnikami i tak powstała w Świdnicy pierwsza świetlica integracyjna. To była końcówka lat 80. i początek 90. Przyszedł rok 1994 i otrzymałem Order Uśmiechu, medal o którym wówczas zbyt wiele nie wiedziałem. Miałem jednak świadomość, że jest to coś niezwykłego. Prawdą jest, że byłem wówczas najmłodszym Kawalerem Orderu Uśmiechu, jednak w 2017 roku granicę wieku obniżyła najmłodsza laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, 20-letnia wówczas Malala Yousafzai z Pakistanu. Warto w tym miejscu wspomnieć również najstarszą laureatkę, którą była Irena Sendlerowa. Odebrała Order Uśmiechu w 2007 roku, mając 98 lat.

Czy to wyróżnienie miało wpływ na moje życie? Oczywiście, zresztą, jak każdego wyróżnionego, co wielu nie kryje w publicznych wypowiedziach. Mnie Order dał pewną legitymację społeczno-pedagogiczną na starcie, kiedy jeszcze nie miałem formalnych uprawnień pedagogicznych. Wzmocnił mnie w działaniu z dziećmi i na rzecz dzieci. Stał się ważnym elementem mojego życia, zwłaszcza od czasu kiedy wstąpiłem w 1996 roku do Kapituły, a następnie pełniłem w niej szereg funkcji, aż do kanclerza, którym zostałem w 2007 roku, po śmierci mojego wybitnego poprzednika i przyjaciela dra Cezarego Leżeńskiego. To właśnie on był Kanclerzem, który wniósł Order Uśmiechu na arenę międzynarodową.

Redakcja: Jak już pan wspomniał, piastuje pan stanowiska kanclerza Stowarzyszenia Międzynarodowa Kapituła Orderu Uśmiechu od 2007 roku. To sporo czasu, w którym zmieniło się wiele, w tym styl naszego życia, problemy, z jakimi mierzymy się na co dzień jako społeczeństwo i jako jednostki. Jak zmieniał się w tym czasie sam Order Uśmiechu i je-go rola?

Życie płynie, sytuacja społeczno-polityczna ulega zmianom, ale Order Uśmiechu zdaje się być taki sam. Przyznawany jest wyłącznie na wniosek dzieci, przez niezależną od instytucji państwa Kapitułę. Faktem jest uniezależnienie i zinstytucjonalizowanie Kapituły. Wcześniej była projektem przy Redakcji „Kuriera Polskiego”, po przemianach stała się organizacją pozarządową. Szczególnie trudnym okresem dla Orderu były lata 1981-1984, kiedy władze państwowe na rok zawiesiły działalność Kapituły, a następnie ingerowały w nią, np. przejmując medal dla papieża Jana Pawła II i wręczając go poza nadzorem Kapituły.

Order na szczęście przetrzymał różne wewnętrzne i zewnętrzne zawirowania i nadal służy w certyfikowaniu wielkich przyjaciół dzieci. I tak w 2007 roku, na wniosek jednego nastolatka z Zielonej Góry, Szymona Płóciennika, odznaczenie trafiło do jednej z najpiękniejszych postaci naszych czasów – Ireny Sendlerowej, która przyczyniła się do uratowania ponad 2500 żydowskich dzieci skazanych na śmierć przez Niemców podczas II wojny światowej. Szymon poznał jej historię i postanowił w ten symboliczny sposób podziękować. Kapituła przychyliła się do jego wniosku przez aklamację. Taką symboliczną dekoracją Orderem Uśmiechu była również ta przeprowadzona w 2012 roku w Izraelu i na wniosek dzieci izraelskich, kiedy tym najsłoneczniejszym z odznaczeń uhonorowano trzech ostatnich żyjących wychowanków Janusza Korczaka: Icchaka Belfra, Szlomo Nadela i Izaaka Skałkę za ich zaangażowanie w pomoc dzieciom chorym, hospitalizowanym, ich liczne spotkania z dziećmi i działalność artystyczną na rzecz dzieci. Uroczystość odbyła się na terenie Eksperymentalnej Szkoły „Avihayl” w Izraelu.

W nowej rzeczywistości głos Kawalerów Orderu Uśmiechu czy członków Kapituły jest często słyszalny w przestrzeni publicznej w walce o ochronę i obronę praw dziecka. Od 2019 roku Kapituła w porozumieniu z Międzynarodowym Stowarzyszeniem Janusza Korczaka wdraża projekt społeczno-edukacyjny pod nazwą Instytut Praw Dziecka im. Janusza Korczaka.

Od początku nowej Kapituły jej siedziba mieści się w Kwaterze Głównej ZHP przy ul. Konopnickiej 6 w Warszawie – to właśnie ta organizacja współpracuje z Kapitułą od początków powstania OU, już 55 lat. Dzisiaj ZHP jest członkiem wspierającym Międzynarodową Kapitułę Orderu Uśmiechu.

O Orderze Uśmiechu powstało wiele artykułów, prac naukowych, książek, reportaży, informacji telewizyjnych, radiowych i prasowych. Niektóre bardziej, bądź mniej mijały się z prawdą, co starałem się wyprostować i wyjaśnić w swojej podoktoratowej książce pt. „Order Uśmiechu – wspólny świat dzieci i dorosłych”.

Redakcja: Wanda Chotomska wielokrotnie wspominała, że piekło wojny pomogły jej przetrwać wiersze Tuwima i książka “Ania z Zielonego Wzgórza”, w której “było coś ciepłego”. Sam Order Uśmiechu jest od-znaczeniem nadawanym za działania przynoszące dzieciom radość. Jak w tym kontekście może pan ocenić znaczenie tej wyjątkowej na-grody – zarówno dla dam i kawalerów odznaczenia, jak i dla najmłod-szych, którzy ich wybierają?

Takie niektóre opinie i przemyślenia Dam i Kawalerów Orderu Uśmiechu przytaczam we wspomnianej książce. Na przykład Batia Gilad z Izraela wskazuje, że Order Uśmiechu „jest kolejnym filarem, drogowskazem prowadzącym do głębszego zrozumienia świata dzieci, relacji między dorosłymi a dziećmi i miejsca młodych ludzi w społeczeństwie dorosłych”, zaś Urszula Michalewska stwierdziła, że Order Uśmiech „zobowiązuje ją do niezawodności w sprawie czynienia szczęśliwymi” dzieci i młodzież. Znana pisarka współczesna Renata Piątkowska mówi z kolei, że „Order Uśmiechu zobowiązuje do zachowania najwyższych standardów w życiu każdego Kawalera i motywuje do wytężonej pracy. To nie tylko zaszczyt i prawo noszenia w klapie pięknego Orderu, ale także zobowiązanie do wobec wszystkich dzieci”.

Działacz społeczny i polityczny Ireneusz Niewiarowski zauważa, że Order Uśmiechu „to nagroda, która dodaje sił, ale też wywołuje tremę – to wielkie wyróżnienie i zobowiązanie”. Chyba najpełniej podsumował to literat i wieloletni kanclerz dr Cezary Leżeński, o którym już wspomniałem: „Order Uśmiechu to fenomen na skalę światową. Dzieci dostały głos, realny głos, bo tylko one mogą awansować dorosłych na Kawalerów Orderu Uśmiechu.

Order stał się obiektem pożądania dla wielu i im trudniej go otrzymać, tym bardziej go pragną. Jest takim swoistym najwyższym szczeblem w drabinie sukcesu”. Ja dodam jeszcze od siebie, że Order Uśmiechu jest symboliczną realizacją testamentu Janusza Korczaka, który najwcześniej i najdobitniej upominał się o prawo dziecka do szacunku, o podmiotowość dzieci i ich udział w życiu publicznym.

Redakcja: Stowarzyszenie Międzynarodowa Kapituła Orderu Uśmiechu nie przestaje funkcjonować na rzecz wyróżniania tych, którzy przynoszą najmłodszym radość i poczucie bezpieczeństwa. Jak organizacja planu-je świętować 55-lecie istnienia Orderu Uśmiechu i jakie ma plany na przyszłość?

Jubileusz 55-lecia Orderu Uśmiechu trwa już od kilku miesięcy. W jego ramach odbywały się i nadal odbywają uroczystości dekoracji. Otworzyliśmy w Głuchołazach nową siedzibę Muzeum Orderu Uśmiechu. Kapituła obejmuje honorowym patronatem ważne inicjatywy dla dzieci i młodzieży. Pod patronatem Kapituły ukazują się też publikacje książkowe o dzieciach i dla dzieci. Sam jestem autorem dwóch książek dedykowanych specjalnie na 55-lecie Orderu Uśmiechu: „Wielcy przyjaciele dzieci” (wydaną nakładem Wydawnictwa Dwukropek) i „Opowieści o prawach dziecka” (Wydawnictwo IBIS). W przygotowaniu jest zbiór referatów naukowych, w których analizowana jest pedagogika Janusza Korczaka. W ramach projektu Instytut Praw Dziecka im. Janusza Korczaka jesteśmy obecni w debacie publicznej na temat przestrzegania praw dziecka. Kawalerowie Orderu Uśmiechu i członkowie Kapituły często odwiedzają dzieci w szkołach, przedszkolach, szpitalach i innych miejscach, w których mogą wspierać najmłodszych. Dzisiaj tak ważne jest to wsparcie psychologiczne, kiedy młodzi ludzie borykają się wieloma problemami natury psychicznej. Wiele badań wskazuje, że są samotni i mają problemy z poczuciem bezpieczeństwa.

Redakcja: Jako wieloletni kanclerz Stowarzyszenia Międzynarodowa Kapituła Orderu Uśmiechu na pewno zna pan niejedną ciekawą histo-rię, która wiąże się z tą szczególną nagrodą. Jakie moment wspomina pan najchętniej?

Ciekawostek, które mógłbym wymienić czytelnikom i czytelniczkom, jest wiele. Jak większość kojarzy ceremonia Orderu Uśmiechu wiąże się z pasowaniem różą i wypiciem soku z cytryny. W historii jednak zdarzyło się, że, wbrew regułom, jej nie zastosowano – w przypadku papieża Jana Pawła II, papieża Franciszka, a także króla Arabii Saudyjskiej Abdullaha. Interesujące może wydać się również to, że od 1997 roku imię Kawalerów Orderu Uśmiechu przyjęło ponad 70 szkół i placówek z całej Polski. Od 2005 roku odbywają się nawet coroczne Ogólnopolskie Zloty Szkół i Placówek im. Kawalerów Orderu Uśmiechu, a od 2016 roku – coroczne Zloty Nauczycieli i Pracowników Szkół i Placówek im. Kawalerów Orderu Uśmiechu. Światowe Zloty Kawalerów Orderu Uśmiechu w Rabce odbyły się do tej pory tylko trzykrotnie: w 1996, 1997, 1998.

Przez 55 lat Orderu Uśmiechu przyznano 1075 osobom z całego świata. Miejsce dekoracji Orderem Uśmiechu wyznacza osoba, której przyznano to odznaczenie. O nieprzyznanych Orderach Kapituła nie udziela informacji. Co ważne, odznaczeniem honoruje się wyłącznie żyjące osoby. Aktorka Krystyna Feldman została Damą Orderu Uśmiechu niejako po śmierci – zmarła tuż przed uroczystością wręczenia jej przyznanego wcześniej Orderu, jednak wpisano ją na listę Dam i Kawalerów Orderu Uśmiechu.

Książki dla dzieci autorstwa Marka Michalaka

Rozmawiała: Marta Magierecka

Marek Michalak, wychowawca i pedagog, doktor nauk społecznych, od 2007 roku pełni funkcję kanclerza Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu, a od 2018 roku – przewodniczącego Międzynarodowego Stowarzyszenia im. Janusza Korczaka. Przez dwie kadencje, od 2008 do 2018 roku, sprawował urząd Rzecznika Praw Dziecka. Jest autorem wielu publikacji naukowych i popularnonaukowych oraz bestsellerowej serii książek dla dzieci „opowieści o tym, co w życiu ważne”, „Opowieści o tym, co daje moc” i „Opowieści o prawach dziecka”, której nakład przekroczył 250 tys. egz., a prywatnie – tatą Julii i Miłosza.

Źródło: Wprost