Limit zagranicznych inwestycji OFE wzrośnie do 30 proc.

Limit zagranicznych inwestycji OFE wzrośnie do 30 proc.

W lipcu 2009 r. Komisja Europejska zakwestionowała obowiązujące przepisy, na mocy których OFE mogą przeznaczać na inwestycje za granicą tylko 5 proc. posiadanego kapitału 123RF
Rząd przedstawił plan zwiększenia limitów inwestycyjnych dla Otwartych Funduszy Emerytalnych w aktywa zagraniczne do 30 proc. łącznej wartości środków funduszy. To rezultat ubiegłorocznego wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, według którego dotychczasowe regulacje są sprzeczne z unijną zasadą wolnego przepływu kapitału.
W lipcu 2009 r. Komisja Europejska zakwestionowała obowiązujące przepisy, na mocy których OFE mogą przeznaczać na inwestycje za granicą tylko 5 proc. posiadanego kapitału. Jednak nawet ten wąski margines nie był przez OFE wykorzystywany. Zaangażowanie środków za granicą nigdy nie przekroczyło 2 proc., a przez większość lat obowiązywania ustawy wynosiło poniżej 1 proc.

Przyczyną takiego stanu rzeczy są koszty transakcji, które w przypadku zagranicy nie mogły być pokrywane ze środków przekazywanych przez członków funduszy, tak jak ma to miejsce przy inwestycjach krajowych. Towarzystwa emerytalne muszą brać na siebie wydatki związane z obsługą transakcji poza Polską. Wejście nowych regulacji oznacza zniesienie różnic w źródłach finansowania ? zarówno inwestycje krajowe, jak i zagraniczne będą pokrywane przez członków funduszy. Nowelizacja ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych ma zostać przyjęta w październiku, a będzie obowiązywać od przyszłego roku. Limity inwestycyjne mają być podnoszone etapami, od 10 proc. na początku 2013 r., przez 15 proc. w 2015 r., 20 proc. w 2017 r., 25 proc. w 2019 r., aż do 30 proc. w 2021 r. Nie ma pewności, czy OFE będą chciały korzystać z większych limitów. Liberalizacja przepisów jest wybitnie nie na rękę rządowi, który szczególnie korzysta na łatwym dostępie do kapitału funduszy.

Ministerstwo Finansów mogłoby stracić jednego z największych instytucjonalnych inwestorów w obligacje państwowe, Ministerstwo Infrastruktury nie sprzedałoby tylu obligacji drogowych, a Ministerstwo Skarbu straciłoby dogodnego partnera do prywatyzacji państwowych spółek. Istnieje obawa, że rząd może skutecznie zniechęcić OFE do nowych możliwości inwestycyjnych przygotowywaną nowelizacją dotychczasowej formuły ustalania stóp zwrotu OFE. Wystarczyłoby oprzeć minimalną stopę zwrotu na krajowych wskaźnikach, takich jak indeksy GPW czy oprocentowanie polskich obligacji, jednocześnie ustalając wkład inwestycji zagranicznych w jej kształtowaniu na minimalnym poziomie, np. 5?10 proc. ogółu. W takiej sytuacji OFE po raz kolejny zostałyby skutecznie zniechęcone do zagranicznych inwestycji, ponieważ ewentualne niedostatki musiałyby pokrywać z własnej kieszeni.

Czytaj także

 0

Czytaj także