Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły poinformowała, że zrzeszone w niej 94 organizacje społeczne 14 czerwca 2026 r. o godz. 12:00 pod pomnikiem Kopernika w Warszawie planują wielką manifestację pod hasłem „Dobra szkoła – silna Polska”. Organizator wyjaśnił, że „nie może pozostać biernym, obserwując kolejne działania MEN”. Jako przykład wymieniono tutaj obowiązkową edukację zdrowotną, stawianie nauczycieli pod ścianą, czy konsekwentne obniżanie poziomu.
Uderzają w reformę szefowej MEN. „Chcemy wyrazić swój głęboki sprzeciw i niezadowolenie”
– Chcemy wyrazić swój głęboki sprzeciw i niezadowolenie z powodu wdrażania reformy pani minister Nowackiej, która w zasadzie, jak my to mówimy, jest deformą, czyli niszczeniem polskiego systemu edukacji na rzecz eksperymentowania na żywym organizmie, jakim są polskie szkoły, dzieci uczestniczące w tym systemie oraz nauczyciele – powiedział na konferencji prasowej Sławomir Skiba z KROPS.
Prezes Stowarzyszenia Nauczyciele dla Wolności Agnieszka Pawlik-Krygulska zarzuciła szefowej MEN, że „jest głucha na głos społeczny, który jej się nie podoba”. Podkreśliła, że „nie ma na to zgody”, podobnie jak na „pozorowane konsultacje”. Szefowa organizacji zwróciła uwagę, że Nowacka zignorowała pół miliona podpisów pod projektem ustawy „Tak dla religii i etyki w szkole”. – Po ostatniej komisji edukacji jesteśmy oburzeni tym, co się tam zadziało – mówiła Pawlik-Krygulska.
Manifestacja nauczycieli i rodziców przeciwko szefowej MEN. Powodem reformy Barbary Nowackiej
Minister edukacji narodowej dostało się też m.in. za „lekceważenie weta Karola Nawrockiego ws. Reformy 26 oraz za łamanie konkordatu”. Marek Puzio z Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris wspomniał o procedowaniu projekt ustawy, która wprowadza centralnie ustalony katalog praw i obowiązków ucznia. Jego zdaniem „to spowoduje, że szkoły będą mieć ograniczone możliwości ustalania podstawowych zasad w statucie dotyczących, np. stroju ucznia”.
– Na poziom ustawy ma być wpisane prawo ucznia do kształtowania własnego wyglądu, czyli na przykład do przychodzenia do szkoły w kolorowych włosach, z kolczykami w różnych częściach twarzy czy z tatuażami – mówił prawnik. Marek Grabowski, socjolog z Fundacji Mamy i Taty alarmował, że „obecnie wszystkie działania MEN uderzają w rodzinę, pokazują ją jako jakiś obszar patologii, z którym należy walczyć, a nie go wspierać”.
Czytaj też:
Nauczyciele liczyli na stały dodatek. MEN rozwiewa wątpliwościCzytaj też:
Polityk PiS chwali decyzję MEN. Wskazuje też poważny problem
