Ceny mieszkań już spadają, popyt również spadnie

Ceny mieszkań już spadają, popyt również spadnie

Przez długi czas firmy bardzo pozytywnie oceniały perspektywy swojej branży. Skutek: budowały więcej, niż były w stanie sprzedać. sxc.hu
Na rynku deweloperskim można spodziewać się silnej konsolidacji: jedni zbankrutują, ale drudzy się wzmocnią.
W 2012 roku deweloperzy oddadzą do użytku więcej mieszkań niż w 2011 ? szacuje firma REAS monitorująca rynek deweloperski. W sześciu aglomeracjach kraju (stolica, Wrocław, Poznań, Kraków, Trójmiasto i Łódź) planowane jest oddanie prawie 40 tys. lokali, czyli tylu, ile w czasie boomu w roku 2008 ? uważa Kazimierz Kirejczyk, prezes REAS.

Przez długi czas firmy bardzo pozytywnie oceniały perspektywy swojej branży. Skutek: budowały więcej, niż były w stanie sprzedać. W 2011 roku wprowadziły do oferty w sześciu aglomeracjach 37,5 tys. lokali (wzrost o 21 proc.), a sprzedały 29,7 tys. (plus 7 proc.). W rezultacie rosła liczba mieszkań do kupienia (w IV kwartale 2011 roku było to aż 48,6 tys., z czego 18,2 tys. w Warszawie) i spadały ich ceny ? przeciętnie o 5,7 proc. rok do roku. W stolicy po raz pierwszy od początku 2008 roku średnia cena spadła poniżej 8 tys. zł, a w Łodzi ? poniżej 5 tys. zł za mkw. W pozostałych czterech ośrodkach ceny spadły do 6,1?6,7 tys. zł za mkw.

Zapas lokali w ofercie ? gotowych i jeszcze w budowie ? już nie rośnie. Ale w np. w Warszawie wystarczy na sześć kwartałów sprzedaży, w Trójmieście na pięć (ma stosunkowo najlepiej zrównoważony rynek), a we Wrocławiu aż na osiem (przy założeniu utrzymania sprzedaży z ostatniego roku). W stolicy Dolnego Śląska szykuje się zalew nowych mieszkań. Tu oferta szybko rośnie przy stabilnym popycie, a większość lokali jest jeszcze w budowie ? deweloperzy najwyraźniej zbyt optymistycznie ocenili popyt na lokalnym rynku. Niektórzy z nich mogą mieć kłopoty. Na innych rynkach wcześniej nacisnęli na hamulec i np. w Warszawie liczba mieszkań wprowadzanych do oferty zrównała się z liczbą sprzedawanych.

Co w 2012 roku? Wobec rosnącego bezrobocia wśród młodych i ograniczenia programu 'Rodzina na swoim' coraz trudniej dostać kredyt i kupić nowe mieszkanie. Specjaliści z REAS nie mają pewności, czy tę lukę wypełnią rodziny, które zechcą podnieść standard swojego życia i przeprowadzić się do większych lokali. Dlatego na horyzoncie widać lekki spadek sprzedaży mieszkań.
Nie wszyscy deweloperzy wytrzymają osłabienie koniunktury. ? Na rynku można się spodziewać silnej konsolidacji: jedni zbankrutują, ale inni się wzmocnią ? uważa Paweł Sztejter, partner w REAS.

Czytaj także

 0

Czytaj także