Podwyżki na uczelniach. Gowin: Będą, ale nie takie, na jakie liczyłem

Podwyżki na uczelniach. Gowin: Będą, ale nie takie, na jakie liczyłem

Jarosław Gowin
Jarosław Gowin / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski/Fotonews
Będzie druga transza podwyżek na uczelniach - zapewnia na łamach czwartkowego wydania „Dziennika Gazety Prawnej” wiceszef resortu nauki Jarosław Gowin. Przyznaje jednak, że podwyżki nie będą tak duże, jak na to liczył.

Gowin był pytany, czy w związku z tym, że w projekcie budżetu państwa nie ma pieniędzy na zapowiadane podwyżki dla naukowców, tych podwyżek nie będzie. – Zapewniam, że będzie druga transza podwyżek. Te środki są zabezpieczone przez ministerstwo. Nie będzie to transza tak wysoka, jak na to liczyłem, ale będzie. Wynagrodzenia na uczelniach wzrosną o ok. 6 proc. – odpowiedział Gowin. – Podwyżki zostaną wypłacone po wejściu w życie ustawy budżetowej z wyrównaniem od stycznia – wyjaśnił.

W roku 2019 uczelnie publiczne otrzymały zwiększoną subwencję – był to 7-procentowy wzrost w stosunku do kwoty ze swojego funduszu wynagrodzeń z 2017 roku. Jeszcze w grudniu 2018 r. Jarosław Gowin mówił jednak o tym dopływie środków, że to nie koniec podwyżek: „Decyzją polityczną Rady Ministrów przyszłoroczne podwyżki wynagrodzeń to jeden z trzech etapów podnoszenia wynagrodzeń kondycji finansowej świata nauki. Chcemy, by w latach 2020 i 2021 nastąpiły dwie następne transze. Liczę na to, że dzięki temu w ciągu trzech lat poziom wynagrodzeń dla pracowników akademickich wzrośnie o ok. 30 proc”.

W innych swoich wystąpieniach – m.in. w lutym 2019 r. w Sanoku – mówił, że w następnych latach będą to podwyżki rzędu 10 proc.

Jednak pod koniec listopada 2019 r. Rada Krajowej Sekcji Nauki NSZZ „Solidarność” oraz przewodniczący Komisji Zakładowych NSZZ Solidarność uczelni wyższych, instytutów badawczych i PAN wyrazili „zdecydowany protest wobec braku w projekcie budżetu państwa na rok 2020 środków na zapowiedziany przez Jarosława Gowina wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego wzrost wynagrodzeń pracowników nauki i szkolnictwa wyższego w roku 2020”.

Związkowcy wyrazili też oczekiwanie, że rząd „zapewni zadeklarowany 10 proc. wzrost wynagrodzeń pracowników szkolnictwa wyższego i nauki w 2020 roku”.

Resort nauki, poproszony wówczas przez PAP o komentarz, przyznał, że w projekcie ustawy budżetowej na 2020 r. nie przewidziano środków na podwyżki w uczelniach. „Niemniej jednak projekt budżetu na 2020 ulegnie zmianom, trwają negocjacje co do jego ostatecznego kształtu” – napisano w odpowiedzi przekazanej PAP.

W połowie stycznia br. sejmowa Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży pozytywnie zaopiniowała w czwartek projekt budżetu państwa na 2020 r. w części dotyczącej szkolnictwa wyższego i nauki oraz Polskiej Akademii Nauk.

Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Sebastian Skuza zapewnił wówczas, że podwyżki są przewidziane, a przeznaczona jest na to rezerwa w kwocie niemal 802 mln zł. Wiceszef resortu przypomniał też, że pod koniec 2019 r. zrównano minimalne wynagrodzenia na uczelniach z instytutami PAN.

Czytaj także:
Sasin: Projekt ustawy dot. rekompensat podwyżek cen prądu jest gotowy

Czytaj także

 1
  • Ten zwiędły, przerośnięty k*tas uważa, że jego rolą jako ministra jest głównie obrona interesów pracowników wyższych uczelni. A co z interesem narodowym? Co z postępującą epidemią lewactwa we władzach i wśród studentów? Co ze stale obniżającym się poziomem naukowym? Co z szykanowaniem profesorów głoszących chrześcijańskie wartości?