Będzie nowy film z... Marilyn Monroe. Wytwórnia zaskoczyła fanów

Będzie nowy film z... Marilyn Monroe. Wytwórnia zaskoczyła fanów

Legendarna aktorka Marilyn Monroe, która zmarła na skutek przedawkowania narkotyków, zostanie „przywrócona do życia” i pojawi się w nowym filmie. Wszystko za sprawą magii technik komputerowych.

Galeria:
Marilyn Monroe

Aktorka i modelka Suzie Kennedy została przemieniona w awatara Marilyn Monroe przy pomocy najnowocześniejszej technologii w słynnym Pinewood Studios, z którego wyszły filmy takie jak "Star Wars" czy "James Bond". Projekt jest dziełem londyńskiego producenta i pisarza Chrisa Ongaro.

41-letnia Suzie Kennedy spędziła wiele godzin w studiu, kiedy znawcy skanowali jej twarz i ciało w celu "wyprodukowania" awatara ikony kina. W sumie wykonano ponad 3 tysiące zdjęć. Kennedy była niemal stale otoczona przez 181 kamer, które śledziły jej każdy ruch z wszystkich możliwych stron.

Suzie Kennedy pojawiła się już jako Marilyn Monroe w filmie "Bladerunner 2049". – Uwielbniam odwagę użycia technologii do takiego celu. To będzie cudowne, móc zobaczyć ją znów na ekranie – mówi aktorka.

Śmierć Marilyn Monroe

5 sierpnia 1962 roku, o wpół do piątej nad ranem, doktor Ralph Greensone zadzwonił do sierżanta Jacka Clemmonsa z policji Los Angeles, by poinformować go o śmierci Marilyn Monroe. Aktorka zmarła w swoim domu w Brentwood; Greensone znalazł ją leżącą na łóżku ze słuchawką telefoniczną w dłoni. Miała 36 lat. Oficjalną przyczyną śmierci miało być przedawkowanie środków nasennych. Do dziś na temat jej śmierci krążą teorie, że aktorka została zamordowana ze względu na jej romans z prezydentem Stanów Zjednoczonych Johnem F. Kennedym, a także jego bratem Robertem, kontakty z CIA, środowiskami komunistów a nawet mafią.

Czytaj także

Czytaj także