Wiceszefowa MEN Katarzyna Lubnauer ogłosiła w styczniu na antenie stacji Echo24, że „wszystkie urządzenia cyfrowo-ekranowe będą zakazane w przedszkolu”. Chodzi m.in. o tablice interaktywne i telewizory. To kolejny tego typu przekaz wiceminister edukacji narodowej. Wcześniej w tej sprawie w podobnym tonie wypowiadała się we wrześniu. Działo się to jednak kilka dni po zakończeniu naboru do edycji rządowego programu „Cyfrowy uczeń”.
MEN inwestowało w nowe technologie, a teraz zapowiada zakaz ekranów
Jego celem jest wspieranie organów prowadzących szkoły i placówki w rozwijaniu umiejętności cyfrowych dzieci i młodzieży na lata 2025-2029. Po pieniądze z tego programu na zakup laptopów, tabletów, tablic interaktywnych i oprogramowania edukacyjnego po raz pierwszy mogły sięgać przedszkola. Newsweek zaznaczył, że MEN „tę sprzeczność próbuje teraz pogodzić w szkolnych dokumentach”.
Projekt nowej podstawy programowej zakłada, że „cyfrowe urządzenia ekranowe nie są wykorzystywane na zajęciach prowadzonych w przedszkolach” z wyjątkiem „bezpośredniej pracy” z dziećmi ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Jednocześnie od przedszkolaków wymaga się „bezpiecznego i krytycznego korzystania z technologii cyfrowych w celu uczenia się, poszukiwania informacji i komunikowania się”. Zasady mają obowiązywać od roku szkolnego 2027.
MEN zakazuje ekranów w przedszkolach, wcześniej je finansowało. Ekspertki zabrały głos
– To pomysł oderwany od realiów współczesnej edukacji i pracy nauczycieli – oceniła nauczycielka i terapeutka Ewa Świątek. Jej zdaniem ciężko uczyć kompetencji cyfrowych „na sucho”. Natalia Glinka z olsztyńskiego przedszkola wskazuje, że „kiedy coś jest na ekranie, dzieci są po prostu bardziej zainteresowane”. Zdaniem Agnieszki Olszewskiej z przedszkola w Warszawie „problem nie zaczyna się w przedszkolu, tylko w domu”.
Rozporządzenie nie zostało jeszcze podpisane, ma wejść w życie we wrześniu. Dr Aleksandra Lewandowska obawia się, że „całkowity zakaz się nie uda, bo ekrany są częścią naszego życia i tak już będzie”. Konsultantka krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży podsumowała, że lepsze byłyby rozsądne limity czasu przed ekranem.
Czytaj też:
Lekarze naciskają na MEN. Ten przedmiot będzie obowiązkowy?Czytaj też:
Rewolucyjny pomysł MEN ws. lekcji WF-u. Rodzice i uczniowie nie kryją zaskoczenia
