Top 5: filmy o pielęgniarzach i opiekunach

Top 5: filmy o pielęgniarzach i opiekunach

Dodano:   /  Zmieniono: 
Opieka domowa / Domácí péče (2015)
Opieka domowa / Domácí péče (2015) / Źródło: Spectator
O fachu, jakim jest pielęgniarstwo, mówi się w Polsce głównie w kontekście strajków. Premiera czeskiej „Opieki domowej” zachęciła nas do przełamania tej tendencji i stworzenia niniejszego zestawienia. Oto pięć interesujących filmów o pielęgniarzach i opiekunach.

„Wygrać z losem”, reż. John Sayles (USA 1992)

Mimo dwóch nominacji do Oscara „Wygrać z losem” (ang. „Passion Fish”) jest dziś filmem zapomnianym. Zupełnie niesłusznie, bo John Sayles ma rzadki dar opowiadania „od serca”, a jego niepozorny dramat stanowi doskonałą manifestację tej umiejętności. Historia przykutej do wózka gwiazdy opery mydlanej na pierwszy rzut oka wydaje się równie ambitna, co owa telenowela, jednak w tym przypadku prostota i zwyczajność działają na plus. May-Alice i opiekująca się nią pielęgniarka Chantelle mają trudny start, lecz ostatecznie pomagają sobie wzajemnie wyjść z dołka. Historia przypomina trochę tę znaną z „Nietykalnych”, ale Sayles unika błazenady, w miejsce której wlewa wiele ciepła i życiowej mądrości. Do tego, jakby mimochodem, dorzuca kilka słów na temat uprzedzeń rasowych na amerykańskiej prowincji. A że wszystko to czyni z prostoduszną empatią, jego „Wygrać z losem” jest filmem doskonale ludzkim. Szkoda, że przegrało z czasem. / DP

„Code Blue”, reż. Urszula Antoniak (Dania, Holandia 2011)

„Code Blue” sprawiło widzom i krytykom trudność w interpretacji. Postać Marian – pielęgniarki, która skraca cierpienia ciężko chorych pacjentów poprzez pokryjome wstrzykiwanie im śmiertelnej dawki leków – często utożsamiana jest z samą kostuchą. Owszem, anorektyczne ciało Bien de Moor może budzić jednoznaczne skojarzenia, lecz odbiorcom filmu często umyka fakt, że dobrotliwość Marian jest tylko maską. Kobieta, która najprawdopodobniej własne życie straciła (w jej prawie pustym domu stoją nierozpakowane pudła), za wszelką cenę pragnie wkraść się w życie innych osób. Zawód pielęgniarki pozwala jej nie tylko na podglądactwo, ale także na decydowanie o czyimś losie. Czystym aktem wojeryzmu jest sekwencja, w której Marian i jej sąsiad z naprzeciwka obserwują z okien brutalny gwałt. Doświadczenie to rozbudza w nich niezdrowe podniecenie, które rozładować próbują poprzez odegranie owej sceny poniżenia i agresji w finale filmu. Jeśli Marian rzeczywiście jest Śmiercią, to przydałaby się jej kilkuletnia terapia. / DP

„Opiekun”, reż. Michel Franco (USA 2015)

„Opiekun” Michela Franco, zdobywca lauru dla najlepszego scenariusza podczas festiwalu w Cannes w 2015 roku, to film, który opowiada o monotonii życia pielęgniarza. Historia, inspirowana wydarzeniami z życia samego reżysera, bez upiększeń prezentuje codzienną rutynę głównego bohatera, świetnie zagranego przez Tima Rotha. Jego David jest apatyczny i wycofany. Paradoksalnie to jednak właśnie to ułatwia mu nawiązać kontakt ze swoimi pacjentami, którzy znajdują się w podobnym stanie. „Opiekun” staje się więc interesującym stadium przypadku, które ukazuje „niecodzienną, intymną więź” między pielęgniarzem a pacjentem, jak o swoim dziele mówił sam reżyser. / MK

Czytaj więcej w pełnej recenzji filmu.

„Nietykalni”, reż. Olivier Nakache, Eric Toledano (Francja 2011)

Francuski film, który nominowany był do Złotego Globu w kategorii Najlepszy Film Zagraniczny, w niezwykle wyważony i komediowy sposób dotyka tematu niepełnosprawności. Philippe (dobry François Cluzet) ma stwardnienie rozsiane, w związku z czym całe życie spędza na wózku. Kiedy poznaje przebojowego Drissa (znakomity Omar Sy) w jego życie nie tylko wkracza nowa, dzika energia, ale i sam mężczyzna zaczyna odzyskiwać dawny wigor. „Nietykalni” to przede wszystkim filmowe starcie charakterów, jak i specyficzna komedia omyłek. Obraz, który bawi i uczy, dając przy tym nadzieję na lepsze jutro, ale nie pozostawiając też złudzeń. Wyjątkowo wyrazista opowieść, która nikogo nie pozostawi obojętnym. / MK

„Opieka domowa”, reż. Slávek Horák (Czechy, Słowacja 2015)

Vlasta jest pielęgniarką z powołania. Odwiedziny w domach swych pacjentów traktuje jako pewien rodzaj misji, którą chcąc nie chcąc przenosi na swe życie prywatne. Mąż bohaterki, przyzwyczajony do ciągłego mu usługiwania, nie umie nawet uruchomić pralki. Córka wyprowadziła się do miasta, bo nie mogła znieść ciągłego nadskakiwania matki. Swą postawę cierpiętnicy, która myśli o wszystkich, ale nigdy o sobie, Vlasta dostrzega dopiero w sytuacji kryzysowej. W dość przypadkowy sposób dowiaduje się bowiem, że w jej ciele zagnieździł się złośliwy nowotwór, w walce z którym stoi na przegranej pozycji. „Opieka domowa” jest zatem filmem o powolnym umieraniu – widz obserwuje kolejne fazy godzenia się z nieuleczalną chorobą – lecz przede wszystkim opowiada o miłości do samego siebie. Horák tę lekcję zdrowego egoizmu prowadzi bez zadęcia, za to ze sporą dozą ironii, która współtworzy przy okazji realistyczną panoramę czeskiej prowincji. / DP

Czytaj także

 0

Czytaj także