Przypomnijmy, pod koniec marca ministra edukacji Barbara Nowacka skierowała do konsultacji publicznych projekt ustawy dotyczący zakazu korzystania z telefonów komórkowych w publicznych szkołach podstawowych. Do 23 kwietnia można wyrazić swoja opinię w tej sprawie. Następnie zaplanowano prace legislacyjne, a od 1 września powinny wejść w życie kluczowe zmiany.
Ministerstwo Edukacji Narodowej potwierdziło, że zapisy ustawy obejmą jedynie szkoły podstawowe i nie będą dotyczyły przedszkoli. Według ministerstwa kwestia ta została już wcześniej ustalona na podstawie osobnego dokumentu – rozporządzenia.
Zmiany w przedszkolach
Rzeczniczka prasowa MEN Ewelina Gorczyca przekazała w rozmowie z „Gazetą Prawną”, że resort „podjął już konkretne działania w obszarze higieny cyfrowej w przedszkolach w drodze rozporządzenia, a nie projektowanej ustawy dotyczącej szkół”.
Według MEN-u wynika to z tego, że specyfika funkcjonowania przedszkoli różni się od funkcjonowania szkół. Chodzi przede wszystkim o to, że w przedszkolach dzieci są pod stałą opieką nauczycieli – nie mają przerw, podczas których mają „czas wolny”. W związku z tym nie mogą podobnie jak w szkołach swobodnie korzystać z telefonów.
Od 1 września tego roku będzie obowiązywać rozporządzenie dotyczące podstawy programowej wychowania przedszkolnego. Według niego dzieci nie będą mogły korzystać samodzielnie ze smartfonów i innych urządzeń ekranowych. Wyjątkiem będą przedszkolaki ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Ekrany ma obsługiwać jedynie nauczyciel – wyłącznie w celach dydaktycznych.
Zmiany w szkołach
Ministerstwo edukacji w projekcie ustawy dotyczącym szkół chce wprowadzić zakaz korzystania z urządzeń elektronicznych, które umożliwiają porozumiewanie się na odległość, rejestrowanie obrazu i dźwięku podczas pobytu w szkołach.
Wyjątkiem ma być wcześniej uzasadniona zgoda nauczyciela lub sytuacja zdrowotna ucznia. W razie naruszenia zakazu szkoła ma stosować metody wychowawcze lub kary statutowe, może też zostać obniżona ocena z zachowania.
Czytaj też:
Zwrot MEN, dyrektorzy mają problem. ZNP bije na alarmCzytaj też:
MEN cofnie rewolucyjną decyzję? Wśród nauczycieli wrze. „Dziecko wylane z kąpielą”
