Nowy film Szumowskiej. „Wreszcie mamy artystyczne kino jak za Kieślowskiego”

Nowy film Szumowskiej. „Wreszcie mamy artystyczne kino jak za Kieślowskiego”

Małgorzata Szumowska
Małgorzata Szumowska / Źródło: Newspix.pl
Bardzo prosta fabuła. Typowe nowe strzeżone osiedle dla bardzo bogatych i bardzo zagubionych ludzi. Zbiorowisko identycznych białych pałacyków z kolumienkami i rzeźbami. W tę luksusową enklawę wchodzi Obcy – Ukrainiec z Prypeci, masażysta, będący zlepkiem wyobrażeń człowieka Zachodu o wschodnioeuropejskiej mistyce: trochę Kaszpirowski, trochę napromieniowany radioaktywnie Rasputin.

I światła zgasi samym wzrokiem, i ból głowy wyleczy dotknięciem i zahipnotyzuje, i przytuli, i pocieszy. Chodząc z nim (i jego przenośnym łóżkiem do masażu) po kolejnych domach poznajemy całą galerię dzisiejszego wyobcowania „na bogato”. Pierwsza bohaterka – klientka (grana przez Maję Ostaszewską) jest bardzo podobna do matek moich rozlicznych sąsiadów na Osiedlu Wilanów. Rozkojarzona, rozdygotana, nawet w czasie masażu krzyczy do dzieci, coś jej upada, jest rozgardiasz, powtarza komunały i wylatują z niej jak z pudełka z płatkami śniadaniowymi przeczytane w Internecie newsy.

Odwrotność skupionego, milczącego, skierowanego do wewnątrz masażysty o oczach mistyka. Uosabia wszystko to, co zawsze przeraża mnie w bogatych rodzinach.
Artykuł został opublikowany w 22/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także