Od 2 do 4 września miało miejsce 65. posiedzenie Sejmu obecnej kadencji. Nałożyło się to na początek roku szkolnego, w związku czym reporter TVN24 Radomir Wit zapytał posłów o ich wspomnienia ze szkoły. Miło wspominał je Łukasz Osmalak z Polski 2050. – Patrząc na szkołę z perspektywy dzisiejszego dorosłego życia, zdecydowanie bardzo miło – powiedział polityk. Zaprzeczył także, że zdarzyło mu się nie zdać z klasy do klasy. Osmalak wyznał też, że „na szczęście na świadectwie nie miał dwój”.
Poseł Polski 2050 zastrzegł jednak, że „pojedyncze w trakcie roku szkolnego się zdarzały”. – Raz się chyba przydarzyła trójka, ale jak dobrze pamiętam w siódmej klasie podstawówce z geografii, ale to raczej traktuję to jako wypadek przy pracy. Raczej czwórki i piątki. Jak pojawiły się szóstki, to nawet szóstki też się zdarzały – mówił Osmalak. Polityk wymienił wszystkich sąsiadów Polski, ale musiał się chwilę zastanowić przy Litwie. Zamiast obwód królewiecki powiedział z kolei kaliningradzki.
Wspomnienia posłów w związku z początkiem roku szkolnego. Problemy z geografią i matematyką
Osmalak zapewnił, że w jego klubie parlamentarnym nie ma nikogo, kto by zasługiwał, aby siedzieć w „oślej ławce”. Rafał Romanowski z PiS swoją szkołę podstawową wspominał z kolei „najlepiej jak tylko jest to możliwe”. Polityk również zdawał z klasy do klasy, ale dwóje zdarzały mu się w liceum. Romanowski przyznał, że najgorzej szło mu z matematyki „dlatego ma typowe wykształcenie humanistyczne”. Wspomniał także o swoim uwielbieniu do historii.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości jako zagadkę dostał do rozwiązania równanie matematyczne 7 + 7 x 7. Romanowski zapomniał jednak o kolejności wykonywania działań i zaczął od dodawania, zamiast mnożenia. Uczniom poradził natomiast, aby „zaufali swoim nauczycielom”. – Na pewno są wybitnie przygotowani do tego, żeby przygotować ich do dorosłości, do normalnego życia, do funkcjonowania – mówił polityk PiS.
Poseł PiS z radą dla uczniów na rozpoczęcie roku szkolnego. „Na litość boską”
Romanowski polecił też, aby „przede wszystkim nie klepali według jakichś konkretnych schematów, tylko żeby szukali w swoim kształceniu pasji”. – I czytajcie na litość boską, odkładajcie te swoje laptopy, różnego rodzaju urządzenia elektroniczne, które wam kradną czas. Oprócz lektur szkolnych minimum w miesiącu jedną dodatkowo książkę i zdecydowanie to wpłynie bardziej pozytywnie na waszą ocenę – podsumował.
Z klasy do klasy zdawał też Sławomir Ćwik z klubu Centrum. Jemu także się zdarzało mieć dwóje, ale nie na końcowym świadectwie. – Uchodziłem za w miarę dobrego ucznia. Aczkolwiek już na egzaminach na studiach zdarzało mi się przystępować do egzaminu poprawkowego – wyznał nowy wiceminister klimatu i środowiska.
Czytaj też:
Mięso w szkołach tylko dwa razy w tygodniu. Była minister zdrowia punktuje „dietę planetarną” Czytaj też:
Awantura o kaszę. Nowacka nazywa Morawieckiego „niedouczonym”
