Minister rolnictwa apeluje o oszczędzanie wody. „Może jej zabraknąć do jedzenia”

Minister rolnictwa apeluje o oszczędzanie wody. „Może jej zabraknąć do jedzenia”

Jan Krzysztof Ardanowski
Jan Krzysztof Ardanowski / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
– Oszczędzajmy wodę. To dotyczy każdego z nas, nie tylko rolników – zaapelował minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski. W wielu regionach Polski panuje obecnie ogromna susza.

Obecny, niski stan wód oraz zapowiedzi meteorologów o niskim prawdopodobieństwie pojawienia się wystarczającej ilości opadów zapowiadają kolejny rok, w którym susza da bardzo mocno znać o sobie. Minister rolnictwa zwraca uwagę, że na rozmiar skutków suszy ma wpływ postawa każdego z nas. – Dziś nie ma warunków do tego aby podlewać trawniki czy przydomowe ogródki. Dziś musimy zastanawiać się nad wykorzystaniem każdej kropli wody w sposób racjonalny – podkreślił minister.

- Zwracam się do państwa z bardzo nietypowym apelem, z wielką prośbą. Zacznijmy oszczędzać wodę, szanujmy wodę, nie trwońmy jej bezproduktywnie, nie trwońmy jej w sposób głupi. Tej wody, której mamy mało, może zabraknąć również do potrzeb komunalnych, do jedzenia, do utrzymania zwierząt - powiedział minister rolnictwa.

W warunkach niedoboru wody bardzo istotne jest jej oszczędzanie na każdym kroku oraz zatrzymywanie do celów gospodarczych wód opadowych. – Każdemu z osobna wydaje się, że to niewielkie oszczędności i zasoby, ale w skali całego kraju są to miliony, dziesiątki milionów litrów wody, która może być wykorzystana gospodarczo – dodał Ardanowski.

Skutkiem suszy wzrost cen żywności

Minister zwrócił uwagę, że jednym z dotykających każdego skutków suszy jest wzrost cen żywności. Duży spadek produkcji roślinnej, a wraz z nim ograniczona dostępność pasz oznacza w konsekwencji spadek produkcji zwierzęcej. Dlatego, w interesie nas wszystkich minister apeluje o maksymalne ograniczanie zużycia wody i jednocześnie o zatrzymywanie wód opadowych. – Rolnikom przypominam, że są środki na urządzenia nawadniające i zatrzymujące wodę w gospodarstwach. Warto i należy z nich korzystać. Całkowicie suszy nie zapobiegniemy, ale możemy ograniczyć jej skutki – podkreślił minister.

Trudna sytuacja hydrologiczna

– Obecne dane świadczą o gorszej sytuacji hydrologicznej niż w latach ubiegłych. Warto zaznaczyć, że w marcu i w kwietniu stany wody na rzekach w Polsce powinny rosnąć z powodu zasilania rzek wodami roztopowymi. Zaistniała obecnie sytuacja jest więc bardzo niekorzystna w perspektywie dalszych miesięcy – ocenił Grzegorz Walijewski, rzecznik prasowy IMGW.

Czytaj także:
Susza w Polsce. Będzie nowy typ ostrzeżeń

Czytaj także

 2
  •  
    oczywiscie PIS bedzie chcial wszystko zwalic na PO
    • A kogo to obchodzi! Powiedz lepiej co zrobiłeś w sprawie retencji. Odpowiem. Nic nie zrobiłeś. A odstrzał bobrów retencję ograniczył..