Domagają się od MEN „niezwłocznych działań”. „Trudne lub uciążliwe warunki pracy nauczycieli”

Domagają się od MEN „niezwłocznych działań”. „Trudne lub uciążliwe warunki pracy nauczycieli”

Barbara Nowacka
Barbara Nowacka Źródło: PAP / Rafał Guz
Związkowcy domagają się od MEN dodatkowych pieniędzy dla części nauczycieli. Chodzi o osoby pracujące z „uczniami ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi w szkołach ogólnodostępnych”.

Krajowy Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność” zwrócił się z wnioskiem do szefowej MEN ws. „objęcia dodatkiem za trudne lub uciążliwe warunki pracy nauczycieli realizujących kształcenie uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi w szkołach ogólnodostępnych”. Związkowcy domagają się od Barbary Nowackiej podjęcia „niezwłocznych działań legislacyjnych”. Jak przekonują „obecny stan prawny prowadzi do systemowej nierówności w obrębie tej samej grupy zawodowej”

W piśmie wyjaśniono, że „nauczyciele szkół specjalnych otrzymują dodatek za pracę w trudnych i uciążliwych warunkach, co stanowi uznanie specyfiki ich obowiązków” w przeciwieństwie do nauczycieli pracujących w szkołach ogólnodostępnych w modelu edukacji włączającej. Według KSNiO NSZZ „Solidarność” jest to praca o porównywalnym stopniu trudności, obciążenia psychicznego i odpowiedzialności.

Szefowa MEN otrzymała pismo od związkowców. Zwracają uwagę na nierówności wśród nauczycieli

Związkowcy zaznaczają, że „różnicowanie sytuacji płacowej tych nauczycieli nie znajduje obiektywnego i merytorycznego uzasadnienia”. Ich zdaniem do odmiennego traktowania dochodzi tylko ze względu na typ placówki, w której pracują. Krajowy Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność” wyliczył, z jakim typem uczniów muszą pracować nauczyciele współorganizujący kształcenie i ci z klas integracyjnych oraz jakie są ich obowiązki.

Podobnie jest według związkowców z nauczycielami realizującymi nauczanie indywidualne. KSNiO NSZZ „Solidarność” tłumaczy, że obciążenie psychofizyczne tych nauczycieli jest realne i porównywalne z obciążeniem nauczycieli szkół specjalnych, a różnica polega tylko na organizacyjnej formule kształcenia, a nie na stopniu trudności pracy. Taka sytuacja budzi poważne wątpliwości w kontekście konstytucyjnej zasady równości wobec prawa i równego traktowania w zatrudnieniu.

KSNiO NSZZ „Solidarność” alarmuje. „Zwiększające się zniechęcenie zawodowe”

„Brak odpowiednich mechanizmów wsparcia finansowego jest rozwiązaniem niespójnym i krótkowzrocznym” – czytamy. Na nauczycieli mają być nakładane „nowe obowiązki przy jednoczesnym braku zapewnienia adekwatnych instrumentów rekompensujących zwiększone obciążenie”. Cała sytuacja ma prowadzić m.in. do „zwiększającego się zniechęcenia zawodowego, czy problemów z pozyskiwaniem kadry”.

Długofalowym skutkiem takiego stanu rzeczy może być „osłabienie skuteczności edukacji włączającej i obniżenie jakość wsparcia udzielanego uczniom”. „Utrzymywanie obecnego stanu oznacza dalsze pogłębianie nierówności płacowej w obrębie tej samej grupy zawodowej oraz osłabianie prestiżu pracy nauczycieli realizujących szczególnie wymagające zadania” – podsumował na koniec przewodniczący KSNiO NSZZ „Solidarność” Waldemar Jakubowski.

Czytaj też:
MEN zamyka oczy, aktywiści mają dość. „Przez kilka dni w roku prawo w szkołach nie obowiązuje”
Czytaj też:
Ta ocena zniknie z polskich szkół? MEN wysyła sprzeczne sygnały. „To brzmi co najmniej dziwnie”

Źródło: WPROST.pl / oswiata-solidarnosc.pl