Nowy pomysł naukowców. Wydaje się szalony, ale może uratować Europę

Nowy pomysł naukowców. Wydaje się szalony, ale może uratować Europę

Klify w północnej Francji
Klify w północnej Francji / Źródło: Shutterstock / Hakan Ozturk
Naukowcy znaleźli sposób na uchronienie Europy przed zalaniem. Chcą zbudować dwie ogromne tamy, które oddzielą kontynent od Atlantyku.

Dwie gigantyczne tamy. Jedna długości ponad 480 km między Szkocją a Norwegią, druga 160-ciokilometrowa od wybrzeża Anglii do francuskich klifów. Taki pomysł ma grupa naukowców, którzy obawiają się, że europejskie kraje już niedługo mogą zostać zalane ze względu na topniejące lodowce.

Odgrodzić się od Atlantyku

W czasopiśmie American Journal o Meteorology opublikowano artykuł, który pokazuje bardzo odważny pomysł na uchronienie Europy przed zalaniem związanym z ocieplaniem się klimatu. Naukowcy z Królewskiego Instytutu Badań Morskich w Holandii proponują wybudowanie dwóch ogromnych tam, które odgrodzą Morze Północne i Morze Bałtyckie od Oceanu Atlantyckiego. „To jest plan, którego nie chcemy realizować. Jeśli jednak będzie konieczny, to jest to wykonalne technicznie i finansowo” – napisali naukowcy.

Jeśli doszłoby do realizacji projektu, stałby się on jednym z najdroższych i najtrudniejszych, jakie kiedykolwiek zrealizowano. Jego budowa wyceniana jest na 250-550 mld dolarów. Jak twierdzą autorzy, jest to kwota osiągalna, ponieważ powinna być pokryta przez kilkanaście krajów, które w przeciwnym wypadku ucierpiałyby z powodu podtopień.

Eksperci są sceptyczni

Część ekspertów twierdzi jednak, że dużo taniej i skuteczniej wyjdzie budowa zabezpieczeń na wybrzeżach zagrożonych państw. Taka opinia jest również bliska samym autorom projektu. Twierdzą oni, że ich propozycja ma być alarmem, który pokaże, że jeśli nie zatrzymamy zmian klimatycznych, to takie rozwiązanie może być konieczne.

Czytaj także:
Grenlandia chce zarobić na zmianach klimatu. Będzie sprzedawać wodę z topniejących lodowców

Opracował:

Czytaj także

 2
  •  
    zniszczą ekosystem i tyle, Europejskie lewicowe elity powinny już się poddać eutanazji byłoby postępowo i z korzyścią dla normalnych, ślad węglowy byłby mniejszy
    • Tylko zaden z tych pseudonaukowcow nie wzial pod uwage, ze Baltyk potrzebuje co jakis czas "wlewek" z Oceanu Atlantyckiego, gdyz inaczej stanie sie martwa sadzawka. Pisal juz o tym profesor Kazimierz Demel w ksiazce "Zycie morza", ale coz wymagac od naukowcow formatu dr. Spurek !