Pierwszy od 30 lat budżet bez deficytu. Jak to osiągnąć? Ekonomista wyjaśnia

Pierwszy od 30 lat budżet bez deficytu. Jak to osiągnąć? Ekonomista wyjaśnia

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki / Źródło: Newspix.pl / Maciej Goclon
Jak informuje „Rzeczpospolita”, rząd ma zamiar przedstawić pierwszy od 30 lat projekt budżetu z zerowym deficytem. Czy jest to możliwe? Skąd państwo weźmie brakujące miliardy złotych? Na te pytania odpowiedział ekonomista Ignacy Morawski.

Budżet państwa na 2020 rok bez deficytu? Według „zbliżonych do rządu” źródeł „Rzeczpospolitej”, taki plan ma przedstawić we wtorek premier na posiedzeniu Rady Ministrów. Gdyby te doniesienia się potwierdziły, byłby to pierwszy przypadek od 30 lat, gdy do kasy naszego państwa wpływa tyle samo lub więcej środków, niż to państwo wydaje.

Brakujące miliardy

Plan, który ma przedstawić rząd premiera Morawieckiego, brzmi niezwykle ambitnie. Jak wynika z szacunków Ministerstwa Finansów, chodzi bowiem o ponad 28,5 mld złotych, których do końca tego roku ma zabraknąć w budżecie państwa. W samym czerwcu deficyt wyniósł 5 mld złotych, co stanowiło wzrost o 17,7 proc. w porównaniu do wcześniejszego miesiąca. Skąd rząd chce wziąć brakujące miliardy? Na to pytanie odpowiedział na  Ignacy Morawski, analityk SpotData.

Jego zdaniem brakujące pieniądze pochodzić będą, zgodnie z Wieloletnim Planem Finansowym Państwa z czterech głównych źródeł:

  • 7,5 mld zł z podwyżek składek na ZUS
  • 3,1 mld zł ze zwiększenia ściągalności składek ZUS
  • 13 mld zł z likwidacji OFE
  • 6,5 mld zł z dodatkowej aukcji uprawnień CO2

Ich uzupełnieniem mają być pieniądze uzyskane ze sprzedaży częstotliwości 5G.

Budżet skrojony na wybory

Jak twierdzi „Dziennik Gazeta Prawna”, projekt nowego budżetu, który ma zostać przedstawiony po jutrzejszej Radzie Ministrów, ma być skrojony pod październikowe wybory parlamentarne. Zdaniem dziennika, w projekcie ma zabraknąć kontrowersyjnych propozycji, które przedstawiało Ministerstwo Finansów kierowane jeszcze przez Teresę Czerwińską. Nie zobaczymy więc prawdopodobnie podwyżek podatków, w tym najgłośniejszej - podwyżki akcyzy na alkohol i wyroby tytoniowe. Rząd prawdopodobnie wycofa się również z próby zniesienia 30-krotności ZUS.

Czytaj także:
„Rzeczpospolita”: Rząd PiS szykuje pierwszy od 30 lat budżet bez deficytu

Źródło: Rzeczpospolita / Dziennik Gazeta Prawna / Twitter

Czytaj także

 4
  • Jan Kowalski

    problem tylko w tym, że za czasów rządów tyfusa nie szastano pieniędzmi, bo jak mówił naczelny łgarz nie wiedział gdzie są Zakopane, podwyższono podatki, wiek emerytalny, sprzedawano, sorry, prywatyzowano wszystko to co jeszcze zostało, a deficyt rósł.
    takie ci cuda
    • Brawo Panie Premierze! Na taką wiadomość czekałem od dawna. Pokazuje o że jednak pieniądze są w Polsce i nie muszą już wypływać do rajów podatkowych.
      • Niewiadomo czy to dobrze ale jak PiSowce robią to napewno nie dobrze. Jak rządził rząd PO to był deficyt i było dobrze wszystkim więc teraz to kolejna rzecz co ją PiSowce zabierają! Kolejna afera afera braku deficytu! Pamientajcie o tym przy urnach
        • jaki problem ustalić budżet bez deficytu???? każde dziecko w przedszkolu by już wiedziało! - planować wydatki na tyle co się ma, a nie liczyć że dzieci i wnuki spłacą! wielka filozofia budżet bez deficytu! jak ktoś nauczony szastać publicznymi pieniędzmi to oczywiście mu do głowy nie przyjdzie że może nie być deficytu i wymyśla tylko skąd ktoś wziął pieniądze że nie ma deficytu, bo mu do głowy nie przyjdzie, że można dbać o finanse publiczne jak o swoje a nie "bezpańskie".