Barbara Nowacka została zapytana o prace nad ograniczeniem dostępu do mediów społecznościowych dla dzieci i młodzieży. Szefa MEN podkreśliła w RMF FM, że przykład Australii, która jako pierwsza wprowadziła te rozwiązania pokazał, gdzie są problemy. Nowacka ujawniła, że „państwa europejskie pracują nad wspólnymi rozwiązaniami, czy to w ramach Unii, uczy jako poszczególne kraje, z którymi Polska jest w kontakcie”. Chodzi o Francję, Niemcy, czy Szwecję.
W kontekście ograniczenia dostępu do pornografii minister edukacji narodowej „jest w dobrym kontakcie” z ministrem cyfryzacji Krzysztofem Gawkowskim. Pod obrady Sejmu wchodzi ustawa, która umożliwi „bezpieczną i anonimową weryfikację wieku”. Nowacka wyraziła nadzieję, że wszyscy zgodzą się, że „siedmiolatek nie powinien być narażony na tego typu treści”. Szefowa MEN mówiła, co zrobić, aby konta nie wróciły.
Barbara Nowacka rozmawia z Donaldem Tuskiem. „Pamiętajmy, że stajemy przeciwko big techom”
– Musimy te rozwiązania wprowadzić mądrze i bezpiecznie. Też wszyscy na początku na takiej fali huraoptymizmu powiedzieliśmy: „Zrobimy to szybko” – przyznała Nowacka. Rozmowy w tej sprawie były również prowadzone z Donaldem Tuskiem i ministrem nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Polski Maciejem Berkiem. Minister edukacji narodowej liczy na to, że „w przyszłym roku będzie to realne”. – Pamiętajmy, że stajemy przeciwko big techom – zaznaczyła Nowacka.
Szefowa MEN skomentowała też kolejny raport o bezpieczeństwie dzieci w sieci. – Gdy okazuje się, że znowu siedmiolatki mogą oglądać treści nie tylko upokarzające, zastraszające, ale też pornograficzne, patostreamingowe czy chociażby zachęcające do przemocy i agresji, to w głowie każdego z nas jest taki dzwonek alarmowy – mówiła Nowacka. Minister edukacji narodowej poruszyła również wątek telefonów w szkołach w obliczu głosu inicjatywy uczniowskiej, że Karol Nawrocki rozważa weto.
Ograniczenie mediów społecznościowych i zakaz telefonów w szkołach. Szefowa MEN komentuje
– Dzisiaj o godz. 17 na komisji sejmowej będziemy o tym projekcie rozmawiać. To jest zmiana, której oczekują nauczyciele. Mówią zdecydowanie, że potrzebują rozwiązania centralnego, bo często lokalne rozwiązania były podważane. To jest moje też doświadczenie ze spotkań w ramach Kompasu Jutra – podsumowała Nowacka. Szefowa MEN na koniec podała dane, zgodnie z którymi w ponad połowie szkół były już tego typu restrykcje.
Czytaj też:
Uczniowie na „wagarach” z rodzicami. Szefowa MEN reaguje Czytaj też:
MEN szuka recepty na pęczniejący problem w szkołach. „Do tego zachęcamy”
