Nie będziesz im mówić, co mają robić - silne kobiety w kinie

Nie będziesz im mówić, co mają robić - silne kobiety w kinie

Najbardziej niebezpieczna kobieta to ta, której próbowano powiedzieć co ma, a czego nie może robić. W ostatnich latach Kino daje nam coraz więcej przykładów niestereotypowych, silnych kobiet, które wymykają się rygorowi męskich zasad. Z okazji piątkowej premiery "Lady M" postanowiliśmy przyjrzeć się kilku najciekawszym "Silnym Kobietom Kina".

Katherine, „Lady M”

Główna bohaterka (świetna Florence Pugh) ma być wierną żoną i przykładną panią domu w domostwie oddalonym od jakiejkolwiek innej posiadłości o wiele kilometrów. Ma rozkładać nogi, gdy zechce tego mąż, uśmiechać się do gości i nie zadawać zbędnych pytań. Co jednak stanie się, gdy kobieta nie będzie mogła dłużej wytrzymać kagańca nakładanego przez społeczeństwo i (dosłownie) porzuci gorset obowiązujących ją norm? Pokaże pazury i z dzikością lwicy o wzroku baranka zacznie eliminować wszystkich, którzy stoją na jej drodze do szczęścia.

Panna Młoda, „Kill Bill”

Kiedy Twój ślub idzie niepo Twojej myśli i zamiast „i żyli długo i szczęśliwie” słyszysz huk strzału z pistoletu wycelowanego prosto w twoją pierś, masz prawo się mścić. I to właśnie robi Panna Młoda, bohaterka brawurowego „Kill Billa” Quentina Tarantino, w którą z niezwykłą werwą i nieposkromioną energią wcieliła się Uma Thurman.

Furiosa, „Mad Max: Fury Road”

Jedna z kobiet Immortana Joe, nie chce być jego kolejną „trophy wife”, mająca rodzić jedynie potomków. Postanawia więc zbuntować się i pomóc grupie kobiet uciec ze strefy wpływów groźnego mężczyzny. Furiosa jest jednym z największych „bad-assów” Kina Akcji ostatnich lat. Postacią skomplikowaną, z krwi i kości, potrafiącą nie tylko dzierżyć każdego rodzaju broń, ale także wprost mówiącą o swoich potrzebach i nie bojącą się konsekwencji swoich czynów.

Dziewczyna, „O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu”

Nie tylko samotnie jeździ na deskorolce nocami po ulicach Iranu, nie boi się też groźnie wyglądających mężczyzn, którzy dziwnie na nią spoglądają. Pewnie dlatego, że sama jest najgroźniejszym stworzeniem w mieście, więc robi to co chce i kiedy chce. Kiedy się zakocha, nie boi się postawić pierwszego kroku. Nie boi się mówić o tym co leży jej na sercu. No i ma słabość do kotów.

Justine, „Free Fire”

„Free Fire” Bena Wheatleya to rozpędzone kino akcji w skali minimum. Historia, rozgrywa się bowiem w jednym hangarze, gdzie dwie zwaśnione drużyny rzezimieszków stają ze sobą w szranki. Film mami przede wszystkim ciągłą zmianą sojuszy oraz interesującą wariacją na temat stałych elementów kina sensacyjnego.... (świetna Brie Larson) jako jedyna kobieta w grupie okazuje się jeszcze bardziej nieprzewidywalna niż reszta. Potrafi nieźle zaskoczyć i gdy przyjdzie co do czego, nacisnąć za spust. Trzeba walczyć o swoje!

 2
  •  
    to się zmieni, idzie islam i kobiety będą prowadzane na smyczy, oto efekt lewicowej logiki hahaha

    Czytaj także