W poniedziałek 9 marca odbędzie się posiedzenie grupy roboczej w MEN do spraw rozliczania czasu pracy nauczycieli w ramach godzin nadliczbowych – podała Gazeta Prawna. Sprawa w dalszym ciągu nie została rozwiązana, mimo że SN wydał uchwałę w tej kwestii pod koniec lutego 2025 roku. Jak czytamy „od tego czasu samorządy i dyrektorzy są w zawieszeniu, bo nie wiedzą, za co i czy w ogóle mają płacić nauczycielom, skoro nie ma obowiązku prowadzenia ewidencji czasu pracy”.
Pieniądze za nadgodziny mają otrzymywać wyłącznie ci nauczyciele, którzy się o nie upomną. Najwięcej problemów jest przy realizacji kilkudniowych wycieczek, w tym popularnych do niedawna zielonych szkół. W związku z tym dyrektorzy zaczęli się uchylać od wypłacania tych środków, dlatego tego typu wyjazdy zostały ograniczone. Przewodniczący WZZ „Forum-Oświata” wspomniał o „pomaganiu nauczycielom, którzy nie otrzymują pieniędzy za dodatkową pracę”.
Nauczyciele nie dostawali pieniędzy, ograniczyli tego typu wycieczki. Co zrobi MEN?
– Ci ludzie przecież kiedyś muszą mieć wolne od pracy, choćby na spanie. Na taką wycieczkę powinno pojechać więcej nauczycieli, aby mogli się zmieniać. Mimo że podjęli się takiego wysiłku, dyrektor nie chce im wypłacić dodatkowych środków za wypracowane nadgodziny – skomentował Sławomir Wittkowicz. Według związkowca w kontekście nadgodzin aktualnie jest całkowita swoboda.
– Czekamy na jednoznaczne stanowisko MEN. Nie sądzę, aby urzędnicy wymyślili coś innego niż sentencja wyroku, z którego jasno wynika, że nauczycielom przysługuje wynagrodzenie za dodatkową pracę na zasadach kodeksowych. Nauczyciele oczekują deklaracji ministerstwa w tym zakresie. Tym bardziej że wkrótce rozpocznie się okres wycieczek szkolnych – ocenił z kolei szef ZNP Sławomir Broniarz.
Przełom podczas spotkania w MEN? „Według mnie to jest zwykła gra na czas”
Według nieoficjalnych doniesień Ministerstwo Edukacji Narodowej może zdecydować się na wprowadzenie rozwiązania, zgodnie z którym nadgodziny podczas trwających kilka dni wycieczek zostaną ograniczone. Przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział odrzucenie takiej opcji. Przełomu nie spodziewa się przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. – Według mnie to jest zwykła gra na czas – podsumował Waldemar Jakubowski.
Czytaj też:
Alarmujące wyniki kontroli dotyczącej głośnej reformy MEN. „Wnioski są szokujące”Czytaj też:
Szefowa MEN musi przeprosić. Tak Nowacka zareagowała na decyzję sądu
